Zobacz poprzedni temat :: Zobacz nastêpny temat |
Autor |
Wiadomo¶æ |
jaskiniowiec

Do³±czy³: 22 Lut 2004 Posty: 597 Sk±d: Kraków
|
Wys³any: Sro Sie 11, 2004 7:55 pm Temat postu: Kazimierz Siemianowicz ojciec polskiej artylerii [moderowany |
|
|
O, i tu pomy¶la³e¶. Zapalnik elektryczny ma niewielk± g³ówkê, i gy znajduje siê na koñcu kana³u, to zapala tam paliwo. Gdy paliwo zacznie siê paliæ na koñcu, to gor±ce gazy biegn±c do dyszy zapalaj± paliwo na powierzchni ca³ego kana³u. I O TO CHODZI. Wtedy paliwo nie spala siê od dyszy do koñca, tylko od kana³u do ¶cianek. Uzyskujemy w ten spasób ten efekt, ¿e ca³e paliwo zamiast paliæ siê np. 7 sekund i spaliæ nam silnik, spala siê w czasie czêsto poni¿ej jednej sekundy. Tak krótki czas wytrzymuj± zarówno dysza jak i korpus. A ¿eby wykorzystaæ lant, musi on byæ wsadzony w jak±¶ os³onê, np. papierow±, a tylko koniec mieæ wolny. Wtedy lont nie zapali nam wcze¶niej paliwa w kanale, tylko dopiero na koñcu. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Miszcz

Do³±czy³: 10 Sie 2004 Posty: 8 Sk±d: Wroc³aw
|
Wys³any: Czw Sie 12, 2004 9:41 am Temat postu: |
|
|
A mo¿e by tak zastosowaæ prosty zapalnik elektryczny. Bierzemy kabelki (wiadomo) i na koñcy dajemy kawa³ek druciaka do mycia naczyæ (¶wietnie siê nagrzewa) i w ten druciak jako¶ (narazie nie wiem jak) daæ g³ówkê od zapa³ki noi upchaæ do konca kana³u. Co o tym my¶licie?? Chyba ¿e s± jakie¶ lepsze rozwi±zania?? |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jaskiniowiec

Do³±czy³: 22 Lut 2004 Posty: 597 Sk±d: Kraków
|
Wys³any: Czw Sie 12, 2004 9:08 pm Temat postu: |
|
|
To rozwi±zanie jest wystarczaj±co dobre. Z braku laku mo¿e byæ i g³ówka od zapa³ki. Powinno zadzia³aæ. Ale przetestuj kable, zapalnik i baterie lub (lepiej) akumulator najpierw bez silnika. Po prostu sprawd¼, czy zadzia³a. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
klaps6
Do³±czy³: 17 Lip 2004 Posty: 6 Sk±d: Tarnów
|
Wys³any: Wto Sie 31, 2004 10:29 pm Temat postu: |
|
|
Oczywi¶cie ze nie. Zap³onnik musi lekko wchodziæ w dyszê i kana³. Inaczej nie zostanie wyrzucony z silnika w tedy jednak nie dojdzie do ci±gniêcia kabla lecz do eksplozji SR (wyrwania dyszy, zatyczki, rozerwania korpusu)
Czêsto (ja Np tak robiê) smarujê mas± zapalcz± przewody zap³onnika dziêki temu zostaj± zwêglone z ³atwo¶ci± wypadaj± z dyszy. (u¿ywam zap³onników z ¿aróweczek 9V 0,60 z³ szt.) Mam 120 m kabla telefonicznego na koñcu krokodylki do "³apania" przewodów od zap³onnika. dwie bateriê 9V bez problemu odpalaj± t± ¿aróweczkê. System jest niezawodny i bezpieczny 120 m kabla tylko jest problem ze 120 m rakiety o d³ugo¶ci 1000mm nie widaæ dlatego mam dwa komplety kabli jeden 120 m d³ugo¶ci a drugi 25 m d³ugo¶ci mogê je wymieniaæ bo s± wpinane za pomoc± takich "wpinek"
Zachêcam do odpalania elektrycznego. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maxlam Go¶æ
|
Wys³any: Nie Sty 09, 2005 12:06 am Temat postu: |
|
|
Szk³o wodne wydaje siê najlepszym rozwi±zaniem przy produkcji domowymi metodami powierzchni ¿aroodpornych do czego jest stosowane do: ochrony przeciwogniowej tkanin, papy, drewna i do wyrobów kitów i farb ognioochronnych.
