 |
FORUM.PIROTECHNIKA.ONE.PL Forum Pirotechniczne
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Arkadiusz Gość
|
Wysłany: Nie Gru 25, 2005 6:26 pm Temat postu: |
|
|
Piroman2 napisał: | A NIE MÓWIŁEM ? (olać można śmiało smażenie itp.. )
|
Nikt smażenia nie proponował co najwyżej gotowanie . Wiktors aby sprasować też musi dodać wody czyli to przegryzanie i tak jest. Sposoób produkcji prochu cz. zależy od tego do czego jego planujemy zużyć. Do prostych SR mi doskonale się sprawdził proch robiony na maszynce do mięsa ( na mokro ) - dwa mielenia. Tu mniejsza szybkość palenia jest zaletą. Do armat to samo.
Szybki proch to widze tylko jako ładunek wyrzutowy ale można w tym celu zastosować KCLO3/Tiomocznik. Mieszanka ta jest wrażliwa na ogień i jak przy KCLO3 - na bodźce mechaniczne ( uderzenie, tarcie ). Jako bardzo bezpieczny ładunek miotający można zastosować KNO3/Mg/grube opiłki Fe np. 60/40/60 ( cz.w. ). Mieszanka ta ciężęj się zapala. Opiłki Fe mają za zadanie odebrać ciepło od mieszanki ( nie oślepiać widza ) i dać iskry a to dodatkowy efekt przy wystrzale.
Pozdr. A |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Piroman2

Dołączył: 12 Maj 2002 Posty: 834 Skąd: z moździerza ;)
|
Wysłany: Nie Gru 25, 2005 6:53 pm Temat postu: |
|
|
Widze, że cały czas chwalisz mieszaninę KNO3/Mg/Fe, a ostatnimi czasy także KClO3/tiomocznik.
Nie testowałem drugiej, bo tiomocznika nie posiadam. Mieszaninę pierwszą robiłem i jest bardzo ciekawa, spala się nadal szybko, ale już ten efekt Fe robi swoje. Ja chyba miałem za drobne Fe, bo spokojnie myśle mogłem dać ich 75% do ogólu mieszaniny i całość by pewnie jeszcze była dobra.
Raz używałem ją jako rozryw, ale wtedy szelka nie zawierała gwiazdek.. więc właściwie nic jeszcze nie moge o niej powiedzieć.
Ale do miotania zawsze wole używać swojego pcz, niż niebezpiecznej mieszanki z KClO3, właściwie w wielu rzeczach go używamy, to jako ładunek miotający możemy już nie używać jednak mieszanin na KClO3.
Do tego nikt (chyba nikt) nie testował na większą skale mieszaniny z tiomocznikiem na LIFT'a. Nie wiadomo jak się sprawdza, czy nie ma tak jak H3 tendencji do rozkwaszenia moździerza.
Mieszanina Fb na lifta, mimo że z Fe, też bym nie polecał.. co prawda żelazo odbiera ciepło, ale jak na moje tekturowe moździerze mogła by nie być najlepsza. Ale jako ładunek rozrywający niezwłocznie ją sprawdze, ale przed tym jeszcze inne testy mam.
Arkadiusz napisał: | Nikt smażenia nie proponował co najwyżej gotowanie:wink: ..... |
Smażenie było na patelni...
A HF prasuje wafle na sucho.
Możemy powiedzieć że wtedy i tak się przegryza.. owszem, ale to znacznie co innego niż gotowanie prochu (też to przegryzanko, tylko skuteczniejsze) albo przegryzanie Pcz w wodzie przez tydzień. Kiedyś stosowałem takie metody.
I oczywiście niezaprzeczalną prawdą jest, że do różnych rzeczy różny Pcz się robi:)
ps trochę zboczyłem z tematu, mówiąć o burście i mieszaninach tiomocznik i KClO3, ale tutaj musiałem odpisać Pirotechmanowi..
pzdr.
P2 _________________ Szelka jest małym nasionkiem, z którego na niebie wyrasta piękny kwiat. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Arkadiusz Gość
|
Wysłany: Nie Gru 25, 2005 8:20 pm Temat postu: |
|
|
Piroman2 napisał: | Widze, że cały czas chwalisz mieszaninę KNO3/Mg/Fe, a ostatnimi czasy także KClO3/tiomocznik.
Nie testowałem drugiej, bo tiomocznika nie posiadam. Mieszaninę pierwszą robiłem i jest bardzo ciekawa, spala się nadal szybko, ale już ten efekt Fe robi swoje. Ja chyba miałem za drobne Fe, bo spokojnie myśle mogłem dać ich 75% do ogólu mieszaniny i ..........................Smażenie było na patelni...
