Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Hergath
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 10
|
Wysłany: Czw Gru 29, 2005 10:02 pm Temat postu: Automat karmelizacyjny czyli (pseudo)profesjonalny sprzęcior |
|
|
Wiele myslalem nad tym jak sporzadzac karmelke nie obawiajac sie punktowego przegrzania, niejednolitosci masy i tym podobnych problemow. Tez myslalem nad tym zeby proces byl taki sam we wszystkich seriach. A do tego trzeba spelnic kilka warunkow: temp., czas przyg. 'rozciapczenie' ( ) masy. Powtarzalnosc serii oznaczalaby wieksza powtarzalnosc dla calego motoru, ale mniejsza z tym... Zastanawia mnie czy nie mozna by uzyc do produkcji karmelki frytownicy (przedwczesny smiech powstrzymac prosze ). Mozna taka dostac za 50 zl. Teraz zdemontowac koszyczek, usunac pokrywe ktora w tym przypadku istniec nie moze. Do zbiornika wstawiamy 'drugie dno', w postaci innego mniejszego pojemnika, to wszystko unieruchamiamy jakims palakiem, najlepiej zespolonym z 'drugim dnem', teraz tylko nalozyc na brzeg maszynki caly pojemniczek, umocowac dla bezpieczenstwa. Teraz zeby stapac po kolejnym stopniu bezpieczenistwa, zalewamy do odp. poziomu szczelinke miedzy zbiorniczkami olejem. Bedzie stanowil bezpeicznik temperaturowy. Dodatkowe zabezpieczonko. Teraz 'korekcimy' skale temp. naszego urzadznka, miedzy kurczakiem a pieczona ryba dorysowujac sygnaturke silnika na karmelek Ustawiamy odpowiednia dla topliwosci skladnikow temperaturke i nasze urzadzonko gotowe. Suplemencikiem bedzie mieszak, jakas mikroprzekladnia pasowa od napedu elektrycznego do jakeijs teflonowej 'czejś' sluzacego jako mieszadeło. Mozna tez krecic calym pojemniorem wewnetrznym, ale to tak jakby budowac chate na wielkiej karuzeli zeby pomieszac herbate. Gdy gotowe all to uzywamy maszynki zgodnie z nakazem rozsadku i doswiadczenia ;P Wrzucamy wszystko, w zlaeznosci od rodzaju procesu... Ale zazwyczaj potem nastapi roztopienie materialu wiec gdy temperaturka na suwaki regulacji temperatury frytowniczki jest odpowiednia, wszsytko topimy w wewnetrznym pojemniorku. Topic sie powinno latwo i bezpiecznie, po raz ze regulowana temperaturka, ale ze to urzadzenie na pewno dokladne nie jest to dla pewnosci siedzi w oleju jako przerzutniku ciepla. I topimy az stopimy. Powinno ladnie chulac. Gorzej jakby jakims cudem zjaral sie paliwiak i jednoczesnie jarajac na maszynke rozrzucajac wszedzie piro-pociski rozgrzanego platiku. Ale chyba az tak zle by nie bylo. I tak proponuje podworeczko, zawsze jest gdzie potem uciekac, w chawirce moze byc gorzej ;P To tyle z mojego pomyslu. Czy to by bylo odpowiednie? Bo jak tak to wydatek rzedu 50zl a wysoka kultura produkcji, bezpieczenstwo i wogle karmelki i sezamki to chyba warto. Pozdrawiam.
Supllements block :
. Rysunek. Zeby nie bylo goloslownie daje tutaj szkic obrazujacy moje all mysli.
.Wyjasnionko. Jesli ktos juz na to wpadl to szczerze przyznaje ze nic o tym nie wiedzialem. Wiec prosze ni scigac za naruszenie praw autorskich
To tyle. Pozdro raz jeszcze. - Herr. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
szyszka57 Banita

Dołączył: 15 Lip 2005 Posty: 22 Skąd: Z warszawy Zainteresowania:motoryzacja i piro
|
Wysłany: Czw Gru 29, 2005 10:53 pm Temat postu: Re |
|
|
Wiesz dobrze ci radze spróbuj cos takiego zrobic to bedzie hit jak to zrobisz to ci dadzą z 5 gwiazdek naprawde spróbuj _________________ obilo mi wiec mnie zbanowali... |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacek R.

Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 1223 Skąd: Z łąk Arkadii a tak serio Kraków
|
Wysłany: Czw Gru 29, 2005 10:59 pm Temat postu: |
|
|
sam myslalem nad jakas eletrycznym piecykiem a raczej łąźnią z regulacja temperaturki... to byłby git majonez... Sproboje poszukać najtańszej frytownicy na allegro, zaraz powiem co znalazem.
Edit: 10 sekund szukania i woila! http://allegro.pl/show_item.php?item=79319332 _________________ Czasem okoliczności zmuszają człowieka do porzucenia swojej dawnej działalności  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
porni
Dołączył: 04 Lis 2005 Posty: 12
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hergath
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 10
|
Wysłany: Czw Gru 29, 2005 11:04 pm Temat postu: |
|
|
JA swoja frytowniczke ktora to przez dlugi czas smazylem frytery, kupilem w jakims supermarkecie za 50 zl. Nie narzekalem.
Cytat: | Wiesz dobrze ci radze spróbuj cos takiego zrobic to bedzie hit jak to zrobisz to ci dadzą z 5 gwiazdek naprawde spróbuj |
jakos nie moge dojsc do podkladu tej wypowiedzi. To sarkazm jakis, chocaiz ironia. Czy jakis text - badziew? Zreszta nieistotne. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacek R.

Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 1223 Skąd: Z łąk Arkadii a tak serio Kraków
|
Wysłany: Czw Gru 29, 2005 11:05 pm Temat postu: |
|
|
Cytat: | Płynna regulacja temperatury 0 - 190 stopni | o fajnie to nawet chłodzi to było by gitez, nastawiamy na ( w jakiej temp topi sie cukier tak swojadrogą??) potem dosypujemy saletre i mieszamy... zajbiste... Chyba zrobie kiedyś zoś takiego...
Edit: nie przejmuj sie, pomysłmi sie podoba, a co Pan Szyszka twierdzi to takie... skrzywienie zawodowe Sceptyczni do wszystkiego jestesmy prawie. Zrealizuj swój projekt (podoba mi sie) to moze przekona niektórych Powodzenia!!!
Szyszka nie bierz tego do siebie  _________________ Czasem okoliczności zmuszają człowieka do porzucenia swojej dawnej działalności  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hergath
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 10
|
Wysłany: Czw Gru 29, 2005 11:15 pm Temat postu: |
|
|
Cytat: | Edit: nie przejmuj sie, pomysłmi sie podoba |
To dobrze ze sie podoba. Tak sie zastanawialem ile by kosztowalo zmontowanie takiej maszynerii od podstaw. To bez dokaldnego kosztorysu cena by przekroczyla kilka razy cene frytownicy. Moduly grzewcze w maire mozlwisoc ze wszystkich stron dla rownomiernego grzania, solidna obudowa dla tego, odpowiednei materialy, odpowiedni pojemni,k podstawowy. A najgorszy reguator, ceizko by to zrealizowac, czujniki i te sprawy... Tutaj jes tchyba o wiele latwiej a skoro juz ktos zrobil cos takiego, i mzona to dostac za kilakdziesiat zklotych, to po co kombinwoac.
Cytat: | Płynna regulacja temperatury 0 - 190 stopni
o fajnie to nawet chłodzi |
Hehe, to 0 stopni traktowane jest jako urzadzenei wylaczone. Choć wiadomo ze ono nigdy nie bedzie mialo tyle stopni, chyba ze jak na dworz epostawimy
Co do pana szyszki to zauważylem w wypowiedzi swego rodzaju szyderstwo. Troche nie rozumiem. Bo nic irracjnolanego nie powiedzialem, nawet jak to nei bedzie sie sprawdzac z jakis tam wzgledow, to wlozenie drugiego pudelka do frytownicy i zalanie tego olejem chyba irracjonalne nie jest. Ale rozumiem, swiat pelen noobow wiec takei podejscie wsrod ekspertow w sumie wydaje mi sie normalne.  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
dziadek kermit

Dołączył: 25 Kwi 2003 Posty: 516 Skąd: z okolicy "Żabidołka"
|
Wysłany: Czw Gru 29, 2005 11:43 pm Temat postu: Żelacho |
|
|
Kłaniam się pięknie:)
mnie sięudało zastosować do grzania karmelko stare żelazko z termostatem. Pomysl chyba był maxlama, ale mialem przyjemność to wypróbować i to działa. Przy nastawie na max ładnie topi. Inna sprawa, że można by termostat żelazkowy zainstalować do zwykłej maszynki elektrycznej i wtedy byłoby ładne podgrzewanko.
Co do ieszadła to obawiam sięże to nie wyda a to z powodu gestości topionego karmelu. Predzej bym tu widział ugniatarkę. _________________ Dziadek Kermit
"co do reszty uważam, że Kartagina powinna być zburzona!" |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pessos

