Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
zebik

Dołączył: 13 Sty 2003 Posty: 66 Skąd: lublin
|
Wysłany: Wto Mar 16, 2004 10:11 pm Temat postu: Maszynka lontowa |
|
|
Witam
zmajstrowalem calkiem fikusne urzadzenie do robienia lontow w otulinie
bardzo proste jak widac na rysunku:
klocek klocek
_
[--]-..........................tasma ...........................-[--]-/ korbka
[ ] [ ]
-----------------------------------listewka----------------
-------------------------------------------------------------
elenenty skladowe:
- listewka (ok. 70 cm)
- dwa klocki drewniane 4x4x6 cm
- gwozdz
- 15 cm drutu stalowego fi. 3 mm
- 4 wkrety do drewna
wykonanie:
klocki przewiercamy w ¾ wysokosci w jednym mocujemy gwozdz (robimy z niego haczyk) w drugim montujemy drut żeby zrobic korbke. Klocki przytwierdzamy do listewki. Pomiedzy klocki (z jednej strony na haczyku z gwozdzia a z drugiej na wyjsciu z korbki) mocujemy tasme bawielniana do podszywania materialow (do nabycia w kazdej pasmanterii – 1,5 cm szerokosci) lub pasek podobnej szer. ze starej bawelnianej podkoszulki.
Material musi lekko zwieszac się nie może być napiety. Smarujemy jedna strone kaponem i usypujemy scierzke prochowa z P.cz. Nastepnie krecac korbka skrecamy nasz lont – oczywiście do pewnej granicy aby się nie zerwal. Po skreceniu należy wysuszyc. Lont pali się rownomiernie, jest troche sztywny ale da się nim bez problemu manipulwac i wyginac – nic się nie wykrusza.
Ps. jak odzyskam swoja cyfre to zrobie zdjecia maszynki i filmik z palenia się takiego lontu.
pozdro... _________________ "Bez ryzyka nie ma zabawy
powiedział saper do bomby" |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
zebik

Dołączył: 13 Sty 2003 Posty: 66 Skąd: lublin
|
Wysłany: Pią Mar 19, 2004 11:45 pm Temat postu: |
|
|
tak jak obiecalem fotka maszynki
pozdro.
http://www.pirozeb3.republika.pl/maszynka.jpg _________________ "Bez ryzyka nie ma zabawy
powiedział saper do bomby"
Ostatnio zmieniony przez zebik dnia Czw Mar 31, 2005 9:57 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
swallower

Dołączył: 05 Maj 2004 Posty: 67 Skąd: mam wiedzieć?
|
Wysłany: Wto Maj 11, 2004 11:30 am Temat postu: wlasnie robie:) |
|
|
wlasnie robie prezentowana tutaj maszynke i zastanawiam sie nad "trzymaniem raczki (korbki)". tzn mozna by przy korbce zamontowac kolo zebate, a nad nim jakis 'dings' ktory by je blokowal w jedna strone ale skad takowe wziasc? a gdyby tak przykrecic do deseczki takie cos co trzyma kabel? i nim trzymac raczke jak bedzie trzeba? _________________ Nie ma tego dobrego, od którego nie ma lepszego . |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
zebik

