Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
xenomorph
Dołączył: 27 Paź 2003 Posty: 8 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pon Paź 27, 2003 3:07 pm Temat postu: Dymiący HNO3 |
|
|
Może komuś się to przyda.
W książce J.Supniewskiego 'Preparatyka nieorganiczna' natrafiłem na przepis:
Dymiący kwas azotowy możemy otrzymać przez destylację mieszaniny 1000g azotanu sodowego, 35g skrobi ziemniaczanej i 1000g stężonego kwasu H2SO4 w retorcie z odbieralnikiem chłodzonym wodą. W odbieralniku zbiera się ok 600g dymiącegokwasu azotowego(1.51-1.52) _________________ Wiem, że mało wiem. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Pietruszkin

Dołączył: 21 Mar 2003 Posty: 188 Skąd: /dev/null
|
Wysłany: Pon Paź 27, 2003 5:38 pm Temat postu: |
|
|
A jąką funkcję spełnia w tym skrobia? _________________ ﺖ |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
xenomorph
Dołączył: 27 Paź 2003 Posty: 8 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pon Paź 27, 2003 6:20 pm Temat postu: |
|
|
Jeśli mnie testujesz to dowiem się i Ci odpowiem,
a jeśli po prostu nie wiesz to zapytaj pana J.Supniewskiego.
Pozdrawiam  _________________ Wiem, że mało wiem. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Pietruszkin

Dołączył: 21 Mar 2003 Posty: 188 Skąd: /dev/null
|
Wysłany: Pon Paź 27, 2003 6:31 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem, a pytam się... bo jestem ciekawy.  _________________ ﺖ |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
xenomorph
Dołączył: 27 Paź 2003 Posty: 8 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pon Paź 27, 2003 8:25 pm Temat postu: |
|
|
To może trochę potrwać ale się dowiem, chociaż liczę na to że któryś z asów tego forum pofatyguje się wspomóc popisać przed mniej doświadczonymi kolegami wiedzą. A może Oni sami nie wiedzą?
Tak silny kwas rozłoży skrobię na węgiel i wodę. Ale po co nam węgiel?
Czy będzie nam potrzebna jego duża powierzchnia czynna? _________________ Wiem, że mało wiem. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Paź 27, 2003 9:45 pm Temat postu: |
|
|
xenomorph napisał: | .A może Oni sami nie wiedzą?  |
Szczerze  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
xenomorph
Dołączył: 27 Paź 2003 Posty: 8 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pon Paź 27, 2003 9:48 pm Temat postu: |
|
|
Za co? Zresztą nieważne. Bardziej interesuje mnie czy mój tok myślenia jest poprawny. A jeżeli tak to po co węgiel w tej reakcji  _________________ Wiem, że mało wiem. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto Paź 28, 2003 7:39 am Temat postu: ?? |
|
|
Nie wiem , po jaki ch...j tam krochmal
Miłego dnia A  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
xenomorph
Dołączył: 27 Paź 2003 Posty: 8 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Wto Paź 28, 2003 9:26 am Temat postu: |
|
|
Pokumałem, pokumałem i wykumałem że coś mało tej skrobi. Tak więc raczej nie bierze ona udziału w głównej reakcji tym bardziej że reakcja:
H2SO4 + NaNO3 ----> HNO3 + NaHSO4 zachodzi także bez udziału cukru. Tyle że wtedy nie otrzymujemy dymiacego a zwykły stężony 98%. Byłbym zatem skłonny bardziej do stwierdzenia że skrobia jest w tej reakcji rodzajem inhibitora kierującego reakcję w pożądaną stronę. Tak jak np. w przypadku jodowania aniliny reakcja zachodzi dopiero przy obecności skrobi jako destabilizatora. A zresztą czy ja jestem chemikiem żeby się tym przejmować? Ważne że działa Pozdrawiam i czekam aż głos zabierze zawodowy chemik. _________________ Wiem, że mało wiem. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto Paź 28, 2003 10:36 am Temat postu: |
|
|
xenomorph napisał: | ..Tak jak np. w przypadku jodowania aniliny reakcja zachodzi dopiero przy obecności skrobi jako destabilizatora. .... |
Problem w tym, że bez skrobii otrzymuje sie HNO3. Ponadto skrobia będzie się na początku już estryfikować. Pod koniec reakcji , gdy mieszanina zrobi się "gesta" zacznie się rozklad nitroskrobi z wydzieleniem tlenków azotu. . Hm ..... moze jest to wskaźnik końca destylacji . Chyba sam sobie odpowiedziałem . Tak sądzę. Co mamy pod koniec destylacvji : Kwasny siarczan sodu i stęż. H2SO4. Na bank pójdzie rozkład nitroskrobi.
Pozdr. A |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
xenomorph
Dołączył: 27 Paź 2003 Posty: 8 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Wto Paź 28, 2003 11:01 am Temat postu: |
|
|
Dzięki. To ma sens (chyba). Nie obrazisz się jednak jeśli pójdę z tym do wykładowcy i się zapytam ? Lubię mieć pewność.
Czy tu arystokracja nie zagląda? _________________ Wiem, że mało wiem. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto Paź 28, 2003 4:19 pm Temat postu: |
|
|
xenomorph napisał: | Dzięki. To ma sens (chyba). Nie obrazisz się jednak jeśli pójdę z tym do wykładowcy i się zapytam ? |
Oczywiście i daj znać . Wg mnie tak jest na 100 %. Pod koniec destylacji w "garnku" masa zacznie brunatnieć. I oznacza to koniec destylacji. Tylko skrobia musi byc wysuszona. Sklepowa zawiera w sobie do 10 % wilgoci. Czyli 30 gram skrobi to 3 g wody. Więc lepiej ją usunąć.
Pozdr. A |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
methyl