Dołączył: 27 Cze 2004 Posty: 153 Skąd: Trinneck
|
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 10:04 am Temat postu: |
|
|
No więc właśnie żelazko do góry nogami w jakiś uchwyt, nastawić temp blisko trzeciej kropki i nie ma mocnych (to ja pisalem nie maxlam ).
Dlaczego nie frytkownica odpowiedź jest prosta temp karmelizacji sacharozy to cos ok 210*C, a w większości tańszych frytkownic jak już zauwazyliscie regulacja temp jest do 190-200* niby niedużo brakuje i karmelizacja tez z teorii powinna zajsc ale w jakim czasie . Drugim powodem przemawiającym za żelazkiem jest fakt że chyba każdy takowe ma w domq, a z frytkownicą bywa różnie, więc "po co przepłacać"
Pozdrawiam i udanego karmelkowego nowego
Szymon _________________
plany na dziś są takie, że ich nie ma |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Rafał

Dołączył: 27 Sty 2005 Posty: 81 Skąd: to umiesz??
|
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 11:25 am Temat postu: |
|
|
pessos napisał: | No więc właśnie żelazko do góry nogami w jakiś uchwyt, nastawić temp blisko trzeciej kropki i nie ma mocnych (to ja pisalem nie maxlam ).
Dlaczego nie frytkownica odpowiedź jest prosta temp karmelizacji sacharozy to cos ok 210*C, a w większości tańszych frytkownic jak już zauwazyliscie regulacja temp jest do 190-200* niby niedużo brakuje i karmelizacja tez z teorii powinna zajsc ale w jakim czasie . Drugim powodem przemawiającym za żelazkiem jest fakt że chyba każdy takowe ma w domq, a z frytkownicą bywa różnie, więc "po co przepłacać"
Pozdrawiam i udanego karmelkowego nowego
Szymon |
temp zapłonu to 210*C
a łaznia olejowa ma za zwyczaj 170*-190* i to wystarczy
bo jesli tem topienia karmelki jest tak jak mowisz 210* to zelazko tez nagzewalo by tak samo jak frytkownica _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hergath
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 10
|
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 12:20 pm Temat postu: |
|
|
Cytat: | Drugim powodem przemawiającym za żelazkiem jest fakt że chyba każdy takowe ma w domq, a z frytkownicą bywa różnie, więc "po co przepłacać" |
Mhhmmm, dla mnie duze znaczenie ma kultura pracy. Zelazko odwrocone do gory dnem bedzie nadal zelazkiem, i to neichlujnie ustawionym, podpartym bóg iwe czym. Frytownica za to bedzie i frytownica i karmelizatorem. A koszt... Nie jest to taki duzy wydatek w porownaniu z tym co mozna osiganac. Natomiast jesli chodzi o temp. to widze tu konflikt "czy chwyci czy nei chwyci". Moze wypowie sie ktos kto na bank wie przy jakim ciepelku sacharoza sie zkarmeli. Bo ejsli bedzie sie znajdywac 'w skali' to nie widze niczego lepszego. Tylko wrzucac material, podgrzewac i git, ladnie, neibrudno, bezpiecznie bo kolnierz oeljowy, nie przewroci nam sie to i wogle gicior. Ale zapewne zelazko tez nie jest zlym pomyslem. Tylko trza sie zastanowic na jakich warunakch pracy nam zalezy. Dziekuje  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacek R.

Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 1223 Skąd: Z łąk Arkadii a tak serio Kraków
|
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 12:35 pm Temat postu: |
|
|
ejzaraz zaraz. Karmelka ma być jaknajjaśniejsza wiec wystarczy ze cukier sie ztopi, niemusi sie skarmelizować!!! Można by tym osiągnąć białą karmelke... hehehe to bylo by coś. _________________ Czasem okoliczności zmuszają człowieka do porzucenia swojej dawnej działalności  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
dziadek kermit

