 |
FORUM.PIROTECHNIKA.ONE.PL Forum Pirotechniczne
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
maateq
Dołączył: 05 Paź 2005 Posty: 6
|
Wysłany: Sro Lis 09, 2005 2:11 pm Temat postu: |
|
|
Witam,
Mam pytanie odnośnie granulowania:
Miałem proch cz. który sie przegryzał. Jak już w mierę wysechł to go osuszyłem. Po przesianiu przez sitko o b. małych oczkach otrzymałem dużo drobniutkiego prochu i nie za dużo ( gdzies 1/8 całości) małych granulek. Jak kazdy wie granulat jest najlepszy, więc jakim zabiegom mam poddać ten drobny pył który otrzymałem by go przemienić w granulat?
Ps. Czy można P.cz. suszyć w piekarniku ?
Pozdrawiam. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
porni
Dołączył: 04 Lis 2005 Posty: 12
|
Wysłany: Sro Lis 09, 2005 3:14 pm Temat postu: |
|
|
Życie Ci nie miłe??Aczkolwiek pewnien nie jestem jaka jest temp. zapłonu p.cz. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
stuf

Dołączył: 03 Paź 2005 Posty: 82 Skąd: warszawa
|
Wysłany: Sro Lis 09, 2005 3:17 pm Temat postu: |
|
|
Mateq: nie polecam suszenia w piekarniku chyba ze chcesz zrobic z niego wachadlowiec kosmiczny Polecam natomiast metode Yetihehe - znajduje sie na czwartej stronie tego tematu: http://forum.pirotechnika.one.pl/viewtopic.php?p=83859&highlight=termostat#83859
On ustawil termostat na temp. wrzenia wody czyli 100 st. C. Ja jestem w trakcie budowania takowej suszarki choc i tak raczej przerzuce sie na H3 - p.ch.
A co do granulowania polecam Lakier NitroCelulozowy badz zwykla dexytryne.
Pozdrawiam _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kacper

Dołączył: 17 Maj 2003 Posty: 180 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Lis 09, 2005 9:21 pm Temat postu: |
|
|
Witam!
Ja granuluję mój pcz w taki sposób że pod koniec suszenia po przegryzaniu (gdy jest jeszcze lepiący ale nie ciapa) przecieram przez sitko o oczkach koło 2mm i wychodzą takie krutkie ładne kluseczki i jest nawet odporny na rozkruszanie no i nie zastaje w ogule pyłu.
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
HellFire
Dołączył: 04 Mar 2004 Posty: 292
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2005 2:37 pm Temat postu: |
|
|
Witam.
Napisalem wczesniej, ze nidlugo zamieszcze fotki moich "wafli prochowych" po zaprasowaniu ich w pseudoprasie imadlowej-oto one:
Sa to wypraski z maczki prochowej (75:15:10) mielonej przez 6h w mlynie kulowym. Kazdy "wafel" ma wymiary ok. 10x4x0,5cm.
Jak juz wczesniej pisalem udaje mi sie osiagnac gestosc nawet 1,7g/cm3 co znacznie zwieksza predkosc spalania prochu. Granulacja to po prostu kruszenie tych wafli i zbieranie odpowiedniej frakcji zieren(proces po angielsu zwany "corning")-do miotania szelek najlepsze sa ziarna w przedziale 1,5-3mm.
Pomiaru gestosci dokonuje przez wyciecie z kazdego wafla niewielkiej probki o scisle okreslonych wymiarach (a zatem znanej objetosci) i zwazeniu probek.
pozdrawiam HF _________________ over...kszszszszszsz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wiktor

Dołączył: 28 Sie 2003 Posty: 120 Skąd: z PiroChem
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2005 2:44 pm Temat postu: |
|
|
Witam
A w czym prasujesz swuj PCZ zazwyczaj placki są okrągłe
Pozdrawiam
Wiktors _________________ Znów w branży Molinos de bolos Strzelaj szelki będziesz wielki  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
HellFire
Dołączył: 04 Mar 2004 Posty: 292
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2005 2:53 pm Temat postu: |
|
|
"Zwykle", ale nie zawsze
Jest to cos w rodzaju trumienki
Ranka z twardego drewna (gatunku nie znam ale szuklalem jak najtwardszego) sklejona wikolem i wzmocniona oplotem z drucianym z cewki zaplonowej od malucha i klejem epoksydowym DISTAL. Do tego dwa klocki drewniane jako "tloki". wnetrze wykladam folia alu, aby ewentualne "soki" prochowe nie wsiakaly w drewno.
