Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ksard
Dołączył: 07 Lis 2003 Posty: 442
|
Wysłany: Wto Lis 01, 2005 4:02 pm Temat postu: Rakiety made by Ksard |
|
|
Witam
W sobotę 29 X 2005 roku odbyła się II wspólna wyprawa "rakietowa" , w której wzieli udział :Agnieszka, Jaskiniowiec, Mały oraz ja, czyli Ksard.
Zabraliśmy 6 modeli rakiet, 5 moich oraz jeden model Małego (POWIEW 2).
Ten temat poświęcę moim modelom.
Na zdjęciu od lewej:
ASTRO 1
ALBIREO 2
MAXI ALPHA3
oraz zdjęcia już z poligonu rakiet HTest4 i Blue5
Model rakiety ASTRO 1
Przeznaczeniem tej rakiety było wyniesienie mini kamery i sfilmowanie lotu z pokładu.
Masa startowa 1100 g.
Napęd : silnik KS140HAl29 z opóźniającym ładunkiem pirotechnicznym.
Start rakiety filmowany był kamerą umieszczoną obok wyrzutni z obiektywem skierowanym w niebo.
Rakieta wystartowała majestatycznie, za wolno i w efekcie nie osiągnęła zaplanowanej wysokości, co spowodowało zbyt późne zadziałanie ładunku miotającego.
Rakieta uległa zniszczeniu, ale kamera przeżyła.
Model rakiety ALBIREO 2
Rakieta została wyposażona w akustyczny system odszukiwania.
Masa startowa 950 g.
Napęd : silnik KS107GAl29 z opóźniającym ładunkiem pirotechnicznym.
To był piekny lot, rakieta bardzo stabilnie mimo silnego wiatru, wzbiła się wysoko.
Układ odzyskiwania zadziałał prawidłowo, ale z niewiadomych względów spadochron nie otworzył się, chociaż opuśćił kadłub modelu.
Na ziemi okazało się, że linki spadochronu splątały się z linką mocującą spadochron do kadłuba.
tutaj -> Film z lotu
Model rakiety Maxi Alpha 3
Tej rakiecie chciałbym poświęcić więcej miejsca, ponieważ większość podzespołów dotarła do mnie od PAULA.
Dodatkowo jeszcze silnikiem napędowym było nasze wspólne dzieło, czyli silnik wielokrotnego PSKS 170 WU.
Był to pierwszy lot rakiety na tym silniku.
Rakieta wyposażona została w układ do odzyskiwania - słynny Denta Mag.
Masa startowa dokładnie 1 kg.
Masa paliwa wyniosła 200 g.
Korpus rakiety wykonany przez Paula z balsy i żywicy epoksydowej - zgodnie z technologią opisywaną na forum.
Głowica z balsy- również produkcji Paula S.
A tak wyglądał sam start rakiety. Był niezwykle dynamiczny (mocny silnik i lekki model - stosunek masy paliwa do masy startowej jak 1:5).
Rakieta pomknęła na bardzo dużą wysokość. Trudno ocenić ale zniknęła z oczu. Układ zadziałał bardzo dobrze, ale tu także wystąpiły trudności ze spadochronem. Rakieta dosyć ciężko przyziemiła. Na szczęście układ elektroniczny nie ucierpiał a sama rakieta po małym remoncie wystartuje ponownie.
Chciałbym jeszcze nadmienić, że przygotowaniem elektroniki zajął się Jaskiniowiec.
Szkoda, że nie ma dźwięku w nakręconym filmie, bo ryk silnika był imponujący. Mam nadzieję, że to usłyszymy, gdy Jaskiniowiec przygotuje jego materiały filmowe z aparatu cyfrowego.
Miejsce przyziemienia
tutaj -> Film z lotu
Albireo 2 - II-gi start
Na zakończenie wystartowała jeszcze raz rakieta Albireo 2.
Tym razem jednostką napędową był silnik z Paliwem żywicznym ZPP.
Na zdjęciach widać płomień wydobywający się z dyszy. To ciekawe, ale nie widzieliśmy tego bezpośrednio podczas startu.
Na zakończenie jeszcze przypomnę, ze w czasie tej wyprawy zaliczył bardzo udany lot POWIEW 2 , ale o tym napisze już Mały.
Tylko dodam, że był to najpiękniejszy lot dnia zakończony wspaniałym lądowaniem na spadochronie.
Kamień spadł mi z serca, ponieważ rakieta startowała na moim silniku.
A tak to wyglądało:
tutaj -> Film z lotu
CDN
Pozdrawiam |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Joker Gość
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2005 6:38 am Temat postu: |
|
|
Witam
Na jakim paliwie startowała rakieta MaxiAlfa 3 bo ładnie poszła |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ksard
Dołączył: 07 Lis 2003 Posty: 442
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2005 2:23 pm Temat postu: |
|
|
Black-Man napisał: |
Na jakim paliwie startowała rakieta MaxiAlfa 3 bo ładnie poszła |
Witam
Wszystkie rakiety za wyjątkiem ostatniego lotu startowały na moich sprawdzonych silnikach seri KS A29. Paliwem jest karmelka glukozowa.
Więcej na ten temat można przeczytać tutaj
Maxi Alpha 3 napędzana była silnikiem wielokrotnego użytku PSKS 170 WU także na karmelce glukozowej.
Naziemna próba silnika
A tak prezentuje się silnik:
Co do mocowania dyszy w moich silnikach, to na razie jest tajemnicą konstruktora.
Pozdrawiam |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacek R.

Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 1223 Skąd: Z łąk Arkadii a tak serio Kraków
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2005 4:29 pm Temat postu: |
|
|
A ja mam akurat pytanie co do twoich Srw Ksard. Widzialem na twojej stronie silnik rakietowy na paliwo HP "ksardzik". Możesz podac mi sklad tego paliwa i konstrokcje silnika?? bardzo mnie to interesuje. _________________ Czasem okoliczności zmuszają człowieka do porzucenia swojej dawnej działalności  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ksard
Dołączył: 07 Lis 2003 Posty: 442
|
Wysłany: Sro Lis 09, 2005 9:30 am Temat postu: |
|
|
Witam
Wczoraj otrzymałem filmy ze startów w wersji udźwiękowionej wykonane i obrobione przez Jaskiniowca.
Zachęcam do oglądania - bez porównania lepsze od tych wykonanych przeze mnie.
I start - rakieta Albireo 2
tutaj -> Film z lotu
II start - rakieta Astro 1
tutaj -> Film z lotu
III start - rakieta Maxi Alpha 3
tutaj -> Film z lotu
IV start - rakieta Albireo 2 (drugi lot na silniku z paliwem ZPP)
tutaj -> Film z lotu
Pozdrawiam i życzę przyjemnego oglądania (i słuchania - zwłaszcza reakcji uczestników ). |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Paul S
Dołączył: 24 Lis 2003 Posty: 252
|
Wysłany: Sro Lis 09, 2005 2:15 pm Temat postu: |
|
|
Witam,
No coz, nic dodac nic ujac. To jest wynik pracy dwuch zawodowcow, jeden robi wspaniale rakiety a drugi super zdjecia.
Jak wykazala praktyka aluminiowe silniki nie sa wcale takie niebespieczne jezeli sie podchodzi do tematu z glowa.
Podziwiac i zazdroscic umiejetnosci i mozliwosci.
Pelen podziwu
Paul |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacek R.

Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 1223 Skąd: Z łąk Arkadii a tak serio Kraków
|
Wysłany: Sro Lis 09, 2005 2:40 pm Temat postu: |
|
|
Zwłaszcza Maxi Alpha ładnie poszla _________________ Czasem okoliczności zmuszają człowieka do porzucenia swojej dawnej działalności  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ksard
Dołączył: 07 Lis 2003 Posty: 442
|
Wysłany: Sro Lis 09, 2005 3:29 pm Temat postu: |
|
|
Witaj Paul
Jest jedna sprawa, którą wartałoby omówić.
Układy odzysku, a zwłaszcza sprawy związane ze spadochronami.
Wiem, ze możesz nam pomóc w tym temacie.
Jako doświadczony modelarz rakiet rozgryzłeś ten temat.
Co Ty na to?
Pozdrawiam |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacek R.

Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 1223 Skąd: Z łąk Arkadii a tak serio Kraków
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2005 8:56 am Temat postu: |
|
|
a co Panowie sądzą o bezwładniku rtęciowym c chemik. vinet?? Taki chcialem stosowac wiec prsze o uwagi ne jego temat...
Dopisane przez Ksarda:
Przeczytaj to ... _________________ Czasem okoliczności zmuszają człowieka do porzucenia swojej dawnej działalności  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jaskiniowiec

Dołączył: 22 Lut 2004 Posty: 597 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2005 10:42 am Temat postu: |
|
|
Z PEWNYCH układów odpalania spadochronu mamy w sumie KMZta, czujnik ciśnienia (jak to już zauważył Paul), odpalanie radiowe. W Naszej praktyce i przy Naszych możliwościach sprawa w zasadzie zawęża się do KMZta. Tajmer jest niepewny, bo musi opierać się na znajomości toru i czasu lotu. A to nie zawsze zgadza się z założeniami. Czujnik rtęciowy jest tylko czujnikiem zmiany przyspieszenia, sam jest do niczego, może tylko służyć do wyzwalania tajmera. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bartosz J.

Dołączył: 30 Mar 2004 Posty: 73 Skąd: pomorze
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2005 2:19 pm Temat postu: |
|
|
Witaj Paul!
Z zakresu odzysku rakiet mnie najbardziej interesuje kwestia olinowania spadochronu (szczególnie w modelach dwuczłonowych) oraz sposób rozmieszczenia całości we wnętrzu rakiety, aby uniknąć splątania lin i mieć „gwarancję” otwarcia spadochronu.
Czytałem różne teksty na ten temat, ale chciałbym poznać Twoje zdanie i rozwiązania tej kwestii.
pozdrawiam serdecznie
Bartek
PS: ze swojej strony mogę opisać metodę i konstrukcję (moim zdaniem bardzo dobrą) rozdziału członów, nad którą aktualnie pracuję i która znajdzie zastosowanie w rakiecie ZENIT II _________________ www.hpr.blo.pl |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maxlam Gość
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2005 2:55 pm Temat postu: |
|
|
jaskiniowiec napisał: | Czujnik rtęciowy jest tylko czujnikiem zmiany przyspieszenia, sam jest do niczego, może tylko służyć do wyzwalania tajmera. |
Zamiast czujnika rtęciowego można by zastosować tensometr, ale to i tak nic nam nie daje... jak już powiedział kolega Jaskiniowiec.
Chyba, że by zamiast masy i tensometru zrobić taki myk, że przykleimy go na membranie zamkniętego pojemnika gdyby układ był wystarczająco czuły to dałoby radę...
Ale moje doświadczenie praktyczne z tensometrami = 0 więc co na to praktycy |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jaskiniowiec

Dołączył: 22 Lut 2004 Posty: 597 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2005 5:49 pm Temat postu: |
|
|
Panowie, chyba znowu zagadaliśmy Paula. Ale zgodzę się, że o elektronice i sposobach wyzwalania spadochronów było spora, a o olinowaniu, amortyzacji, sposobie składania spadochronów prawie cisza. Dlatego też czekam na opinie i rady tych, którzy mają z tej kwestii jakieś doświadczenie. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacek R.

Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 1223 Skąd: Z łąk Arkadii a tak serio Kraków
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2005 8:08 pm Temat postu: |
|
|
Cytat: | Czujnik rtęciowy jest tylko czujnikiem zmiany przyspieszenia | Przepraszam ale chyba nie jest miernikiem przypieszenia. On działa kiedy rakieta się przechyli co nie ma nic wspolnego z przyspieszeniami. Do taiego układu odpalania potrzeba tylko tego "bezwładnika, baterii 9V albo 2 albo inną małą (2 paluszki AAA te małe) i zapalnika z żaróweczki!!! i odpala w apugeum czyli>>>-------------> dopiero kiedy rakieta się przechyli (wniosek: troche ponizej apogeum). _________________ Czasem okoliczności zmuszają człowieka do porzucenia swojej dawnej działalności  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kacper

