Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
MnichU

Dołączył: 18 Lis 2006 Posty: 82 Skąd: Z klasztoru
|
Wysłany: Pią Sty 19, 2007 8:26 pm Temat postu: WYPADEK PRZY PRACY !!! OSTRZEŻENIE DLA INNYCH |
|
|
Witam
Jakąś godzinę temu testowałem gwiazdki Silver Blue i przez przypadek zapomniałem schować plastikowego pudełka z resztą gwiazdek w środku było koło 300-400 gwiazdek łącznie. Robiłem wiele razy tego typu testy i nigdy nie zapominałem o schowaniu pudełka aż do tego wypadku. Wiec nastąpiła pora odpalania odpaliłem jak zawsze od słabych TT i nie spojrzałem że stoi obok pojemnik. Spaliły się silver blue i nagle zaczęło ostro strzelać z pojemnika wszystkie gwiazdki się zapaliły huk niesamowity. Gwiazdki spaliły się w około 1,5 sek. może 2 sek. Dymu było strasznie dużo na szczeście w około 5-10 min. wywietrzyłem mieszkanie robiąc ogromny przeciąg. Wszystko to nagrane zostało na aparat może zbyt wiele nie widać ale jeśli zatrzymacie w momęcie kiedy odpaliły się gwiazdki w pojemniku zobaczycie jak potężny był blask. Płomień wyglądał jak od termitu i sypał ostro iskrami.
Tutaj daje filmik
http://video.google.pl/videoplay?docid=1701928142199452738
Na moje szczęście i tak spore zasady BHP zachowałem robiłem to w okularach ochronnych gdyby nie one pewnie nie miał bym oka bo dostałem 2 razy Dragonem w okulary. Niech to bedzie nauczka dla mnie i dla was że nie wolno nic odpalać w domu.
Pewnie zaraz posypią się posty ty taki i inny lub że BHP, ale też zrozumcie wykonałem już tego typu testów około 70 - 90 i zawsze pamiętałem o zabraniu reszty gwiazdek do półki. Jakby nie było każdemu mogło się przytrafić to akurat wypadło na mnie no cóż bywa. Ale najgorsze w tym jest to że straciłem 7 h pracy nad gwiazdkami i te gwiazdki to było wszystko co miałem pirotechnicznego w sensie na nie poszły wszystkie moje odczynniki. Jeśli mnie ukaracie to zrozumiem to ale też pamiętajcie o tym że każdy jest człowiekiem ma prawo zapomnieć, i popełnić błędy.
Dokładne dane co było w misce:
Około:
300 Dragon Eggs wielkości około 1mm
30 Gwiazdek Blue 3mm
10 Red 4mm
50 Silverów 4mm
5 Green 4mm
Łącznie: około 395 gwiazdek spaliło się w oszałamiającym czasie 2 sek.
Pozdrawiam i ostrzegam
MnichU  _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
necro
Dołączył: 01 Maj 2006 Posty: 67
|
Wysłany: Pią Sty 19, 2007 8:33 pm Temat postu: |
|
|
ja mam lab w piwnicy, a odpalam male probki w garazu czyli pomieszczenie obok
wczoraj tylko odpalilem cos od lontu, kawalek jego polecial i spadl na gazete gdzie suszylem proch (miala na sobie wysuszony r-r KNO3 i troche wegla) wiec tez sie podymilo troche  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacek R.

Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 1223 Skąd: Z łąk Arkadii a tak serio Kraków
|
Wysłany: Pią Sty 19, 2007 9:04 pm Temat postu: |
|
|
Wydajemisię że skoro Mnichu sie przyznał nie powinien ponieść zbytniej kary To moje osobiste zdanie.
Na kółku chemicznym jak robilem peczeta kiedyś to małaiskierka wpadła do moździerz gdzie bylo około 10g i też sie spaliło. Potem już uważałem i zawsze odstawiałem moździerz czy inny pojemniczek daleko i przykrywałem szalką Petriego. Cóż, to żeprzeprowadziłes tyle tych prób spowodowało ze wpadłes wrutynę a to najkrótsza droga do wypadku  _________________ Czasem okoliczności zmuszają człowieka do porzucenia swojej dawnej działalności  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
necro
Dołączył: 01 Maj 2006 Posty: 67
|
Wysłany: Pią Sty 19, 2007 9:08 pm Temat postu: |
|
|
ja teraz odczynniki zaczalem trzymac w podpisanych sloikach, zakreconych oczywiscie, dla bezpieczenstwa (teraz tzn od wczoraj =d)
ale i tak wszelkie proby lepiej przeprowadzac zdala od innych materialow piro, w innym pomieszczeniu, a najlepiej na dworze (no jak sie mieszka w bloku to jest trudniej) |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
NBT