Dołączył: 13 Sty 2003 Posty: 66 Skąd: lublin
|
Wysłany: Sro Maj 12, 2004 11:48 pm Temat postu: |
|
|
witam
widze ze dywagujecie nad roznicami pomiedzy caponem (kaponem) a lakierem NC. Sklad co prawda maja podobny natomiast jest kilka zasadniczych roznic. a mianowicie capon jest podkladem stosowanym na drewno, jest rzadszy od lakieru NC przez co lepiej wnika w drewno. po drugie po wyschnieci powloka jest elastyczna a lakier peka przy wyginaniu. po trzecie nie zasycha w otwartej puszce przez co można dlugo przechowywac a lakier twardnieje i jeszcze kilka roznic ale nie chece mi się pisac. wiec lepiej uzywac caponu do wiekszosci zabaw.
pozdro...
ps. ciesze się ze mój pomysl z maszynka tak dobrze się sprzedal...  _________________ "Bez ryzyka nie ma zabawy
powiedział saper do bomby" |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
hemist Gość
|
Wysłany: Sob Lip 09, 2005 11:33 am Temat postu: |
|
|
piroSzyna napisał: | no no niezła maszynka
jaką średnice najmniejszą lątu udało ci się uzyskać |
niezła maszynka to jest strzykawka z mieszanką kclo3+s (9;1)[7g]isilikonem[5g] sciskana powoli w imadle i masz podwodny niezawidny lont o srednicy ~1.5mm to jest tzw. stopsil Hellfire'a sam go używam...
i nie piszcie o maszynkach pierdołach etc.... powinein być 1 temat z 1 postem przyklejony, zamknięty o lontach "tylko do odczytu" i tyle a nie bajzel robic
Powyższy text o stopsilu był niejako wprowadzeniem do tegoco chciałem napisać
pozdr |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
DNF
Dołączył: 15 Kwi 2005 Posty: 141 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Pon Wrz 05, 2005 1:26 pm Temat postu: |
|
|
a wiec zakonczone sa moje prace nad badaniem roznych lontow...tzn wyszedl mi wkoncu taki co sie pali rownomienrnie nie przerywa i nie przygasa....ladnie przechodzi przez szczeliny a wiec...: zrobilem tak 3 sznureczki bawelniane o dl 60cm moczylem przez ok 1.5h. w bardzo stezonym roztworze KNO3 tzn do gorocej wody ok 10ml dodalem 2-3 czybate lyzeczki KNO3 potem mieszalem dolewajac gorocej wody zeby wszystko sie rozpuscilo jak sie rozpuscilo przystapilem do dzialania...ale uwaga przy rozpuszczaniu KNO3 woda strasznie sie ochladza...nalezy mniejsza miseczke wstawic do duzej z goraca woda po namoczeniu zrobilem zadkie blotko ze slabej jakosci prochu bez siarkowego KNO3/C 7/3 i w tym moczylem te trzy sznureczki jak sie pieknie "wykapaly" w prochu spialem oba konce 2 klamerkami i zaczalem ciasno skrecac tak dlugo az byly rowno mienrnie skrecone nie zaszkodzi wyciskac z nich sokow i musimy pamietac o tym zeby byly napiete podczas suszenia zapewni to nam ze po wysuszeniu nie beda sie odkrecac...teraz daje fotke mojej stopinki oraz filmik ze spalania sie....czas palenia ok 1cm/sek szerokosc to ok 3-4mm
dalem to tutaj gdyz nie wiedzialem gdzie bedzie najlepiej...
http://mikidex.w.interia.pl/Pict0783.jpg
FILMIK SPALANIA STOPINKI
Pozdrawiam
DNF
P.S. mam nadzieje ze nie zanudzilem _________________ "Kochajcie wróbelka, dziewczęta,
kochajcie, do jasnej cholery."
K. I. Gałczyński |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
HellFire
Dołączył: 04 Mar 2004 Posty: 292
|
Wysłany: Wto Lis 22, 2005 5:13 pm Temat postu: |
|
|
Podstawowa zasada:
Chloran i siarka to bardzo wrazliwe na uderzenie i tarcie polaczenie.
NIE POLECAM TAKIEGO POLACZENIA SZCZEGOLNIE W LONTACH.
Zamiast zapewniac bezpieczenstwo, moglby on doprowadzic do tragedii.
Wyjatkiem jest STOPSIL gdzie uzyty jest silikon jako flegmatyzator.
pozdrawiam HF _________________ over...kszszszszszsz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
killergierka & ( 1-wsze ostrzeżenie )

Dołączył: 10 Kwi 2007 Posty: 3
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kabat_one

Dołączył: 04 Sty 2007 Posty: 3
|
Wysłany: Czw Kwi 26, 2007 9:36 am Temat postu: |
|
|
Witam. Chciałbym wam pokazać moją maszynkę do visco, jeszcze niedokończoną, ale już nabiera kształtu Narazie nie mam czasu na dokończenie, ale jak już coś zrobię do pokaże na forum
Kilka fotek :
Na zdjęciach widać, że maszynka wykonana z tego co było pod ręką
Na ostatniej fotce bęben na który będzie nawijany lont.
Pozdrawiam  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
killergierka & ( 1-wsze ostrzeżenie )