A HF prasuje wafle na sucho. |
1. Słowo "chwalenie" jest złym słowem. Mieszanka ta ( z Fe ) ma też wadę. Musi być nie ściśnięta czyli musi sie przesypywać. Czyli musi być umieszczona w jakimś małym pojemniczku podczepionym pod szelkę. I co ciekawe obecnośc tak duzej ilości grubych opiłów Fe ( do 80 % masy flesha ) nie psuje mieszanki a nawet miałem wrażenie, że spala się szybciej
2. Mieszankę z tiomocznikiem testowałem. Zrobila na mnie dobre wrażenie z tym , że leszczom ( osoby nie doświadczone w pirotechnice ) nie polecam w ogóle chloranu. Dobry p.cz ma ogromną zaletę - jest bardzo bezpieczny w użyciu. Nie moge tego napisać o mieszankach na chloranie. No ale przecież H3 też jest na chloranie. Więc jak ktoś chce się uprzeć to polecam tiomocznik.
3. Wyrażenie "smażenie na petelni" używaliśmy wobec karmelki . W jedenj z opcji na własny proch cz. była metoda na proch kozacki. Czyli wygotowywanie węgla drzewnego mielonego ( jak najdrobniej ) z KNO3. Jak masa zaczynała gęstnieć gotowanie się przerywało a masę wyrzucało do przestudzenia. Też nie testowałem tej metody.
4. Na sucho nie da się składników prochu czarnego sprasować. I tak też jest w przemsyłowej produkcji p.cz ( teraz nie pamiętam ile jest tej wody ale na oko kilka % ).
Przy okazji. Pisali inni - choć nie sprawdzałem - , że sproszkowana karmelka jest git jako lift . Ciekawe czy ktoś to potwierdzi ( pomijając wadę prochu karmelkowego - jego higroskopijność.
Miłego wieczoru. A
Ostatnio zmieniony przez Arkadiusz dnia Nie Gru 25, 2005 11:58 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
DNF
Dołączył: 15 Kwi 2005 Posty: 141 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Nie Gru 25, 2005 8:31 pm Temat postu: |
|
|
Arkadiuszu powiem Ci ze gotowanie (ew. smazenie) prochu jest bardzo dobra metoda dla tych ktorzy nie posiadaja prasy. Ja swoja prase zrobilem ale cos nie chce za dobrze prasowac no ale a juz zbaczam z tematu. Wracajac do tematu gotowanego prochu to moj teraz schnie i jak wyschnie to dam porownianie prochu gotowanego a prochu z kulowca (moj jest cieniutki i ma grudki wegla)..! Kiedys robilem i spala sie o wiele szybciej i potwierdzi to moj film..
Pozdrawiam
DNF
Arkadiusz --->. Dyskutuję z pojęciem "smażenie" - "gotowanie" :- ). Najlepszy ( najszybszy ) p.cz jest z młyna kulowego. _________________ "Kochajcie wróbelka, dziewczęta,
kochajcie, do jasnej cholery."
K. I. Gałczyński |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
GUN_1917 Gość
|
Wysłany: Nie Gru 25, 2005 11:28 pm Temat postu: |
|
|
przyznaje ze proch czarny prasowany jest prawdopodobnie zdecydowanie lepszy od "gotowanego" tylko ze gotowany sie szybciej robi ,a od tego komrcyjnego (wydlubanego z rzymskich ogni ) niczym sie w zasadzie nie rozni no moze tym ze tamten ma troche bardziej fioletowy plomien ...
ps do Arkadiusza a gotowany z kulowca (wstrzasowego raczej) tez jest niezly : ) |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Arkadiusz Gość
|
Wysłany: Nie Gru 25, 2005 11:35 pm Temat postu: |
|
|
Zjechaliśmy z tematu. Jak modzi chcą i potrafią to prosze o przesunięcie postów. Dodam tylko ostrzeżenie. Mieszanki na kclo3 zostawcie profi pirotechnikom. Nigdy do szelek nie stosowałem chloranu. Do tego kiedyś nie było netu. Wchodząc w piro miałem dziadka Urbana i Szydłowskiego. W roku 1990 napisałem do jakiegoś wydawnictwa w ZSRR z prośbą o kopie książki Lichaczewa "Pirotechnika w kino" - i nic z tego nie wyszło - ruskie mnie olały . Dzieki netowi mam tę książke i wiele, wiele innych. Jeszcze raz ostrzegam przed stosowaniem mieszanek na kclo3 . Forum to i ru mnie zepsuły , stępiły moją wrażliwość na to co piszą inni jak i ja sam
Pozdr. A  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
HellFire
Dołączył: 04 Mar 2004 Posty: 292
|
Wysłany: Pon Gru 26, 2005 1:14 am Temat postu: |
|
|
Ja tylko dodam, ze nie prasowalem na sucho, a P2 chyba niezbyt uwaznie mnie sluchal jak opisywalem mu to co robie
Gun, ostroznie z tymi porownaniami prochu "gotowanego" do komerchy-to co zaprezentowal Wiktors to kawal dobrej roboty, a i tak jest gorszy od polerowanego lifta z chinszczyzny-ktos kto pisze takie rzeczy chyba nie ma pojecia o czym mowi.