Mo¿na je kupiæ praktycznie wszêdzie bo je¶li u mnie w mie¶cinie mo¿na pój¶æ do sklepu z farbami i kupiæ to w wiêkszych miastach mo¿na bez problemu hehe a je¶li nie ma to co mam was uczyæ idziesz do sprzedawcy i mówisz ¿e ci potrzebne i kiedy bêdzie mia³ im zale¿y na kliencie i jak bêdzie i niego przedstawiciel to mo¿e co¶ z poza listy zamówiæ.
b-12 napisa³: | Sorka, zapomia³em napisaæ ¿e chodzi mi o silnik 0,5 kg
A jak zrobiæ dyszê z papieru?
EDIT:wi±zanie sznurkiem odpada |
A je¶li chodzi o robienie dysz to przecie¿ banalne zadanko powiem krutko jak do dawniej robi³ nasz szanowny przodek Kazimierz Siemianowicz ojciec polskiej artylerii nawija³ on na walec papier smaruj±c go obficie klejem a gdy ju¿ ¶cianki mia³y odpowiedni± grubo¶æ wyci±ga³ czê¶æ trzpienia na którym by³ nawijany korpus wysuwa³ go o jeden kaliber obwi±zywa³ go sznurem który z jednej strony by³ przywi±zywany do haka w ¶cianie a drugi do pasa wk³ada³ trzpieñ na którym tworzy³ siê pó¼niejszy kana³ w dyszy i drugi trzpieñ o kalibrze odpowiadaj±cym temu na którym by³ nawijany korpus ten drugi trzpieñ mia³ krzywiznê na której formowa³a siê czas dyszy ale spokojnie mo¿na sobie ten darowaæ tylko potem palcami uformowaæ czasze dyszy. Ciê¿arem cia³a nale¿y ¶cisn±æ sznurek który zrobi na trzpieniu który w³o¿yli¶my przewê¿enie i to wszystko tak zrobion± rakietkê impregnujemy od wewn±trz (jak ju¿ wyschnie oczywi¶cie) szk³em wodnym i mo¿emy pakowaæ paliwo
A to ma³a rycinka Kazimierza Siemienowicza rakiety wielostopniowej wykonanej t± technik±
A cha nie wiem, dlaczego piszesz, ¿e wi±zane sznurkiem odpada poczyta³by¶ trochê jak kiedy¶ robiono rakiety to by¶ zacz±³ inaczej ¶piewaæ w dawnych czasach wiedzieli jak robiæ rakiety i nie mieli tylu udogodnieñ jak my dzisiaj naprawdê tamte metody przeniesione na dzisiejsze realia materia³owe daj± super wyniki pierwszy raz zrobi³em rakietkê wed³ug Siemianowicza ju¿ ponad dziesiêæ lat temu i powiem urzek³o mnie jak cudownie lecia³a zostawiaj±c za sob± karminowy pióropusz iskier a mia³a zaledwie fi 20mm a oni robili nawet kilkunasto kilowe t± technik± i przenosili nimi ³adunki bojowe, wiêc nie pierdziel, ¿e wi±zane odpadaj± bo to super technika tylko trzeba trochê pomy¶leæ
Pozdrawiam maxlam
Mam nadziejê maxlam,¿e mnie nie prze¶wiêcisz
ca³kowicie siê zgadzam a je¶li kto¶ nie wierzy to niech sobie poogl±da rysuneczki Rysuneczki gdzie jesat ta w³a¶nie rakieta trójstopniowa i kilka innych rzeczy pokazana
/-/kermit |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maxlam Go¶æ
|
Wys³any: Nie Sty 09, 2005 4:24 pm Temat postu: |
|
|
Dawniej toczono drewniane kr±¿ki które wklejano i mocowano sznurkiem (kr±¿ek mia³ rowek na brzegu gdy opasano korpus rakiety sznurkiem i mocno ¶ci¶niêto ale mocno i porz±dnym sznurkiem nie jak±¶ nitk± jak to robiono to zaciskano to ca³ym ciê¿arem cia³a)
Odsy³am do Kazimierza Siemianowicza po szczegó³y
Powiem jak ja robi³em z mniejszymi rakietami proste nie smarowa³em klejem ca³ego arkusza papieru zostawiaj±c nie smarowan± t± czê¶æ od góry jak mi korpus wysech³ nabija³em prochu na wilgotno a nastêpnie nas±cza³em t± czê¶æ papieru która by³a zwijana bez kleju (od góry) i zaciska³em sznurem no i wedle ¿yczenia ja mia³o byæ bez g³owicy to ca³kiem i nadmiar obcina³em jak z g³owic± to zostawia³em kana³ podsypka i efekt itd. Wszystko zale¿y teraz od koncepcji.