Dołączył: 10 Kwi 2007 Posty: 3
|
Wysłany: Czw Maj 03, 2007 11:22 am Temat postu: ? |
|
|
A proch wsypujesz recznie do tej maszynki?
podobno recznie pali sie troche nierównomiernie w poczatkach
trza nabrac wprawy.A jak ktos jej nie ma to lepiej zrobic tak jak jest
na pierwszych fotkach na linku co dalem .Lejek i szpulka z nićmi od góry.
edit:sorka nie zauwazylem ale przynajmniej wiadomo ze tak tez mozna 
Ostatnio zmieniony przez killergierka dnia Czw Maj 03, 2007 2:19 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kabat_one

Dołączył: 04 Sty 2007 Posty: 3
|
Wysłany: Czw Maj 03, 2007 3:27 pm Temat postu: |
|
|
Hmmm, co tu dużo mówić, wszystko jest zrobione tak "na oko" nie mam dokładnych wymiarów, sam nie wiem jak ta maszynka będzie się sprawdzać. Silnik od wycieraczek od Fiata 125, jest dobry bo można regulować w nim szybkość obrotów podpinając odpowiedni kabelek. Tarcze - jedna plastikowa wycięta ze starego sedesu A druga z twardej tektury. Koła pasowe z rolek na plastry. Muszę zrobić jakieś głowice wymienne, żeby formować lont na różne grubości. Bęben do nawijania będzie napędzany drugim silnikiem, tylko muszę sobie policzyć przełożenia. No i jest jeszcze do zrobienia trochę pierdół i patentów, ale nie będę się rozpisywał bo zapeszać nie chce  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
IrkaceK