Dołączył: 16 Lut 2006 Posty: 106 Skąd: Południe Polski , Exeter
|
Wysłany: Pią Sty 19, 2007 9:23 pm Temat postu: |
|
|
No cóż... wypadki się zdarzają. Osobiście widziałem typa który zgasił kiepa na 50g KClO3...rąsia przypalona, a on myslał że "jak nie wymieszane z czyms innym to nie wybuchnie"
Ja dostałem dożywotniego warna od pirotechniki... Chociaż kusi trochę  _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
MnichU

Dołączył: 18 Lis 2006 Posty: 82 Skąd: Z klasztoru
|
Wysłany: Pią Sty 19, 2007 9:25 pm Temat postu: |
|
|
Jutro poszukam na dworzu co zostało z tego pudełka bo wywaliłem z wysokiego piętra (nie bede podawał) na dwór. poszukam i dam zdjęcie bo efekt spalenia też był ciekawy. w pudełku na ściankach zrobił się taki jakby wiraż tak jakby te gwiazdki wpadły w trąbę powietrzną  _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
beaker

Dołączył: 30 Lip 2006 Posty: 197
|
Wysłany: Pią Sty 19, 2007 9:26 pm Temat postu: |
|
|
ja tez mialem podobny
jeszcze za poczatkow poczatkow zrobilem objetosciowego pcz ( masakra ) i poszlem z pelnym sloikiem na dwor odpalac.
byl to standardowy sloik taki jak po dzemie, a byl prawie pelny.
wysypalem sciezke i odpalilem spalilo sie... wysypalem druga- spalilem
pozniej odpalilem mala goreczke, a ze chcialem jeszcze ( i tu byl moj blad) sypnalem z gory z calego sloika.... iskra poszla sloik sie zajał ogniem. ( mialem okulary i rekawice) wypuscilem sloik i i predko sie odsunalem. ze sloika struga ognia, sloik pekl a na podworku wali siarka
gdyby nie rekawica to i szybka rekacja to watpie co by bylo z moja reka, no i dobrze ze to byl strasznie lipny pcz
Przynaje sie do calkowitej glupoty
pozdro |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
npiro

Dołączył: 24 Lis 2006 Posty: 46
|
Wysłany: Pią Sty 19, 2007 9:39 pm Temat postu: Re: WYPADEK PRZY PRACY !!! OSTRZEŻENIE DLA INNYCH |
|
|
Fart w niefarcie że wszystko dobrze się skończyło.
MnichU napisał: |
Dokładne dane co było w misce:
Około:
300 Dragon Eggs wielkości około 1mm
30 Gwiazdek Blue 3mm
10 Red 4mm
50 Silverów 4mm
5 Green 4mm
Łącznie: około 395 gwiazdek spaliło się w oszałamiającym czasie 2 sek.
|
Korzystając z okazji powiem żebyś na przyszłość trzymał gwiazdki w wielu małych a nie jednym dużym opakowaniu. Pamiętaj że chemia jest często "niekompatybilna" i samo przechowywanie kilku efektów w jednym opakowaniu może narobić Ci kłopotu. Więc zasada, jeden efekt - jedno pudełko jest jak najbardziej wskazany.
http://www.biosci.ohio-state.edu/safety/safety/IncompatibleChemicals.htm |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
IrkaceK

Dołączył: 23 Lip 2002 Posty: 215 Skąd: te piękne kolory ?
|
Wysłany: Pią Sty 19, 2007 10:17 pm Temat postu: Re: WYPADEK PRZY PRACY !!! OSTRZEŻENIE DLA INNYCH |
|
|
MnichU napisał: |
30 Gwiazdek Blue 3mm
50 Silverów 4mm
|
Jesli to se Blue z mojego przepisu to dobrze ze sie zapalily teraz a nie same w szafce.
Pozdro
P.S. Nie za male te gwiazdy ? _________________ Koniec z praktyka amatorska
www.PyroGarage.pl - Akcesoria pirotechniczne, odczynniki oraz lonty! |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
black-berry