Na koniec dodam, ze oprocz mielenia, prasowania, na jakosc komercyjnego pcz sklada sie tez dobry wegiel oraz gniotowniik obiegowy-tak mi sie wydaje. Wyglada na to, ze odgrywa on niebagatelna role w polepszeniu jakosci prochu, ale jak chcecie otrzymac dobry home-made pcz to raczej trzymajcie sie rad Wiktorsa, P2 i moich bo tez duzo napisalem o prasowaniu i wynikach jakie otrzymalem.
pozdrawiam HF _________________ over...kszszszszszsz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maxlam Gość
|
Wysłany: Pon Gru 26, 2005 8:18 am Temat postu: |
|
|
Myślę, że wilgoć pomaga w prasowaniu tylko w niskich ciśnieniach tzn. wszelkiego typu imadła itd. z moich spostrzeżeń wynika, iż kluczowy jest stopień rozdrobnienia suchy pcz. mielony w sumie około 20h sprasował mi się wyśmienicie na hydraulicznej prasie na twardy cienki placek pcz. o takiej samej wilgotności (na oko suchy gdyż ciężko w domku określić) mielony około 5h nie chciał się sprasować placek z wyglądu zewnętrznego był podobny, ale rozpadał się tylko wierzch był sprasowany |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
fire

Dołączył: 11 Gru 2004 Posty: 24 Skąd: rymanów
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 8:57 am Temat postu: |
|
|
Witam
A oto mój proch czarny. Jeszcze jeden dowód że najlepszy Pcz jest z kulowca. Niestety nie jest to prasowany Pcz ponieważ nie mam prasy ale i tak spala sie przyzwoicie(napewno lepiej niż z młynka elektrycznego).Był zgranulowany przez przetarcie przez sitko.
Spalanie 5 gram Pcz: |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Piromarek
Dołączył: 07 Kwi 2005 Posty: 75
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 9:07 pm Temat postu: |
|
|
Witam.
Pytanie do Panów, właścicieli młynów kulowych:
Jak sobie radzicie z hałasem powstającym podczas , bagatela dziesięciogodzinnego mielenia ?
Gdzie ustawiacie młyn ? Odzielne pomieszczenie ? Izolujecie młyn od otoczenia ? Czym ?
pozdrawiam
piromarek |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
GUN_1917 Gość
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 10:28 pm Temat postu: |
|
|
ja mam mlyn wstrzasowy i halas faktycznie jest niezly ... co bie ano robie tak najpiew worek foliowy co by pyl nie latal po calym mieszkaniu na worek kawalek takiej cienkiej gabki taki pseudo materacyk i to sznurkiem wszytko i jest ok ..tzn dalej slychac ze tam cos lata ale dzwiek jest zdecydowanie bardziej przyjazny .. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
otp2
Dołączył: 04 Cze 2005 Posty: 25
|
Wysłany: Pią Sty 06, 2006 9:11 pm Temat postu: |
|
|
Ja mam w komurce. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Piromarek
Dołączył: 07 Kwi 2005 Posty: 75
|
Wysłany: Pią Sty 06, 2006 10:14 pm Temat postu: |
|
|
Witajcie.
Pytam, o pomysły tłumienia i zachowania bezpieczeństwa ze względu na to, iż jak sądzę część z nas mieszka w budynkach wielorodzinnych ( blokach ), gdzie uprawianie tego hobby jest z gruntu uciążliwe a zachowanie zasad BHP bardzo utrudnione.
Ustawianie młyna w takich warunkach może przysporzyć niezłych kłopotów. Uzyskanie akceptacji domowników jest jednym z bardzo znaczących elementów.
( przy założeniu, że mielimy bezpieczne układy )
pozdrawiam
Piromarek |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maxlam Gość
|
Wysłany: Sob Mar 25, 2006 8:26 am Temat postu: |
|
|
Coś o proporcjach
Podoba mi się ten dym biały spróbuję na dniach i dam znać..