Dołączył: 23 Lip 2002 Posty: 215 Skąd: te piękne kolory ?
|
Wysłany: Pon Maj 14, 2007 1:24 pm Temat postu: |
|
|
HellFire napisał: | Echhhhh, tak przejrzalem ten temat i co??? 4 strony pieprzenia o rurkach z prochem i saletrze z cukrem, az mi kiszki skreca, beznadzieja...
Rozwijajcie sie ludzie, uczcie sie od lepszych, na zachodzie jak ktos sie bierze za cos powaznie to sie bierze powaznie i nie ma odwalania kasznay.
Chcialem wam w tym miejscu pokazac wynalazaek kolesia z zachodniego forum, ktory moim zdaniem wykonal kawal dobrej roboty
Chcial miec visco to sobie zrobil visco i takie podejscie mi sie podoba, a teraz patrzcie i podziwiajcie:
http://nexus.cable.nu/junk/visco-machine/
i uczcie sie...ja tez wiele sie z tego nauczylem
pozdrawiam HF
No i z 4ech stron zostały dwie..
Trzeba połączyc tutaj wszystkie tematy o lontach i rozruszać ten temat...
pozdr. P2 |
Tomash napisał: | W sumie ładnie to wygląda ale mimo wszystko nie kumam zasady działania "owijania" prochu w nitki... po prostu nie mogę tego załapać... może mi ktoś to wytłumaczyć??
Pozdrawiam. Tomash
Była korekta ortografa  |
HellFire napisał: | Z tego co widac na zdjeciach i tego co koles pisal mozna wywnioskowac ze gesty bawelniany oplot (cos w rodzaju rurki) tworzy sie chwile przed tym jak zostaje do niego wsypany proch, czyli proces odbywa sie na bierzaco. Potem calosc idzie do dalszej obrobki, czyli kolejna warstwa oplotu i pokrycie lontu lakierem NC.
pozdrawiam HF |
Piromarek napisał: | Cześć.
Padła wcześniej wypowiedź, że visco jest tym wzorem do jakiego powinniśmy dążyć i , który wytrzymuje wszelkie obciążenia ( gięcie, wiązanie).
Niestety moje doświadczenia z kilkoma rodzajami popularnie określanego jako visco fuse lontu nie do końca to potwierdzają.
W loncje visco tak samo może dojść do przerwania rdzenia. Stało mi się to wielokrotnie. Dlatego np. w pokazach zaplatałem w niektórych wypadkach cienki visco z kilku w warkocz dla pewności.
Myślę, że nie ma uniwersalnego lontu.
Stosujmy taki, jaki jest odpowiedni i najprostszy do wykonania określonej roli.
Do odpalania bursta szelek, nie konieczny jest odporny na zginanie lont. Przydatny byłby jednak wodoodporny (przynajmniej w canister shell ).
Kolejna sprawa to to, że przy amatorskich zastosowaniach nie koniecznie potrzebujemy wyprodukować odcinki po 100 metrów lontu. Wystarczą kilkudziesięcio-centymetrowe.
Nie sądzę, aby dobrym pomysłem było dopalanie czegokolwiek choćby metrowym lontem. Od czego mamy elektrykę. Dla amatorów jest ok. Profesjonalni strzałowcy i tak stosują już chyba w większości tylko linię detonującą.
Choć w pirotechnice widowiskowej cały czas , ze wzgledu na specyfikę synchronizacji sprawdza się elektryka.
Mój patent na lont do szelek to w uproszczeniu:
Stopina wykonana na bazie błota prochowego PCZ home z dekstryną i kilku grubszych nici bawełnianych przeciągniętych przez oczko.
Wysuszona w rozciągnięciu, złożona z kilku w pęczek i owinięta bardzo ciasno oplotem a następnie otuliną wodoodporną.
Po crosowaniu zapalała sie od lifta i odpalała bursta.
pozdrawiam
Piromarek |
Tomash napisał: | A ja mam najlepszy lont, biore 18 nitek, pakuje w maszynke, do lejka wsypuje granulat P.CZ. kręcę maszynką i wyciągam z drugiej strony 2,5mm lont prawie identyczny jak visco - jedynie grubszy i biały w brązowe paski. Robie 5m w minute - maszynka z napędem ręcznym. Więc po co sie pierdzielić z mokrymi brudzącymi sznurkami z prochem?? Ja mam to za sobą...
P.S. Dzięki HellFire za te zdjęcia hamerykańskiej maszynki do robienia visco, zrobiłem sobie podobną i jestem zadowolony.
Tylko myślę nad zastąpieniem czymś nitrocelulozy żeby był mniej "kruchy" bo jeszcze troszeczkę się kruszy, ale nie traci właściwości.
Pozdrawiam Tomash
Jak będę miał aparat zapodam fotki Cya!! |
Tomash napisał: | Pirotechmanie, zrobię to kiedy tylko będę miał aparat, niestety padły łożyska i nie idzie z pełną prędkością produkcja, ale to nic, nadal wyciągam 4m/60s a przypominam że mam napęd RĘCZNY!! Nadal pracuję nad automatem. A ci którzy mnie znają, wiedzą chyba że gdybym czegoś takiego nie miał, to bym nie pisał że mam. Zdjęcia niedługo.