Pozdrawiam maxlam
Widzê, ¿e powa¿nie zacz±³e¶ studiowaæ "klasyków" i bardzo siê z tego cieszê
vide post mój ni¿ej
/-/kermit
Hehe nie zacz±³em studiowaæ klasyków te lektury mam ju¿ za sob± od 15lat (wielu na forum tyle nie maja latek co ja te rakietki robiê hehe )
Ostatnio zmieniony przez maxlam dnia Nie Sty 09, 2005 9:59 pm, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
dziadek kermit

Do³±czy³: 25 Kwi 2003 Posty: 516 Sk±d: z okolicy "¯abido³ka"
|
Wys³any: Nie Sty 09, 2005 4:48 pm Temat postu: |
|
|
K³aniam siê piêknie
Specjalnie wklei³em "Rysuneczki" w post maxlama, bo mo¿na bardzo wiele z nich wystudiowaæ.
ALE ale w³a¶nie trzeba je p r z e s t u d i o w a æ
Miêdzy innymi mo¿na tam zauwa¿yc jak s± zrobione zatyczki.
A swoj± drog± ³adowanie rakiety odbywa³o siê w wilgotny jeszcze korpus, który by³ na tyle plastyczny, ¿e mo¿na go by³o jeszcze spokojnie formowaæ meted± zaciskania szanurem. Nastêpuj±ce pó¼niej suszenie, nie tylko wystawia³o na próbê cierpliwo¶æ rakietników, ale i mia³o bardzo fizyczny sens w postaci rekrystalizacji saletry w zwil¿onym i sprasowanym prochu. Na zasadzie fa³szywej karmelki nastêpowa³o wóczas zwiêkszenie ci¶nienia wewnêtrznego w ³adunku napêdowym, co s±dzê mog³o w³a¶nie skutkowaæ tym, ¿e nieby³o xplozji.
Swoj± drog± spróbujê to sprawdziæ a o wynikach dam znaæ. _________________ Dziadek Kermit
"co do reszty uwa¿am, ¿e Kartagina powinna byæ zburzona!" |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maxlam Go¶æ
|
Wys³any: Nie Sty 09, 2005 10:15 pm Temat postu: |
|
|
Ady nabijaæ na wilgotno trzeba zrobiæ sobie formê co nie jest takie ³atwe i trzeba trochê czasu na to po¶wiêciæ i przede wszystkim mieæ warsztat. Lecz je¶li siê bêdzie nabijaæ w korpus wyschniêty to mo¿na ca³kiem fajno sprasowaæ proch. Nie do koñca kumam co ty mówisz o tej rekrystalizacji saletry i fa³szywej karmelce. Nie mogê teraz znale¼æ ksi±¿ki O Siemianowiczu gdzie jest dok³adny sk³ad tej mieszanki zastosowanej dla rakiety ilu¶ tam funtowej nie pamiêtam teraz dok³adnie jak znajdê ksi±¿kê to wklejê ale powiem jak ja robi³em zwyk³a mieszanina przypominaj±ca proch zazwyczaj bez siarki zazwyczaj robi³em pó³ na pó³ objêto¶ciowo saletra do wêgla i to wszystko zmielone zwil¿one i ubite.
Najwiêksze zagro¿enie to pêkniêcie ziarna je¶li pêknie to pewno i rakieta pêknie mo¿na by to wyeliminowaæ przy wiêkszych rakietach przez zastosowanie prochu zmieszanego np. z nitro lakierem albo dekstryn± albo co¶ tak ale dla rakietek o fi ziarna 20 – 25 i powiedzmy 6 kalibrów d³ugo¶ci to nie ma siê co martwiæ wszystko fi dyszy i d³ugo¶æ kana³u trzeba sobie wyregulowaæ w zale¿no¶ci od wykonania paliwa dla mnie to by³o oko³o fi 6,5mm l kana³u 30mm ale nie mogê powiedzieæ ¿e ka¿demu siê to sprawdzi zale¿y to od paliwa jak kto wykona
Pozdrawiam maxlam |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maxlam Go¶æ
|
Wys³any: Nie Sty 09, 2005 10:46 pm Temat postu: |
|
|
b-12 napisa³: | Jak zrobiæ ¿eby wi±zana dysza by³a na ¶rodku silnika? |
Kurna nie przesadzaj ¿e sobie nie potrafisz tego wyobraziæ ale dobra mam dobry humor to ci podpowiem (mi nie mia³ kto) ok. zacznijmy od tego ¿e to nie rakieta kosmiczna i to ¿e trochê to nie bêdzie w osi to nic siê nie stanie ja takie rakietki najpierw robi³em (zanim nie dopracowa³em sobie) eksperymentalnie wiec nie mia³em zrobionych trzpieni itp. Zaciskaj±c sznurkiem dysze kontrolujesz jej powstawanie jak zrobisz zobaczysz o czym mówiê ona wychodzi prawie osiowo sama w koñcowej fazie zaciskania wk³adasz np. wiert³o o odpowiednim i na nim zaciskasz dyszê i ca³a filozofia. Ale je¶li podejdziesz do sprawy tak ¿e chcesz mieæ to osiowo to mo¿na oczywi¶cie wytoczyæ trzpieñ o odpowiednim fi a nastêpnie w tokarni zrobiæ w nim otwór na trzpieñ po nawiniêci wysuwasz wa³ek na odpowiedni± g³êboko¶æ i wk³adasz trzpieñ w otwór i zaciskasz ale to zbêdne.