Konstrukcja na oko nie ma prawa dawac takich efektow, sam tak myslalem na poczatku, ale mialem chwile wolnego czasu i prosze, okazalo sie ze calkiem niezle sie sprawuje, a to przeciez podstawa. Do imadla zamocowalem stalowa rurke aby zbytnio sie nie meczyc przy zaciskaniu. Po osiagnieciu maksymalnego zacisku pozostawiam calosc w takim staniena okolo 2minuty, aby calosc dobrze sie sprasowala a wodny r-r alko z kno3 doglebnie przeniknal w pory wegla.
Dodaje jeszcze film ze spalania pcz z tej samej partii, ktora zaprezentowalem powyzej na fotkach. Pcz spalany w formie granulatu po wysuszeniu i pokruszeniu "wafli" oraz wyselekcjonowaniu ziaren ok.2mm.
Do odpalenia uzylem stopiny prochowej (blackmatch).
SPALANIE GRANULATU PCZ PRASOWANEGO
Jak widac spala sie szybko, energicznie, dajac duzo produktow gazowych-slowem doskonaly jako proch miotajacy. To chyba wystarczy zeby przekonac niedowiarkow jak bardzo prasowanie wplywa na jakosc pcz.
pozdrawiam HF _________________ over...kszszszszszsz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tomash dostęp próbny do MW

Dołączył: 27 Sty 2003 Posty: 382 Skąd: Z nieba do nieba, oby nie za szybko...
|
Wysłany: Sob Lis 19, 2005 10:48 am Temat postu: |
|
|
No więc troszkę mojej teorii zdobytej przez latka Otóż co do doboru składników prochu, rzeczywiście najszybszy jest proch 75/15/10 i jeżeli jedynym kryterium ma być prędkość palenia to jest on bezkonkurencyjny. Jednakże jak wiemy często kryteria "jakości" prochu bywają różnorodne. W broni palnej najważniejsze kryterium to w miarę płaski wykres palenia prochu (emisji gazów) nawet przy skokach ciśnienia. Tutaj doskonale sprawdza się proch z minimalną zawartością siarki. Z kolei jeżeli używamy prochu "strzałowego" musimy zapewnić szybką ekspansję zapłonu w całej masie prochowej. Tutaj duży dodatek siarki doskonale spełnia swoje zadania. Do lontów ważne jest aby proch palił się stabilnie, nie "skakała" prędkość palenia, ale jednocześnie musi być łatwo zapalny... ponownie nadmiar węgla doskonale się sprawuje. Dodatkowo stałe cząstki pozostające po spaleniu doskonale blokują strefę reakcji przed dostępem n.p. wody. Polemizować o jakości prochu możemy wiecznie jeżeli nie przyjmiemy tych samych kryteriów. HellFire chce najszybszego prochu - miłego 75/15/10, ja do SR chce stałe palenie, wolę 75/20/5 i tak w nieskończoność. Produkcja natomiast to caałkiem inna bajka. Osobiście używam (używałem bo strzelił pasek klinowy a nie moge takiego dostać) 2l młynka z mufy PCW i 25 stalowych kul łożyskowych o śr 2,5cm. Koszą wszystko, ale mielić muszę siarka+węgiel a potem kno3 (osobno) ew. czasem KNO3+węgiel bo też jest b.bezpieczne.
Pozdrawiam. Tomash. _________________ Już tylko teoretyzuję, potrzeba mi rączek by rodzinę utrzymać  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
DJArnold
Dołączył: 24 Gru 2003 Posty: 46 Skąd: ja mam to wiedzieć
|
Wysłany: Sob Lis 26, 2005 4:57 pm Temat postu: |
|
|
Witam
Macie racje co do tego, że ważne są odpowiednie proporcje składników ale nie mniej ważny jest proces samej produkcji.