Pozdrawiam. Tomash  |
Arkadiusz napisał: | Tomash napisał: | A ja ...biore 18 nitek, pakuje w maszynke, do lejka wsypuje granulat P.CZ. kręcę maszynką i wyciągam z drugiej strony 2,5mm lont .... |
Czyli skręta wyciagasz . Samo kręcenie nićmi nic nie da bo musi być oplot . Nici skręcone można lekko odkręcić i proch się wysypuje. Więc dosłownie "kupy się to nie będzie trzymać".
Pozdr. A |
Tomash napisał: | Drogi pirotechmanie, przyjżyj się budowie fabrycznego Visco, to nie jest oplot ale właśnie kilkanaście nitek owiniętych na rdzeniu prochowym, wszystko trzyma się kupy dzięki późniejszym zatopieniu w lakierze Nitro, który wraz z nitkami tworzy prawie że coś na wzór laminatu. Niestety prace chwilowo zawieszam ze względu na awarię młyna kulowego (poszedł pasek a nowego o tym wymiarze nie mogę znaleźć) a bez dobrej jakości prochu prace raczej się nie toczą poprawnie. Jednak dziękuję wszystkim którzy mi wierzą, niedługo mam nadzieję że uwierzą wszyscy
Pozdrawiam. Tomash  |
Anonymous napisał: | kombinowalem troche z tymi nitkami. 12 wstepnie skreconych nitek niestety dosc kiepsko owinelo sie wokol kawalka drutu, absolutnie nie mozna bylo mowic o jakimkolwiek oplocie. Na moj gust za cienkie te nitki w stosunku do grubosci druta. aha .. na poczatek dla ulatwienia probuje zrobic oplot na drucie ... na czyms sypkim to dopiero jak tu cos wyjdzie.
Co do visco ... to wciaz zastanawiam sie jak dziala ta maszynka do jego robienia.. troche zdjec poogladalem i nadal nie mam pojecia jak owijaja te nitki wokol sypiej sciezki prochowej ... o ile dobrze patrzylem to razem ze sciezka prochowa idzie jakas nitka prowadzaca. To chyba tak naprawde wokol niej te nitki sa owijane a proch gdzies sie tam pomiedzy nimi wszystkimi zaczepia ..
Proba .. niech ktos da zdjecie w duuuzym powiekszeniu przekroju tego lontu visco ....
PS .. Tomash .. wciaz czekamy na te zdjecia ...  |
Czarny Iwan napisał: | A oto głowica do maszynki visco jest to częśc prototypowa ale wersja ulepszona i piękna jest w fazie obróbki:
Dalsze foty bede na bierząco dodawał w procesie produkcji częsci
Pozdrawiam
Czarny Iwan |
Tomash napisał: | Jak sprawdze wersję 2.0 maszynki to wyślę Ci obiecane plany to zrobisz reszte fot bo u mnie średnio z aparatem.
Tak poza tym, moje głowice są podobne, jedyny banał to to że moje są już na statywach do szpul.
Tomash.
p.s. łożyska poskładałem teraz musze dokończyć napęd. |
Tomash napisał: | Przyjrzyj sie budowie głowicy. Nitki są wokoło, posuwając się na dół ciągną na sobie proch do wnętrza przewężenia. Tam są razem z prochem ściskane a gdy wyjadą są (poprzez ruch obrotowy głowicy) skręcane co nie pozwala na wydostanie się prochu. Potem na wierzch 2 oplot w przeciwnym kierunku i do tego na wierzch lakier nitro co by się skleiło jak należy. Wszystko.
Pozdr. |
IrkaceK napisał: | Witam
Troszke z innej beczki. Przydatne narzedzie do robienia black matcha z kilku nitek na raz.
Najlepszy stosunek PCz:Dekstryny 10:1
Pozdrawiam |
Achtung napisał: | podobne mam tyle że u mnie nici nie rozwijają sie ze szpulek ale rozciągają od góry tak że po zrobieniu sie to wszystko poza sklejaniem jeszcze skręca. to jest dobra szpąta jak ktoś nie chce sie babrać ze strzykawkami |
simsigver napisał: | Pokrywanie pojedynczych nitek strzykawką - koszmar - Ale jeśli się trochę pomyśli to... Damy radę
Proste niezawodne urządzonko - nitki podsuszone powinny być lekko naciągane, powoli skręcane i zwijane na szpulkę - najlepsze wrzeciono przędnicze i jedziemy hurtem
pozder |
_________________ Koniec z praktyka amatorska
www.PyroGarage.pl - Akcesoria pirotechniczne, odczynniki oraz lonty! |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
manin88
Dołączył: 23 Sty 2007 Posty: 29
|
Wysłany: Czw Cze 28, 2007 12:37 pm Temat postu: |
|
|
Pcz - Proch czarny
Wez zmieszaj dokładnie pcz z lakierem NC,wytarmocz w tym sznurki bawełnianie ,wysusz i heja.Dzięki NC proch nie będzie odpadał od sznurka. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Rasti