Ale powiem ci ¿e ty martwisz siê o niew³a¶ciw± rzecz w ca³ej konstrukcji najwa¿niejsze jest nie to ¿e dysza bêdzie trochê nie w osi taka rakieta jest stabilizowana d³ug± ¿erdzi± i nic siê nie stanie.
Najwa¿niejsz± rzecz± jest ubicie mieszaniny napêdowej ¼le nabita spowoduje wybuch rakiety a ¿eby dobrze ubiæ trzeba mieæ dwa trzpienie jeden z otworem do ubijania paliwa tam gdzie jest kana³ i drugi bez otworu do ubijania dalej i jednym tego nie zrobisz bo koñcówki siê zbijaj± nawet jak s± ze stali ju¿ wypróbowane to paliwo trzeba dobrze ubiæ mo¿na te¿ zrobiæ to te¿ w ten sposób ¿e w paliwie po nabiciu wywierci siê kana³ rozpadowy ale nie polecam tej metody
Pozdrawiam maxlam |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
dziadek kermit

Do³±czy³: 25 Kwi 2003 Posty: 516 Sk±d: z okolicy "¯abido³ka"
|
Wys³any: Pon Sty 10, 2005 3:56 pm Temat postu: |
|
|
a ot i macie rysunki dotycz±ce wykonania rakiet jest tu wszystko tylko trzeba siê domy¶leæ co do czego
Nawet jest pokazane jak siê rakiety krêpuje  _________________ Dziadek Kermit
"co do reszty uwa¿am, ¿e Kartagina powinna byæ zburzona!" |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maxlam Go¶æ
|
Wys³any: Pon Sty 10, 2005 11:53 pm Temat postu: |
|
|
b-12 napisa³: | mi wi±zanie dyszy siê nie udaje.
CO ROBIÊ ¬LE?
Mi nie wychodzi ,,trochê nie w osi'' tylko
w boku rakiety.
b³agam,darad¼cie jakn to formowaæ RÓWNIUSIEÑKO na ¶rodku.
PS:Chodzi mi o silnik do rakiety bojowej,poziomego startu.
Odwali³o Ci? Po co Ci to? A je¶li kto¶ zerwie? Zawsze przy locie do góry i dobrym (rozs±dnym co do wielko¶ci) poligonie ryzyko jest duzo mniejsze, ni¿ przy starcie poziomym. No, chyba ¿e masz naprawdê solidny poligon, i wiesz co robisz. Ale wybacz, jak czytam taki tekst, to siê je¿ê...
Jaskiniowiec |
Nie wiem co ci poradziæ my¶lisz ¿e do razu Kraków zbudowano?? jedna próba a ty siê podajesz a Ja tyle siê napisa³em aby wy³o¿yæ ci wszystko kawê na ³awê a cha a dlaczego u¿y³e¶ karmelka nie prochu czarnego??
I jeszcze jedno do budowy rakiet trzeba u¿yæ dobrej jako¶ci cienkiego mocnego papieru nie jakiej¶ makulatury czy kartek z zeszytu najlepszy z dostêpnych w miarê tanio jest dakron taki szary papier z jednej strony g³adki z pr±¿kami a z drugiej chropowaty nie jest drogi a rakiety z niego s± mocne gdy uczciwie nas±czy siê go klejem podczas nawijania.
A cha inne rozwi±zanie to zrób sobie profesjonalny silnik wzorem Ksarda itd.
Dam ci bonusa zobacz sobie ten link http://www.jamesyawn.com/ je¶li jeszcze teraz bêdziesz marudzi³ to
A co do zastosowania bojowego to nie tylko silnik jest potrzebny radzê ci trochê poszukaæ trochê o mechanizmach startu takiej rakiety i stabilizacji ich ruchu jest wiele rozwi±zañ i praktycznie ka¿de nie do zastosowania bezpiecznie w warunkach domowych z tego co napisa³e¶ to mniemam i¿ chcesz zrobiæ co¶ w rodzaju rêcznej wyrzutni szczerze wydaje mi siê to bardzo trudne ja mimo ju¿ kilku lat praktyki nie podejmujê takich prób gdy¿ takie urz±dzenie jest za niebezpieczne. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|