Dołączył: 19 Sty 2007 Posty: 17 Skąd: Querétaro
|
Wysłany: Sob Sty 20, 2007 10:38 am Temat postu: |
|
|
Współczuje ci szczerze mój inteligentny kolega odpalał na ziemi w pokoju około 20g p.cz a wyżej na biurku miał około 0,5kg p.cz i chyba już wiecie co się stało
tak wszystko jak sie zapaliło ....
nie wiem czy to na tym forum, ale była ankieta "czy przeprowadzasz eksperymenty z np p.cz w pokoju"
jak dla mnie to największa głupota odpalać cos w domu ...
jedna osoba napisala tam że tak bo np jak jest zima to nie będzie marzł na polu !!
...
B.B |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Teo
Dołączył: 13 Lut 2006 Posty: 101 Skąd: 123456
|
Wysłany: Sob Sty 20, 2007 10:42 am Temat postu: |
|
|
Na moje oko te 20g narobi też za dużo dymu by to odpalać w domu
Byłem świadkiem dobrego "wypadku"
Mój kolega chcąc zrobić jakieś tam, już nie pamiętam jakie doświadczenie na lekcji chemii(2 gim) musiał mieć zmieloną sacharoze i kmno4. Rzucił to do morzdzierza i mielił razem co było dalej chyba mówić nie muszę...Obydwoje wiedzieliśmy co się może stać, gdyż to było dość niedawno, w pierwszym semestrze, z 3-4 miesiące temu, także piro już się interesowaliśmy (ale tylko teoretycznie )
klasie się podobało....zapach waty cukrowej też  _________________ Koniec z piro.. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Damian

Dołączył: 03 Sie 2004 Posty: 260 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Sty 20, 2007 11:42 am Temat postu: |
|
|
Huehuehue mi też raz iskra przeskoczyła z PCZ do fontanny stojącej obok, kiedyś pokazywałem film  _________________ 5, 10, 15 ?
75 : 15 : 10... i wszystko jasne |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tomash dostęp próbny do MW

Dołączył: 27 Sty 2003 Posty: 382 Skąd: Z nieba do nieba, oby nie za szybko...
|
Wysłany: Sob Sty 20, 2007 12:09 pm Temat postu: |
|
|
A ja jeszcze za gówniarskich czasów zrobiłem petardę z puszki i zostawiłem obok odkręcony plastikowy słój z prochem, iskry od wybuchu wpadły do słoja i wiadomo.
Drugi wypadek to zapłon prochu W ZAMKNIĘTYM SŁOIKU (lekko zakręcony) od iskier ze szlifierki kątowej.
Pozdr. _________________ Już tylko teoretyzuję, potrzeba mi rączek by rodzinę utrzymać  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kredek
Dołączył: 15 Sty 2007 Posty: 4
|
Wysłany: Sob Sty 20, 2007 1:45 pm Temat postu: |
|
|
Ja także miałem wypadek. Było to bardzo dawno, wtedy gdy zaczynałem się bawić z saletrą i cukrem. Robiłem w domu próbę: na spodeczek wyłożyłem z pudełeczka od kliszy malutką porcję mieszanki( na czubku zapałki), pudełeczko postawiłem obok, podpaliłem tę porcję, iskra przeskoczyła do pudełeczka i dymu tyle, że szok... Jak się przestraszyłem... Dobrze, że rodzice przychodzili za jakąś godzinę to mi się udało wszystko wywietrzyć..
Wniosek, więc taki: NIGDY NIE ODPALAJCIE NIC W DOMU!!! |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nostra