W sumie swój Pcz stosuję zarówno do wyrzutu szelek z moździeża jak i do silników rakietowych.
Sam proces wytwarzania nie odbiega od norm amatorskich (mielenie w młynku kulowym składników, przegryzanie i granulowanie to podstawa w sumie udanego Pcz).
Moge tylko powiedzieć, że cieżko wogóle będzie się zbliżyć z amatorszczyzną do produktu komercyjnego i ja np do tego nie dąże.
Zapodam dla przykładu film ze spalania mojego Pcz - nie był on jednak prasowany - jedynie rozwałkowany na placek i pokruszony.
http://rapidshare.de/files/8186181/PCZ.MPG.html
Pozdrawiam
DJArnold _________________ W życiu rób to co kochasz, ale rób to z pasją, wtedy osiągniesz prawdziwą satysfakcję. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bada Bum
Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 44
|
Wysłany: Nie Lis 27, 2005 1:51 am Temat postu: |
|
|
Witam wszystkich.
Na początek podziękowania dla szanownego grona modelatorów za gwiazdki.
No a teraz do rzeczy. Temat dotyczy prochu czarnego, więc i ja dorzucę kamyczek do tego ogródka.
Saletrę i węgiel drzewny mielę w młynie kulowym. Saletrę około 30 godzin, węgiel ok. 50, siarki nie potrzeba.
Następnie odmierzam odpowiednie ilości składników na 1 kg prochu.
Potem wszystko dokładnie mieszam w pojemniczku i przesiewam. Przesiany proch wędruje do młynka z kulkami ołowianymi na 10 godzin (chodzi tutaj o dokładne wymieszanie składników a nie o ich dalsze mielenie ).
Po tym czasie ponownie przesiewam proch na sicie ze starego kineskopu lub na sicie szyfonowym w celu usunięcia ewentualnych zanieczyszczeń i dodaję 6% wody ( dla większego bezpieczeństwa ).
Tak przygotowany proch dokładnie mieszam i mocno ubijam trzonkiem młotka we wiaderku i zamykam je żeby nie parowała woda.
Po ok. 4 godzinach rozkruszam powstałą bryłę i ponownie mieszam. Tak rozrobiony proch wstępnie ubijam we foremce leżącej na 2 warstwach grubszego płótna. Usuwam formę i powstałą bryłkę przykrywam również 2 warstwami płótna.
Taki pakiecik wędruje na prasę hydrauliczną i jest prasowany pod ciśnieniem 220/260 kg/m2 przez ok. 30 minut.
Powstaje z tego taka cegiełka.
Do rozdrabniania używam takiej oto maszynki .
Dzięki temu po 3 etapach rozdrabniania tylko niecałe 30% prochu wędruje ponownie do prasowania.
Po pierwszym etapie rozkruszania mam to
a gotowy proch wygląda tak
Po każdym etapie kruszenia przesiewam granulat na durszlaku, oddzielając proch o odpowiedniej wielkości od tego który ma zaliczyć kolejną wizytę w kruszarce.
Kiedyś polereowałem czarny proch ale taki granulat w mojej ocenie jest trudniej zapalny przez co o wiele "słabszy". Jeśli ktoś się uprze to polecam grafit z ołówków stolarskich, tego ze szczotek elektrycznych nie warto stosować. To by było na tyle.
Pozdrawiam
BADA BUM _________________ BURDELLO BUM BUM !!! |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
DNF
Dołączył: 15 Kwi 2005 Posty: 141 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Nie Lis 27, 2005 9:46 am Temat postu: |
|
|
Wyglad bardzo ladny jestem ciekaw jak sie spala, masz mozliwosc zamieszczenia filmiku...? a ta kruszarke sam robiles...? powiedz jeszcze mi tylko prase sam robiles czy gdziesz masz na firmie..?
Pozdrawiam
DNF
P.S. te gwiazdki bardzo Ci sie nalezaly.. _________________ "Kochajcie wróbelka, dziewczęta,
kochajcie, do jasnej cholery."