Dołączył: 17 Maj 2003 Posty: 180 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2005 8:20 pm Temat postu: |
|
|
dexter 1990 napisał: | Cytat: | Czujnik rtęciowy jest tylko czujnikiem zmiany przyspieszenia | Przepraszam ale chyba nie jest miernikiem przypieszenia. On działa kiedy rakieta się przechyli co nie ma nic wspolnego z przyspieszeniami. Do taiego układu odpalania potrzeba tylko tego "bezwładnika, baterii 9V albo 2 albo inną małą (2 paluszki AAA te małe) i zapalnika z żaróweczki!!! i odpala w apugeum czyli>>>-------------> dopiero kiedy rakieta się przechyli (wniosek: troche ponizej apogeum). |
Witam!
Mo chyba trochę się mylisz. W rakiecie gdy sr skończy pracę ona wyhamowuje szybciej niż rtęć która znajduje się w przełączniku rtęciawym gdyż oba ciała zachowują się bezwładnie z tym że na rakietę działa jeszcze opór powietrza więc zwalnia szybciej a rtęć leci do góry i zwiera styki obrazu po zakończeniu pracy sr. Więc spadochron otworzył by się w chwili gdy rakieta ma największą prędkość. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacek R.

Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 1223 Skąd: Z łąk Arkadii a tak serio Kraków
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2005 8:32 pm Temat postu: |
|
|
U chyba ze ta... To na dość niewielkiej wysookości a juz na pewno niew apogem otwozy sie spadochron... to lipa. dzieki za info, nie bede wiec tego stosował. _________________ Czasem okoliczności zmuszają człowieka do porzucenia swojej dawnej działalności  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jaskiniowiec

Dołączył: 22 Lut 2004 Posty: 597 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2005 12:25 am Temat postu: |
|
|
Fajowo, tematy są do przedyskutowania i w sumie jeszcze nie omawiane. Proponuję jednak założyć nowy temat, bo ten, to bądź co bądź "rakiety Ksarda" |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ksard
Dołączył: 07 Lis 2003 Posty: 442
|
Wysłany: Pon Gru 12, 2005 1:24 pm Temat postu: Reminiscencje |
|
|
Witam
Powracając do lotu rakiety Maxi Alpha3 chciałbym dopowiedzieć, że model ten powinien wg. wyliczeń teoretycznych osiągnąć wysokość 1000 metrów.
Trudno to udowodnić, bo nie przeprowadzono pomiarów.
Natomiast gdyby udało się zmierzyć czas, po jakim na filmie wykonanym przez Jaskiniowca pojawił się ślad zadziałania ładunku miotającego, można by na tej podstawie oszacować wysokość lotu.
Zwracam się z prośbą do operatora o sprawdzenie tego na oryginalnym materiale filmowym.
Jeżeli ten czas wynosił 12 sek, to rakieta osiągnęła rzeczywiście więcej niż 1000 m.
Pozdrawiam |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kacper

Dołączył: 17 Maj 2003 Posty: 180 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Gru 12, 2005 3:53 pm Temat postu: |
|
|
Witam!
A przypadkiem nie koło 3s Dźwięk w powietrzu rozchodzi się z prędkością 343m/s.
Jęśli 12s to musiał by poruszać się 83m/s. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jaskiniowiec

Dołączył: 22 Lut 2004 Posty: 597 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Gru 12, 2005 6:05 pm Temat postu: |
|
|
No i problem...Nie dam rady ocenić tego na oryginalnym filmie. Dlaczego? Otóż filmowałem start i lot modelu, a w pewnym momencie straciłem go z pola widzenia. Po prostu był już za wysoko, a wizjer w aparacie ma swoją ograniczoną rozdzielczość. Odłożyłem aparat od oczu, spojrzałem w niebo i zauważyłem jeszcze lot rakiety koło pułapu, więc skierowałem tam aparat i zaczęłem kręcić dalej. Ile czasu trwała ta przerwa, trudno powiedzieć. Wydaje mi się, że między 2 a 3 s mogło to trwać. Wtedy lot do zadziałania elektroniki trwałby między 9 a 10s. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|