Dołączył: 26 Cze 2007 Posty: 22
|
Wysłany: Czw Cze 28, 2007 12:46 pm Temat postu: |
|
|
ale czy NC jest latwo palny? a co wziac NC czy ten capon? a nie mona tego zrobic za pomoca WIKOLU? albo KROPELKI?
a mam pytanko, poniewaz w moim poscie zapytalem sie o siarke(skad zdobyc) napislaem ze nie chce zamawiac, a moj temat wyladowal w simetniku i ktos odpowiedzial zebym zajrzal do dzialu gielda, przecierz mowilem ze nie chce zamawiac! |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nostra

Dołączył: 10 Cze 2006 Posty: 200
|
Wysłany: Czw Cze 28, 2007 1:02 pm Temat postu: |
|
|
hm... nie mam talentu do majsterkowania... 3 dni poświęciłęm na darmo xD jeszcze dzis próbowałem coś zrobić ale nic sięnie udalo. Nie działa moja maszynka , proch leży pod pierwszą głowicą, przy kółeczku... no al foty pokaże...
 _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
rafael31

Dołączył: 09 Gru 2006 Posty: 85 Skąd: jesteś?
|
Wysłany: Czw Cze 28, 2007 1:55 pm Temat postu: |
|
|
Wygląda na to że masz za szeroką dzieurę w pierwszej głowicy i proch przelatuje bokami, trzeba poszukac przyczyny i poeksperymentować nie poddawaj sie bo maszynka wygląda super. _________________
przepraszam za błędy;/ |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nostra

Dołączył: 10 Cze 2006 Posty: 200
|
Wysłany: Czw Cze 28, 2007 2:07 pm Temat postu: |
|
|
to zludzenie optyczne, glowica sięga jeszcze ze 2cm w dól i tam ma szerokość 3-3,5mm... _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Achtung

Dołączył: 26 Lut 2003 Posty: 317 Skąd: Londyn
|
Wysłany: Czw Cze 28, 2007 2:18 pm Temat postu: |
|
|
Nostruś, tak jak myślałem. dziurki na nitki są za nisko wywiercone, muszą być jak najwyżej, 1mm max, a rolka powinna być tak ułożona, by lont w pierwszym oplocie celował prosto w nią. może to Ci wytłumaczy.
Achtung napisał: | aha, jeszcze jedno. te dziurki na nitki to młotkiem robiłeś? wywierć jak człowiek, i wygładź w środku. nie mogę edytować dlatego pisze nowy post. |
_________________ wierzący nie praktykujący  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maciek888

Dołączył: 18 Cze 2007 Posty: 21
|
Wysłany: Sro Wrz 19, 2007 2:06 am Temat postu: |
|
|
Witam,
Widzę że od dawna nikt tu nie pisał, ale i tak podzielę się swoimi przemyśleniami na temat maszynki do lontów.
Maszyn powinna być zwarta i praktycznie bezobsługowa to znaczy że tylko włączamy i nasypujemy prochu, nie koniecznie w tej kolejności.
Aby proch się nie zawieszł zastosowane jest ramię napędzane wspólnym wałem. Obroty niższego talerza powinny być wyższe o ok 40%, a to z tego powodu że owijana jest większa średnica.
W górnej tulei jest otwór o ś. 3mmm, a dolnej 4mm, daje to lont o śr. około 3,2mm, ale dolny otwór musi być większy aby nie doszło do zablokowania przesuwu. Przez zastosowanie mniejszej średnicy otworu w górnej tulei można uzyskać cieńszy lont. Napęd realizowany jest przez silnik od wycieraczek podłączony przez transformator 12V/230V.
Prędkość produkcji/nawoju to ok 2cm/s. Wszystko ułożyskowane.
W planach mam tylko ulepszyć tuleję do nawoju gotowego lontu, tak aby nawijał się zwój przy zwoju w jedną stronę, po dojściu z powrotem i tak dalej na tekturową szpulkę.
To tak po krótce, jeżeli ktoś ma pytania to chętnie odpowiem i niedługo pokażę swój młynek kulowy.
http://www.fotoszok.pl/albums/userpics/10735/DSC00300.JPG
http://www.fotoszok.pl/albums/userpics/10735/DSC00291.JPG
http://www.fotoszok.pl/albums/userpics/10735/DSC00292.JPG
http://www.fotoszok.pl/albums/userpics/10735/DSC00294.JPG
http://www.fotoszok.pl/albums/userpics/10735/DSC00295.JPG
http://www.fotoszok.pl/albums/userpics/10735/DSC00299.JPG
http://www.fotoszok.pl/albums/userpics/10735/DSC00196.JPG
http://www.fotoszok.pl/albums/userpics/10735/DSC00197.JPG
http://www.fotoszok.pl/albums/userpics/10735/DSC00288.JPG
http://www.fotoszok.pl/albums/userpics/10735/DSC00289.JPG
http://www.fotoszok.pl/albums/userpics/10735/DSC00290.JPG
A tu filmik
http://pl.youtube.com/watch?v=gf7Xb7PbK8c
Pozdrawiam,
Maciek |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
doznanie
Dołączył: 05 Wrz 2007 Posty: 53
|
Wysłany: Sro Wrz 19, 2007 5:53 am Temat postu: |
|
|
a kreca sie tylko te 2 duze talerze a statyczne sa te kanaly przez ktore przechodzi lont czy one sa domontowane do tych duzych talerzy ?? |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|