Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
jaskiniowiec

Dołączył: 22 Lut 2004 Posty: 597 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Lis 27, 2004 1:59 am Temat postu: |
|
|
Cóż, policzyłeś boczną powierzchnię jako powierzchnie walca. Tu chodzi o boczną powierzchnię w sensie rzutu rakiety na płaszczyznę. czyli obliczasz pole prostokata o rozmiarze (w Twoim przypadku) 46 cm / 3cm. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Miszcz

Dołączył: 10 Sie 2004 Posty: 8 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Sob Lis 27, 2004 1:36 pm Temat postu: |
|
|
Czyli przy mojej rakiecie jeden statecznik powinien miec powiercznię
46*3:4=34,5 cm 2 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
eltopsj

Dołączył: 22 Cze 2003 Posty: 367
|
Wysłany: Wto Lis 30, 2004 11:47 am Temat postu: |
|
|
Witam serdecznie!
Poczytaj dokładnie wcześniejsze posty w tym temacie i zastanów się chwilę nad tym. Wszystko jest tam dokładnie wyjaśnione - podane jak na patelni - łącznie z niezbędnymi wzorami.
Pozdr. J |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2005 1:46 pm Temat postu: |
|
|
Duas napisał: |
4)Środek parcia dzieli rakietę na dwa pola ich powierzchnia musi być równa
|
Nie jestem obeznany jeszcze w tych sprawach wiec mam pytanie:
czy środek parcia ma dzielic rakiete na dwa pola o takich samych powierzchniach wliczając do tego stateczniki i głowice??? Jeszcze jedno jak mam wyliczyć pole powierzchni zaokrąglonej (wyprofilowanej) glowicy????? |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Wrz 28, 2005 4:29 pm Temat postu: |
|
|
mam pytanie co do grubości stateczników...
buduję rakietę 30 mm średnica, 35 cm długość ale nie wiem jakiej grubości balsę zastosować? jak to dobierać?
pozdrawiam |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
hemist Gość
|
Wysłany: Sro Wrz 28, 2005 5:42 pm Temat postu: |
|
|
do takiego malego modelu weź jak najcieńszą np 1mm
pzodrawiam |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vallium

Dołączył: 07 Gru 2004 Posty: 11 Skąd: wrocek
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kovall
Dołączył: 16 Lis 2005 Posty: 5
|
|
Powrót do góry |
|
 |
MICHAL-RAKIETOMAN
Dołączył: 21 Sie 2005 Posty: 68
|
Wysłany: Pon Lis 21, 2005 4:52 pm Temat postu: |
|
|
Powierzchnia boczna usterzenia powinna wynosic 0,8 - 1 pola powierzchni bocznej kadłuba a pozatym to polecam Ci przeczyatc ksiazke P Einsteina Młody modelarz rakiet lub Modelarstwo rakietowe Bohdana Wegrzyna.Ja kiedy budowalem swoja 1 rakiete to nei bawilem sie wo obliczenia tylko w spacecad wszystko projetkowalem i bylo ok |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
YagYelskY

Dołączył: 08 Gru 2002 Posty: 90 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Lis 22, 2005 9:59 pm Temat postu: Stateczniki |
|
|
Witam!
Do vallium:
Strasznie małe te stateczniki! Na moje oko to albo masz okrutnie ciężką głowicę albo policzyłes SpaceCad'em dla modelu bez silnika (w obu przypadkach środek ciężkości idzie do góry). Zresztą lepiej dać stateczniki większe niż za małe (chyba, że masz wyrzutnię długości 10 metrów ). Radzę sprawdzić wszystko jeszcze raz.
Pozdrawiam. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tomash dostęp próbny do MW

Dołączył: 27 Sty 2003 Posty: 382 Skąd: Z nieba do nieba, oby nie za szybko...
|
Wysłany: Wto Lis 22, 2005 11:10 pm Temat postu: |
|
|
Przednie płetwy w rakiecie bardzo się przydają przy pociskach latających "równolegle" do gruntu. Ja robiłem pociski do amatorskiej wyrzutni rakiet. Przednie stateczniki nie tylko doskonale powstrzymują głowicę przed opadaniem, ale też ładnie trzymają pocisk w lufie wyrzutni ( o ile ich szerokość jest równa szerokości stateczników dolnych "skrzydeł".
Pozdrawiam. Tomash. _________________ Już tylko teoretyzuję, potrzeba mi rączek by rodzinę utrzymać  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
szpaner