K. I. Gałczyński |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
HellFire
Dołączył: 04 Mar 2004 Posty: 292
|
Wysłany: Nie Lis 27, 2005 2:47 pm Temat postu: |
|
|
Bada Bum napisał: | Saletrę i węgiel drzewny mielę w młynie kulowym. Saletrę około 30 godzin, węgiel ok. 50, siarki nie potrzeba.
|
co do tej siarki to zalezy do czego uzywasz swojego pcz...
Siarka stanowi wazne ogniwo w procesie spalania pcz i to wlasnie dzieki jej obecnosci pcz o skladzie 75:15:10 pali sie najszybciej. Powstaly w reakcji siarki i materii organicznej z wegla H2S jest istotnym ogniwem, redukuje NO2 do NO, w tej reakcji czesciowo odtwarza sie siarka, ktora ponownie reaguje. Wazny jest rowniez SO2, ktory reagujac z azotanem potasu daje jego siarczan-ten proces jest egzotermiczny i pozwala kontynuowac reakcje. Poza tym nie napisales nawet jakiego skladu uzywasz co jest bardzo istotne-przyklad: 85:15 kno3:c to przoch "gasniczy", dzieki obecnosci duzych ilosci k2co3 w produktach spalania dlawi on plomienie i kiedys (nie wiem jak teraz) bomby z takiego prochu z powodzeniem uzywane byly przez straz pozarna.
Poruszyles tez temat prasowania-tutaj siarka odgrywa niezmiernie wazna role. Pelni ona role "plastyfikatora" oraz lepiszcza. Podczas prasowania w masie zostaje mniej wolnych przestrzeni, siarka powoduje, ze masa zachowuje sie bardziej plastycznie i rozklada sie bardziej rownomiernie, co sprzyja zwiekszeniu gestosci. Zapewnia rowniez lepszy kontakt utleniacza z paliwem i jako "mediator" pozwala na szybkie rozchodzenie sie reakcji w calej masie.
Niektorzy autorzy porownuja dobrze zmielony i prasowany pcz raczej do jednolitej substancji palnej niz kompozycji pirotechnicznej (mieszaniny kilku skladnikow) a tak doskonala homogenizacja mozliwa jest wlasnie dzieki obecnosci siarki.
Na koniec dodam, ze WIEM, ze prochy bezsiarkowe istnieja, wiem ze sa uzywanie, wiem ze maja inne charakterystki spalania szczegolnie przy duzych cisnieniach, ale ja po prostu napisalem o najszybszym i najlepszym jako ladunku miotajacym (glownie do tego uzywam pcz) nie wiem dlaczego bada bum (alias Korpusek) tak stanowczo uzyl stwierdzenia ze S jest po prostu nie potrzebna, bo moim zdaniem nawet w paliwach rakietowych oecnosc siarki jest bardzo wazna.
P.S.
Bada Bum-wiemy o twoich dwoch twarzach na tym forum, zakladnia podwojnych kont jest zabronione.
P.P.S.
tak jak obiecalem nadrobilem teoretyczne zaleglosci dotyczace fabrykacji pcz, a takze teorii tyczacej sie jego zachowania w roznych warunkach-wychodzi na to ze mialem racje co do szybkosci pcz-autorzy jako najszybszy podaja sklad 75:15:10
pozdrawiam HF _________________ over...kszszszszszsz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
yetihehe

Dołączył: 26 Paź 2002 Posty: 459 Skąd: Znienacka
|
Wysłany: Nie Lis 27, 2005 3:14 pm Temat postu: |
|
|
Wczoraj zrobiłem trochę (no może troszkę więcej) prochu 75:15:10, pylisty pali się tak szybko jak 75:20:5 granulowany . Pozatym postanowiłem trochę zgranulować. Zrobiłem gęste ciasto z wodą, dałem na moją suszarkę i dzisiaj się okazało, że część saletry wypłynęła. Żałuję, że nie zastosowałem się do mojej porady, żeby taki placek posypywać suchym prochem. Gdy to wszystko się rozgrzało, to stało się bardziej paciowate i troszkę saletry wypłynęło . _________________ Motyle trotylem pachną jak nigdy.
oglądający, niepraktykujący  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
DJArnold
Dołączył: 24 Gru 2003 Posty: 46 Skąd: ja mam to wiedzieć
|
Wysłany: Nie Lis 27, 2005 5:11 pm Temat postu: |
|
|
Yetihehe - a spróbuj jak bedziesz ponownie przegryzał proch dać mniej wody z odrobiną alkoholu (np denaturat).