Dołączył: 30 Kwi 2002 Posty: 166 Skąd: NeW York
|
Wysłany: Wto Paź 28, 2003 11:33 pm Temat postu: |
|
|
ten dymiacy kwas azotowy otrzymany z pomaca skrobii to poprostu "czerwony" HNO3 nasycony tlenkami azotu.
robi sie na 2 sposoby,albo przez nasycenie HNO3 d=1,5 dwutlenkiem azotu (NO2) otrzymanym jak to opisano przez ogrzewanie HNO3 d=1,41(68%) ze skrobia lub paraformaldehydem,badz wlasnie robiac to za jednym zamachem i destylujac z mieszaniny azotanu/h2so4/skrobia ,gdzie NO2 wydziela sie juz wtrakcie reakcji i "zanieszyscza"intensywnie destylat barwiac go na czerwonawo |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Paź 29, 2003 7:30 am Temat postu: Trochę .. |
|
|
Witam
. Wiadomo. Jest skrobia - będą tlenki. Tylko gdyby tlenki wydzielały sie przez cały okres destylacji to reakcja etsryfikacji skrobii towarzyszy wydzielenie wody i rozcieńcza nam ona końcowy HNO3. Więc lepiej destylować klasycznie a potem otrzymany HNO3 nasączać NOx otrzymanym w osobnej reakcji. Otrzymamy wtedy bardziej stężony "czerwony" HNO3. Chcę wspomnieć , że do wielu syntez MWK taki kwas nie jest przydatny z uwagi własnie na te tlenki. Reasumując : nie mając wyjaśnien literaturowych na ten temat obstawiam jednak cel dodania skrobi jako wskaźnik końca destylacji ( wg mnie dopiero pod koniec zaczną się wydzielać tlenki azotu ) albo Sz. P. methyl podaj źródło ( literaturę ) za którą podałeś to wyjaśnienie .
Pozdr. A |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
xenomorph
Dołączył: 27 Paź 2003 Posty: 8 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Sro Paź 29, 2003 10:05 am Temat postu: |
|
|
Wiecie co mi powiedzieli na politechnice? Że bzdur się naczytałem i że oni o takim zastosowaniu skrobii nigdy nie słyszeli. I pomyśleć niby wykształceni ludzie a tyle w nich ignorancji Ale nie ustąpię _________________ Wiem, że mało wiem. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Paź 29, 2003 2:34 pm Temat postu: |
|
|
xenomorph napisał: | ... i że oni o takim zastosowaniu skrobii nigdy nie słyszeli. I pomyśleć niby wykształceni ludzie a tyle w nich ignorancji |
Dlatego napisałem wyżej "Nie wiem , po jaki ch...j tam krochmal". Czekamy na info od methyla. Czy jest tak tak jemu się wydaje, czy ma info książkowe . Osobiścię wątpię w prawdziwość informacji methyla ponieważ kwas z NOx na co komu potrzebny . Do MW na pewno nie.
Pozdr. A |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
xenomorph
Dołączył: 27 Paź 2003 Posty: 8 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Sro Paź 29, 2003 6:40 pm Temat postu: |
|
|
Pyrotechman napisz proszę dlaczego NOx tak przeszkadzaja w preparatyce MW? _________________ Wiem, że mało wiem. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
methyl