Cytacik z Chemistry of Pyrotechnics - John A. Conkling
Sublimation sulfur, using potassium nitrate as the ox- idizer: A 1:1 ratio of sulfur to KNO 3 is used in such mix- tures. Caution: some toxic sulfur dioxide gas will be formed. Ignition of these mixtures must be done in a well-ventilated area.
Ostatnio zmieniony przez maxlam dnia Sob Mar 25, 2006 11:53 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kondix

Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 89 Skąd: z małpki po winie...
|
Wysłany: Sob Mar 25, 2006 8:53 am Temat postu: |
|
|
ależ maxlam sie rozkręcił, absolutny prym w postach
(może czas na nowego usera, wielu tak zrobiło na tym forum)
jednakże wracając do tematu i do bialego dymu, robiłem to kiedyś na szybko, wyszedł mi gęsty, bialy, śmierdzący dym, jednakże robiłęm tego może kubeczek i chyba ciut inne proporcje (na oko).
pozdr. K-x _________________ -Czy ty masz go ?
-Bo ja(a) mamgo ! |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
GUN_1917 Gość
|
Wysłany: Sob Mar 25, 2006 1:24 pm Temat postu: |
|
|
osobiscie tego dymu nie polecam raz ze jest go malo a dwa ze strasznie trujacy i nawet nie porownywalny do karmelka.. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
DNF
Dołączył: 15 Kwi 2005 Posty: 141 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Nie Cze 25, 2006 10:10 am Temat postu: |
|
|
Witam.
Po przegryzaniu p.cz woda nalezy go przemielic przed prasowaniem czy nie..?
Prasowanie ma byc z wilgotnym prochem czy raczej suchym..?
Pozdrawiam
DNF _________________ "Kochajcie wróbelka, dziewczęta,
kochajcie, do jasnej cholery."
K. I. Gałczyński |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
MICHAL-RAKIETOMAN
Dołączył: 21 Sie 2005 Posty: 68
|
Wysłany: Nie Cze 25, 2006 10:17 am Temat postu: |
|
|
Wiec tak
Skoro masz mlyn kulowy to nie wolno przegryzac prochu woda,poniewaz po zmieleniu maczka prochowa jest bardzo dobrze rozdrobniona,po dodaniu wody i odparowaniu jej kno3 zrekrystalizuje sie,krysztalki beda wieksze,szybkosc spalania prochu bedzie mniejsza.Porces prasowania mozna ulatwic dodajac do prochu alhohol lub jego roztwor,wiadomo ze ani alkohol i jego roztwory nie rozpuszczaja kno3 wiec do rekrystalizacji nie dojdzie
ja najpierw miele maczke prochowa w kulowym 8 h( wegiel olchowy home made,wypalany w wysokiej temp),potem dodaje wodczeke i do prasy ,ktora jest zrobiona z rurki pcw 110 mm,a tloki to dwa kolka toczone o srednicy zewn=srednicy wewnetrznej rury,potem granulacja i i calkiem przyjazny proch otrzymuje
co do ponownego mielenia prochu po przegryzieniu przed prasowaniem,to uwazam ze proch przed prasowanie powinien byc jak najdrobniejszy,sprzyja to procesowi prasowania |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
DNF
Dołączył: 15 Kwi 2005 Posty: 141 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Nie Cze 25, 2006 10:35 am Temat postu: |
|
|
Dzieki. Nie spodziewalem sie tak szybkiej odpowiedzi..
Pozdrawiam
DNF _________________ "Kochajcie wróbelka, dziewczęta,
kochajcie, do jasnej cholery."
K. I. Gałczyński |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
p8p8

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 180 Skąd: granica UE.. taki kraj Polska może kto słyszał :D
|
Wysłany: Sob Wrz 16, 2006 7:34 am Temat postu: |
|
|
Ja mam spokój z przegryzaniem opracowałem recepturę która bez przegryzania ma taką samą moc
a więc do żeczy...
zrobic standardowy proch armatni (dane do tworzena 110g)
75g saletra potasowa
12,5g siarka
12,5g węgiel
i dodac do tego 10g chloranu potasu
całośc proporcjonalnie wygląda tak
KNO3 - 68,1%
C - 11,3%
S - 11,3%
KCLO3 - 9,3%
może ktoś już to wcześniej opracował ale i tak jest to warte przypomnienia pali się jak dobrze przegryziony Pcz
dobre do miotania szelek i materiału który je rozrywa (nie testowałemna szelkach) _________________ już się w to nie bawie, jedynie doradzić coś moge.... |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz dodawać załączników na tym forum Nie możesz pobierać plików z tego forum
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|