Dołączył: 10 Cze 2006 Posty: 200
|
Wysłany: Sob Sty 20, 2007 2:16 pm Temat postu: |
|
|
Tomash miałem podobnie :] na podwórku słoiczek z pcz ~100g, niedaleko kupka mała, iskra ciach, a pcz dosyć dobry był to słoik zrobil bum... ale cudem niczym nie dostalem
troszkę dawno to było _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
necro
Dołączył: 01 Maj 2006 Posty: 67
|
Wysłany: Sob Sty 20, 2007 2:38 pm Temat postu: |
|
|
ja dokladnie 1 stycznia 2006 roku mialem odpalowy wypadek....
po sylwestrze wiec bralem sie znwo za prace
rodzice wyszli, bylem sam
wzialem na rympal blaszane pudelko po czekoladkach, dalem kno3+cukier tam i troche wody
wstawilem na maks. gaz
to byl CUD ze nic sie nie zapalilo (poza prochem) i nie osmolilo ... tylko pudelko ktore cale czarne wyrzucilem na snieg, troche popiolu na kuchni i oczywiscie smrod
ale stres mialem taki ze sie przez godzine trzaslem |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
MnichU

Dołączył: 18 Lis 2006 Posty: 82 Skąd: Z klasztoru
|
Wysłany: Sob Sty 20, 2007 2:55 pm Temat postu: |
|
|
Cytat: | ale stres mialem taki ze sie przez godzine trzaslem |
A ja właśnie sam nie wiem czemu ale na luzie podszedłem do tego wypadku spokojnie otworzyłem sobie okna usiadłem poczekałem aż przejdzie dym po 10 min. kiedy już nie było dymu zaczołem odkurzać i looz. Najgorsze są teraz 3 plamy czarne na tapecie i jedna na mojej koszuli może się wypierze  _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
GutekG17 Banita

Dołączył: 18 Lut 2007 Posty: 24 Skąd: Warmia i Mazury
|
Wysłany: Sro Lut 21, 2007 6:40 pm Temat postu: |
|
|
kiedyś nasypałem ok.80g szaletry przegryzionej z cukrem czyli poprostu gotowanej.
Popełniłem 2 wielkie błędy
1 z nich to juz wysuszona saletre wsypałem do młynka elektrycznedo (nic na szczęscie sie niestało)
2 z nich to nasypanie saletry te 80 g do rurki aluminiowej o długości ok.
40 cm i odpalanie zapałką jedna sie nie zapaliła więc sie nachylilem w celu pozbycia sie wiatru (zawsze kiedy coś chce zapalic wieje mi wiatr :/ )
odpaliłem zapałke i strumień iskier i goroncego popioły wyprysł mi w tważ miałem tylko pare większych popażeń i jak zamykalem oczy to strasznie mnie bolały powieki i ciagle miałem uczucie e coś mi do oka wpadło |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
crave
Dołączył: 27 Wrz 2003 Posty: 481
|
Wysłany: Sro Lut 21, 2007 11:52 pm Temat postu: |
|
|
Ja na szczęście nie miałem żadnych poważnych pirotechnicznych wypadków, no może poza zapłonem karmelka. Gorzej, że kiedyś chciałem nalać troszkę kwasu azotowego do roztworu do trawienia płytek.
Oczywiście, jak to w butelce z kwasem, pod zwykłą zakrętką znajdował się kapturek, który oczywiście przytopił się troszkę do butelki. Oczywiście, kiedy puścił, to puściły też moje ręce, butelka z dosyć dużą energią potencjalną nadaną przez zdejmowanie koreczka, spadła ze stołu oblewając mi dosyć mocno przedramię, parę kropel spadło też na stopy. Skończyło się wymianą skóry na ręku i w efekcie dosyć sporą blizną, którą mam do teraz. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pirotechnik1992
Dołączył: 09 Lut 2007 Posty: 2 Skąd: z olsztyna lub z działa
|
Wysłany: Czw Lut 22, 2007 2:45 pm Temat postu: |
|
|
Chciałbym opisać swój wypadek.
Było to 12 stycznia piątek około godz.13 wracałem ze szkoły i chciałem pokazać koledze mój pcz a dlatego że było dużo ludzi na dworze to poszliśmy do piwnicy wysypałem małą kupkę ok 20g i podpaliłem w przewodzie kominowym ładnie się spaliło więc sypnołem z worka w którym było 500gram pcz na rozgrzany pcz zeby jeszcze ładniej się spaliło sypnołem troche po czym iskra przeskoczyła do worka i wszystko się spaliło przed moją twarzą w piwnicy i w bloku bardzo dużo dymu przyjechała straż minoł jakiś czas a oni nawet nie dochodzą co i jak tylko mnie trochę twarz piekła po tym ale już wszystko ok przyznaje się do wielkiej głupoty |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|