Dołączył: 30 Kwi 2002 Posty: 166 Skąd: NeW York
|
Wysłany: Sro Paź 29, 2003 9:07 pm Temat postu: |
|
|
...ok,,,wiec:
osobiscie nigdy nie robilem czerwonego HNO3 bo po h...?
ma silne dzialanie utleniające i jak juz Arek wspomnial do syntez nie nada.
info mam nie wymyslone tylko wlasnie miedzy innymi z ksiazek supniewskiego i kazimierczuka,jakies preparatyki nieorganiczne.
wiem ze HNO3 podgrzewany z krochmalem daje zdrowo na brązowo dymami,wiec sie wydziela.jako wskaznik konca reakcji raczej sie nie nada bo wydzielac sie bedzie przez caly czas.sprawdze to jak tylko znajde chwile.ogolnie uwazam ze ten temat nie jest godny dalszego "rozgryzania"/. kojarze jakies syntezy z dymiacym HNO3 nasyconym tlenkami azotu ale skleroza zzarła,spruboje cos znalesc ale mnie to nie rajcuje..
pozrdrawiam |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
dziadek kermit

Dołączył: 25 Kwi 2003 Posty: 516 Skąd: z okolicy "Żabidołka"
|
Wysłany: Czw Paź 30, 2003 12:32 am Temat postu: oleum |
|
|
Kłaniam się pięknie
Może mój głos też się na cościk przyda
tak sobie kombinuję przez analogię z Oleum, czyli kwasem siarkowym nasyconym trójtlenkiem siarki.
Trójtlenek siarki jest bezwodnikiem kwasu siarkowego, a więc w obecności wody zmieni się właśnie w kwas siarkowy. Podobnie pięciotlenek azotu jest bezwodnikiem kwasu azotowego więc w obecności wody Itd.
Zmierzam mianowicie do tego, że produktem ubocznym reakcji estryfikacji kwasem azotowym jest właśnie woda, któraż to przeszkadza w prowadzeniu procesu, hydrolizując upragniony ester i jednocześnie zmieniając na niekorzyść stężenie substratów.
Jednym słowem i oleum i czerwony kwas azotowy mają silne własności odwadniające, co można by wykorzystać przy syntezach. (ale to wszystko tylko moje teoretyczne rozważania, bo laboratorium czemicznego jeszcze nie mam i nie wiem czy mieć będę)
Pozdrowienia dla wszystkich  _________________ Dziadek Kermit
"co do reszty uważam, że Kartagina powinna być zburzona!" |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
morpiel

Dołączył: 26 Paź 2003 Posty: 104 Skąd: lądek, lądek zdrój
|
Wysłany: Sob Lis 01, 2003 1:44 am Temat postu: |
|
|
Jeżeli ta dyskusja jest "teoretyczna" to ją rozumiem, ale jeśli ma być praktyczna to już nie, bo litr azotowego 65% = 5,50 a 5 litrów = 20,90.
Siarkowego litr (95 %) = 8.50. A solny jest po piątkaku za litr. Więc nie widzę sensu robienia kwsów ani ich zatężania. Bo kosztują tyle co barszcz:)
Pozdro.
Maciej. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|