Dołączył: 11 Paź 2004 Posty: 561
|
Wysłany: Sro Lis 23, 2005 5:19 pm Temat postu: |
|
|
Tylko że wystarczy niedkoładne przyklejenie, i przedni statecznik powoduje, że rakieta zaczyna błądzić...
Czhyba że są sterowane??  _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Arkadiusz Gość
|
Wysłany: Nie Cze 11, 2006 9:34 am Temat postu: |
|
|
Witam
Zobaczcie na ciekawy sposób stabilizaji rakiety wystrzeliwanej z wyrzutni ręcznej . Takiego jeszcze nie widziałem . Ciekawe czy to otwory boczne powiększają "pozorny" ciąg silnika . Ciąg powstaje od odpychania się silnika od własnych gazów powylotowych - tu także od zassanego powietrza przez otwory boczne . Sam nie wiem
Zdjęcie1
Zdjęcie2
Zdjęcie3
Zdjęcie4
Zdjęcie5
Pozdr. A |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
YagYelskY

Dołączył: 08 Gru 2002 Posty: 90 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Cze 11, 2006 1:00 pm Temat postu: |
|
|
Witam!
Oczywiście, że powiększają, to konstrukcja analogiczna do rurki zwiększającej ciąg w Jetexach. Powietrze jest zasysane dzięki temu, że ciśnienie jest obniżone przez przepływające gazy spalinowe (przepływ przez zwężkę) ale tego chyba rakietowcom nie trzeba tłumaczyć... Silnik tą samą ilością energii przyspiesza większą ilość gazów.
Swego czasu był (jest?) na forum temat o takim wynalazku. Ideologicznie nie różni się niczym od stateczników - przeniesienie środka parcia ku dołowi a SC do góry, dodatkowo połączone ze zwiększeniem osiągów. Możnaby pokusić się kiedyś o zrobienie takiego modelu...
Pozdrawiam! |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
andżej Gość
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 10:47 pm Temat postu: |
|
|
Witam
Przepraszam że odkopuję stary, szeroko omówiony temat ale pare rzeczy nie daje mi spać. Robiąc retrospekcję swoich (a właściwie naszych) poczynań rakietowych, zauważyłem że kilkakrotnie strzeliliśmy niewyważone rakiety które poleciały prosto po zadanym torze (pomimo wiatru), oraz takie podręcznikowo stabilne które leciały bardziej w poziomie niż pionie. Z moich obserwacji wynika że rakiety z mocnym silnikiem (szybko nabierające prędkości) potrafią polecieć stabilnie choć teoretycznie powinny "gonić krety" a wolno rozpędzające się "stabilne" konstrukcje potrafią łatwo zejść z zadanego kursu. Starałem się przeszukać forum ale nie znalazłem podobnych obserwacji. Wiem że mogły to być akurat sprzyjające zbiegi okoliczności ale nie chce mi się w to wierzyć. Czy ktoś doświadczony mógłby zweryfikować moje obserwacje?
Za odpowiedzi z góry dziękuję  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hack

Dołączył: 15 Cze 2006 Posty: 353
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 12:23 am Temat postu: |
|
|
Inaczej, brak wywazenia masowego przejmuje aerodynamiczne wlasnie w przypadku szybkiego startu.Jesli masz zolwie tepo narasatania predkosci musisz dobrze dobrac mase wywazajaca.
Do tego dodajmy, ze istanieje liczba Reynoldsa, rzadzi sie Prawem Podobnienstw, ktora uzaleznia proporcjonalna wielkosc obiektu do jego wlasciwosci aerodynamicznych, dla wielkich rakiet wynosi ponad 25 000 (jest niemianowana) dla mniejszych kolo 100 razy mniej, stad proporcje statecznikow wielkich rakiet sa mniejsze niz ich modeoli redukcyjnych, ktore tez chca latac i to w mniejszym zakresie predkoci.
Jesli chcesz konstruowac mniejsze rakiety to dajesz wieksze ustrzenie, podobnie modele samolotow w stosunku do oryginalu.NIe raz slyszalem pyanie, dlaczego model redukcyjny nie chce latac, mimo tego ze ma takie same proporcje, odpowiedz jest prosta...prawo podobienstw i liczbe Re.
Mam nadziej,ze to co napisalem bylo jasne, celowo nie podaje wzoru zaleznosci, bo jest zlozony i niepotrzebny, wystarczy znac przeliczniki a nie rozwiazywac cale rownanie.
Istnieje szereg takich praw dotyczacych redukcji, miedzy innymi: wystepowanie momentow zawiasowych ( smierc wielu lotnikow na przelonie lat 20-30, nieznane wtedy zjawisko przyczynilo sie do tego), prawo zachowania pol w predkosciach przydzwiekowych zwiazane z oporem falowym, nie dotyczachych obiektow smuklych i ogolnie mniejszych, rozwiazanie rownan oporow i stworzenie trojkata Maha, calej gamy przeplywow okolobrzegowych no i nie zamirzam juz nikogo zanudzac bo sam zasne;/
Pozdrawiam _________________ tekst sluzy do celow edukacyjnych i nie ponosze odpowiedzialnosci za jego inne wykorzystanie |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
YagYelskY