Dołączył: 25 Kwi 2003 Posty: 516 Skąd: z okolicy "Żabidołka"
|
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 1:05 pm Temat postu: w rzeczy samej |
|
|
Kłaniam się pięknie
W rzeczy samej jest to pomysł pessos'a, a z tego wynika jeden niezaprzeczalny fakt, że pamięc niestety jest zawodna. Niemniej dobrze że autor sam się przyznał bez brania na męki.
Co do łaźni olejowej z frytkownicy, to samo to urządzenie jest już laźnią olejową, więc nowością to nie jest. Ale widzę jedną poważną wadę takiego rozwiązania ( zastosowanie łaźni olejowej ), kontakt naczynia do karmelizacji z olejem. Karmelka, jakby nie robić jest gęsta, znacznie gęściejsza od oleju, więc jeśli wyjmiemy naczynie z karmelką z frytkownicy i będziemy próbowali je przechylić, to pierwej ścieknie po zewnętrznych ściankach olej, niż karmelka się wyleje ze środka. Chyba żeby zostawić to naczynie w spokoju cały czas zanurzone w oleju, wtedy tego problemu nie ma, lecz stopioną karmelkę trzeba jakoś wyjąć, co pozostawiam pomuslowośći userów.
W moim przekonaniu znacznie lepszym rozwiązaniem byłaby łaźnia piaskowa, gdzie zamiast oleju będzie piasek, albo specjalny, wyposażony w termostat, podgrzewacz dopasowany do tygla ( naczynia do stapiania karmelki).
Nasuwa się jeszcze jedno pytanie, po co to wszystko? Czyżbyśmy chcieli robić produkcję kaarmelki w setkach kilogramów  _________________ Dziadek Kermit
"co do reszty uważam, że Kartagina powinna być zburzona!" |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacek R.

Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 1223 Skąd: Z łąk Arkadii a tak serio Kraków
|
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 1:13 pm Temat postu: |
|
|
co do ociekania to ja mam takiepomysly: naczynkow którym topimy karmelke jest wyposarzone w taki uchwyt (jak rączka odpatelni) i wsadza się go do oleju tak ze scisle dolega do okrągłej "uszczelki". I kiedy wyciagamy to z oleju ta "uszczelka" ściaga nam olej z garnuszka Aha uszczelka jest przymocowana na stałe do frytownicy okolo 1cm nad poziomem oleju. Ale nad poziomem oleju przy wsadzonym garnuszku. _________________ Czasem okoliczności zmuszają człowieka do porzucenia swojej dawnej działalności  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joker Gość
|
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 4:29 pm Temat postu: |
|
|
Witam
Właśnie wpadłem na pewien gen ialny albo głupi pomysł. Można by było zrobić sobie taką maszynke do robienia karmelka
Wystarczyłoby tylko mieć :
-jakieś okrągłe coś podobne do wiaderka tylko o wymiarach ok. śr. 20cm, wys. 30cm(metalowe oczywiście)
-jakieś pudełko także metalowe okrągłe lub prostokątne o niewiększej średnicy niż 15cm i wysokości 20cm
-Troche drutu mogą być szprychy
-Jakaś tektura 40/40 5mm grubości
-Poxipol moze być tez diastal
-grzałka (kosztuje jakieś10-30zł) a rozgrzewa siędo ok. 200 stopni
Ostatnio zmieniony przez Joker dnia Pią Gru 30, 2005 4:41 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joker Gość
|
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 4:31 pm Temat postu: |
|
|
zapomniałem o legendzie |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
szpaner

Dołączył: 11 Paź 2004 Posty: 561
|
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 4:48 pm Temat postu: Re: w rzeczy samej |
|
|
dziadek kermit napisał: |
... Ale widzę jedną poważną wadę takiego rozwiązania ( zastosowanie łaźni olejowej ), kontakt naczynia do karmelizacji z olejem. Karmelka, jakby nie robić jest gęsta, znacznie gęściejsza od oleju, więc jeśli wyjmiemy naczynie z karmelką z frytkownicy i będziemy próbowali je przechylić, to pierwej ścieknie po zewnętrznych ściankach olej, niż karmelka się wyleje ze środka. Chyba żeby zostawić to naczynie w spokoju cały czas zanurzone w oleju, wtedy tego problemu nie ma, lecz stopioną karmelkę trzeba jakoś wyjąć, co pozostawiam pomuslowośći userów.
|
Ja nie widzę problemu. Wystarczy na garnuszek nałożyć/przykleić/dospawać/umocować kołnież. W tedy olej zatrzyma się na kołnieżu, z kąd albo skapnie poza docelową pozycją karmelki, albo można zebrać do frytkownicy po taśmie w rurce
Joker: ten pomysł nie jest ani głupi, ani genialny. Jest poprostu zerżnięty.
Co do grzałki, to wybrałeś złe miejsce. _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pessos

Dołączył: 27 Cze 2004 Posty: 153 Skąd: Trinneck
|
Wysłany: Pią Lut 17, 2006 8:56 pm Temat postu: |
|
|
No i macie swoje frytkownice do sporządzania karmelka
Zaczerpnięto ze strony projektu "na karmelku w kosmos" http://sugarshot.org/ _________________
plany na dziś są takie, że ich nie ma |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
policmajster
Dołączył: 07 Maj 2002 Posty: 382
|
Wysłany: Nie Kwi 23, 2006 6:25 pm Temat postu: |
|
|
Witam
Do garnka od gotowania mleka zamiast wody dać oleju....
P |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|