Rozcieńczony alkohol powoduje że węgiel drzewny nasącza się od razu (nie pływa na powierzchni) i można łatwiej przewidzieć ile jeszcze dolać płynu by proch stał się tylko wilgotny a nie przepałniony cieczą, która po podgrzaniu zbiera się u góry naczynia i powoduje krystalizację saletry na ściankach.
Zresztą woda z odrobiną alkoholu również sprawdza się w produkcji gwiazdek gdy składnikiem w mieszance jest pył aluminiowy.
Pozdrawiam
DJArnold _________________ W życiu rób to co kochasz, ale rób to z pasją, wtedy osiągniesz prawdziwą satysfakcję. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bada Bum
Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 44
|
Wysłany: Nie Lis 27, 2005 7:57 pm Temat postu: |
|
|
Witam wszystkich.
Co do tej siarki w moim poście to była to bardziej informacja niż stanowcze stwierdzenie, ale chodziło mi tutaj o to, że nie potrzeba jej mielić a nie o to żeby jej nie stosować. Mimo to dzięki za „stanowcze” wyjaśnienie roli siarki w procesie wytwarzania i spalania prochu czarnego. Widać, że posiadasz encyklopedyczną wiedzę w tym zakresie i posługujesz się fachowym słownictwem. Może to sugerować, że kształcisz lub kształciłeś się na kierunku na którym chemia odgrywała kluczową rolę. Ja niestety nie mam o niej bladego pojęcia.
Co do reszty to robię tylko proch w proporcjach 75 15 10, używam go zarówno do wystrzeliwania szelek jak i jako ładunek rozrywający.
Co do mojej maszynki to zrobiłem ją sobie sam w warsztacie znajomego oczywiście przy użyciu tokarki.
Stoi też u niego taka ładna prasa hydrauliczna o nacisku do 600 kg/cm2 z której czasami korzystam.
Co do filmów, to jeśli nauczę się je obrabiać w jakimś programie i nauczę się je zamieszczać w necie to na pewno pochwalę się moimi dotychczasowymi osiągnięciami.
HellFire Wysłałem tobie prywatną wiadomość. _________________ BURDELLO BUM BUM !!! |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
HellFire
Dołączył: 04 Mar 2004 Posty: 292
|
Wysłany: Nie Lis 27, 2005 8:34 pm Temat postu: |
|
|
No to wyraziles sie nie scisle Bada Bum, zle to zrozumialem
Prosze reszte, o darowanie sobie berbeluchow o "smazeniu", zaraz sie zacznie dyskusja...
pozdrawiam HF _________________ over...kszszszszszsz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
yetihehe

Dołączył: 26 Paź 2002 Posty: 459 Skąd: Znienacka
|
Wysłany: Nie Lis 27, 2005 10:10 pm Temat postu: |
|
|
DJArnold napisał: | można łatwiej przewidzieć ile jeszcze dolać płynu by proch stał się tylko wilgotny a nie przepałniony cieczą | No właśnie jak robiłem, to wyszło mi baardzo gęste ciasto, jakbym mniej wody dał, to by ciężko było cały proch zwilgotnić. Zrobiłem sobie dzisiaj także dwa sita z aluminiowych podstawek od pizzy, bardzo łatwo zrobić i bardzo pomocne są we frakcjonowaniu. _________________ Motyle trotylem pachną jak nigdy.
oglądający, niepraktykujący  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
DJArnold
Dołączył: 24 Gru 2003 Posty: 46 Skąd: ja mam to wiedzieć
|
Wysłany: Pon Lis 28, 2005 8:25 am Temat postu: |
|
|
yetihehe napisał: | jakbym mniej wody dał, to by ciężko było cały proch zwilgotnić. |
A spróbuj nawilżyć połowę porcji prochu a resztę suchej mieszanki wsyp na tą wilgotną i na kaloryfer. Wilgoć z dolnych partii mieszanki pod wpływem ciepła wspaniale przeniknika do górnych warstw.