Dołączył: 08 Gru 2002 Posty: 90 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 9:31 pm Temat postu: |
|
|
Witam!
Trzy słowa na temat mojego poglądu na te sprawy...
Szacując stabilność modelu wykorzystujemy położenia środka ciężkości oraz środka powierzchni rzutu bocznego. W rzucie bocznym walcowy kadłub (jak również głowica) traktowany jest jako powierzchnia płaska (prostokąt) co przecież nie jest prawdą. Współczynniki oporu dla powierzchni płaskiej i zaokrąglonej są różne (oczywiście dla płaskiej jest większy) więc kiedy rośnie prędkość przepływu, rośnie też różnica między siłami działającymi na stateczniki (które rzeczywiście są płaskie) i obły kadłub z głowicą. Różnica ta jest tym większa, im większa jest prędkość przepływu a zatem wzrost prędkości działa stabilizująco na model.
Wyobraźmy sobie jednak przypadek, kiedy "stabilny" model startuje wolno przy dość silnym wietrze. Po zejściu z wyrzutni rakieta usiłuje się ustawić w kierunku napływającego powietrza, który jest wypadkową wiatru oraz przepływu związanego z ruchem modelu, "kładzie się" pod wiatr. Im mniejsza prędkość modelu, tym większy udział wiatru w rozkładzie sił i "położenie się" nastąpi szybciej. Wtedy może wziąć górę prawo ciążenia (maleje pionowa składowa ciągu silnika) i mamy rakietę ziemia - ziemia W takiej sytuacji lepiej kiedy model ma mniejszy zapas stabilności - odległość między środkami ciężkości i parcia jest mniejsza ramię działania sił jest krótsze mniejszy jest moment skręcający rakietę. Dlatego Wasze modele, te "mało stabilne" zachowywały się lepiej niż te "stabilne" w warunkach silnego wiatru.
Generalna zasada jest oczywista - im większa prędkość na zejściu z wyrzutni tym lepiej.
Pozdrawiam! |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
andżej Gość
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 9:45 am Temat postu: |
|
|
Witam
Cytat: | Dlatego Wasze modele, te "mało stabilne" zachowywały się lepiej niż te "stabilne" w warunkach silnego wiatru. |
Chodzi mi o to że model nie był małostabilny tylko niestabilny.
jak widać na zdjęciu brakuje conajmniej z dwa kalibry aby model był prawidłowo wyważony. Na lot nie wpłyneło to w żadnym stopniu - co widać na filmie
V65.Parachute1 1,6 kg karmel 210g dysza 8,6.avi
http://rakiety.pomorze.pl/filmy
Ostatnio zmieniony przez andżej dnia Sro Mar 26, 2008 11:48 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pablo
Dołączył: 06 Gru 2002 Posty: 154 Skąd: łódzkie
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 9:11 pm Temat postu: |
|
|
andżej napisał: | Chodzi mi o to że model nie był małostabilny tylko niestabilny.
|
Niestabilny, jeśli wyznaczasz środek parcia metodą Elsztajna. Spróbuj go wyznaczyć jakimś programem np. Aerolab'em, albo SpaceCAD'em. Metoda Elsztajna chyba "przesuwa" środek parcia do przodu w stosunku do rzeczywistego położenia. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jaskiniowiec

Dołączył: 22 Lut 2004 Posty: 597 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 9:32 pm Temat postu: |
|
|
wyznaczanie środka parcia metodą ważenia bocznego rzutu oprócz dużej wady z powodów o których pisał YagYelskY nie uwzględnia za bardzo różnic w ilości sateczników. Niech ktoś da np. 6 stateczników, obrys bedzie ten sam, ale siła aerodynamiczna na nich już nie ta sama. Myslę, że programy specjalistyczne powinny wyliczać to dużo lepiej. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|