A tak zupełnie PS. to witajcie ponownie po dość długiej przerwie niestety w sezonie wiosna, lato, jesień zmieniam moje hobby pirotechniczne na tzw. "poszukiwanie skarbów" niestety trudno pogodzić jedno z drugim - brak czasu - praca, kobieta, hobby a jak wiadomo w przyrodzie panuje równowaga
Pozdrawiam
DJArnold  _________________ W życiu rób to co kochasz, ale rób to z pasją, wtedy osiągniesz prawdziwą satysfakcję. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wiktor

Dołączył: 28 Sie 2003 Posty: 120 Skąd: z PiroChem
|
Wysłany: Sob Gru 24, 2005 12:29 am Temat postu: |
|
|
Witam
Ponieważ od niedawna wszedłem w posiadanie kulek ołowianych i dzięki nim mogłem zarzucić metodę wytroceniową (CIA) którą stosowałem dotychczas w produkcji PCZ , na rzecz bardziej efektownej metody "standardowej" chciał bym zaprezentować mój "nowy" PCZ.
Wytwarzam go mniej więcej standardowo jak większość forumowiczów mająca możliwość mielenia w kulowcu tzn. miele saletrę 6-8h, węgiel z S też 6-8h potem sam PCZ ok. 10-12h. Dalej do PCz dodaje wódeczki w proporcji 80g na każde 1kg PCz i dokładnie mieszam, następnie PCz trafia do formy którą jest przecięty odcinek złączki do gazu z fi wew. 90mm z opaskami, a tłokiem walec stalowy fi 88mm. całość umieszczana jest w sporym imadle no i prasowana do oporu. Po sprasowaniu placki idą do suszenia no i są potem łamane i dzielone na frakcje.
W wyniku tych czynności otrzymuje bardzo dobrej jakości PCZ.
Oto fotka placków:
Na poniższym filmie spalono 5g luzem:
Na poniższym filmie spalono 15g w pudełeczku po kliszy:
Taki PCZ nadaje się doskonale na lifta co widać zresztą na powyższych filmikach. Musze powiedzieć iż nie ma co się pieprzyć z smażeniem, przegryzaniem i innymi tego rodzaju metodami które nigdy nie dorównają standardowo wykonanemu prochowi czarnemu, z drugiej strony każdy robi tak jak lubi i jakie ma możliwości...
Pozdrawiam
Wiktors
Arkadiusz ---> Proch super, filmy i zdjęcia wrzuciłem do HNIW :- ) _________________ Znów w branży Molinos de bolos Strzelaj szelki będziesz wielki  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Piroman2

Dołączył: 12 Maj 2002 Posty: 834 Skąd: z moździerza ;)
|
Wysłany: Nie Gru 25, 2005 12:32 am Temat postu: |
|
|
A NIE MÓWIŁEM ? (olać można śmiało smażenie itp.. )
tak to jest, mówi się do ludzi (P2 i HF) a oni dalej swoje.. to mnie właśnie zabija.
A mając taki pcz to teraz co by nie było, nawet jak coś nie wyjdzie to chociaż z niego jestem zadowolony. Bardzo to cieszy, zapewne Wiktors, jeszcze nie raz go docenisz.
Acha i jeszce jedno (/edit)
I później jak czytam, że ktoś użyje 2 razy więcej H3 niż ja pcz, albo 5g fb+ileś H3, a ja miotam paroma gramami Pcz to aż mnie cieszy a czasem i śmiech ogarnia. Ale tak już jest, każdy stosuje metode która mu odpowiada....
pzdr.
P2 _________________ Szelka jest małym nasionkiem, z którego na niebie wyrasta piękny kwiat. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz dodawać załączników na tym forum Nie możesz pobierać plików z tego forum
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|