Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
maslak666

Dołączył: 27 Wrz 2003 Posty: 110 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Paź 18, 2005 7:25 pm Temat postu: |
|
|
Tak żeby było dobrze widać:
DODATEK WODY NIE WPŁYWA NA PROCES KARMELIZACJI
Czy dodacie wody, czy nie, to karmelizacja i tak zajdzie. Dodatek wody znacznie (jak dla mnie) ułatwia sprawę, a to czy chcecie dodawać, czy nie, to kwestia Waszych preferencji. Dodatek wody sprzyja jednak rozdrobnieniu cząstek paliwa i utleniacza oraz stopniowi homogenizacji mieszaniny, więc może polepszyć jakość paliwa.
Garnka nie trzeba zdejmować z gazu w żadnym momencie.
Jeśli kolor jest niejednolity - za mało/wcale nie mieszaliście.
Szpaner dobrze zauważył - trzeba cierpliwości. Pamiętam, że nieraz nad karmelkiem siedziałem 15 minut, nieraz 20 a nieraz i pół godziny - licząc od wstawienia garnka na ogień.
Podsumowując - to wszystko, co tutaj (w tym wątku) zostało napisane, to nie są różne sposoby na karmelka, tylko rady i modyfikacje dot. jednego przepisu. Czy robicie na małym ogniu czy na dużym, dodajecie wody lub nie, zdejmujecie garnek lub nie, to kwestia Waszej wygody - w każdym przypadku da się zrobić dobrego karmelka. Moze się różnić jakością, ale powinien zawsze wyjść.
PS. Przydałoby się nagrać film z całego procesu tworzenia karmelka (albo podać linka, bo pewnie gdzieś w internecie jest taki film) - rozstrzygnąłby wszystkie wątpliwości początkujących. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
szpaner

Dołączył: 11 Paź 2004 Posty: 561
|
Wysłany: Wto Paź 18, 2005 7:30 pm Temat postu: |
|
|
co do tego, że woda poleprza homogenizację, to się nie zgodze. Robiłeś kiedyś krystalizację z roztworu cukier/saletra?
Ja robiłem I wyszło mi, że powstają duże kryształy i cukru i saletry. Cukier się stopi przy karmelizacji, ale saletra pozostanie w kryształach, więc woda raczej pogorszy jakość paliwa.
Ach, poza tym o tym już było, i to dużo, więc myślę, że można zostawić temat "z wodą czy bez wody" w spokoju _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maxlam Gość
|
Wysłany: Wto Paź 18, 2005 7:35 pm Temat postu: |
|
|
maslak666 napisał: | Tak żeby było dobrze widać:
DODATEK WODY NIE WPŁYWA NA PROCES KARMELIZACJI
|
Polemizowałbym z tobą to zbędny balast w całym tym procesie...
Jak chcesz wszystko wymieszać to na kilka godzin do kulowego potem przez sito i dopiero karmelizacja... |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
stuf

Dołączył: 03 Paź 2005 Posty: 82 Skąd: warszawa
|
Wysłany: Wto Paź 18, 2005 7:51 pm Temat postu: |
|
|
maslak666 napisał: |
Przydałoby się nagrać film z całego procesu tworzenia karmelka (albo podać linka, bo pewnie gdzieś w internecie jest taki film) - rozstrzygnąłby wszystkie wątpliwości początkujących. |
Ja takze dołączam sie do tego apelu.. taki filmik przygotowany przez kogos kto robi to dobrze, pomoże mi i wielu innym lamerom
proponuje zrobic dwie wersje.. z wodą i bez wody
pzdr. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maxlam Gość
|
Wysłany: Wto Paź 18, 2005 8:20 pm Temat postu: |
|
|
Na forum są moje fotki z produkcji karmelka jak to powinno wyglądać + opis tylko nikomu nie chce się szukać... miłego szukania |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
piroman

Dołączył: 16 Cze 2004 Posty: 244
|
Wysłany: Wto Paź 18, 2005 8:23 pm Temat postu: |
|
|
Był nawet i film przy okazji robienia rakietek na patyku od szaszłyka  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
zonk1

Dołączył: 11 Gru 2003 Posty: 48 Skąd: ToRuŃ
|
Wysłany: Wto Paź 18, 2005 9:01 pm Temat postu: |
|
|
piroman napisał: | Był nawet i film przy okazji robienia rakietek na patyku od szaszłyka  |
Niestety skupiono się tam na formowaniu a nie na samym gotowaniu, przez co ten moment jest przyspieszony. Zresztą jakość też nie najlepsza, a więc nie wiem czy by to coś nowego wniosło do tematu :/ _________________ Kto pyta, ten pyta! HA! |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Adrian
Dołączył: 28 Mar 2005 Posty: 94
|
Wysłany: Wto Paź 18, 2005 9:38 pm Temat postu: |
|
|
Ja nie wiem jak mozna nie umiec zrobic karmelki!
Chłopaki bez przesady jak wszystko dobrze zmielone itp.
To dajecie na 1 i ogrzewacie tak jak pokazal to maxlam az do uzyskania lekko!! Zoltego koloru! I dziala jak marzenie!
Z kolei mam pytanie jak z karmelki zrobic plasteline? Mysle iz idea byla by ciekawa bo mnie fascynuja rzeczy cos z G**** .
Wiem wiem mialem nie myslec ale powiedzcie czy nie mozna bylo by pokombinowac z ZE/Dextryna a moze silikonem?
Pozdrawiam Adrian
ps. Już wyobrazam sobie " Plastelina - karmelkowa tania i nie toksyczna "  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
stuf

Dołączył: 03 Paź 2005 Posty: 82 Skąd: warszawa
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2005 12:33 am Temat postu: |
|
|
hmm.. dalo by to duzo mozliwosci i efektow wizualnych na przyklad extra sciezka na ziemi pokazujaca kierunek itp  _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
stuf

Dołączył: 03 Paź 2005 Posty: 82 Skąd: warszawa
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2005 4:33 pm Temat postu: |
|
|
No nareszcie !!
zrobilem karmele z woda
wrzucilem do gara odwazone skladniki dodalem wody tylko tyle aby wyszedl mi glut.. gotowalem do momentu az troszke sie "zbeżowałą" . Nadal nie dalo jej sie wlac ale za to jak latwo i dlugo moglem dokladnie upychac w korpusie.. zrobilem dwa.. jeden 70/30 i 75/25. Co do drugiego skladu troszke dziwnie wyszlo..: i albo cos spitoliłem w gotowaniu albo taka natura tych ilosci.. wyszlo mi takie kruche.. tak jakby za duzo wody odparowalo... okaze sie.. jak spalalem resztki palilo sie okej.
kanal zrobilem przez cala dlugosc a korpus byl srednicy monety 1 zł. Zresztą dysza byla ze złotówki ( okolo 4,5 mm otwór)
Teraz tylko pytanko czy wsadzac lont do konca i robić otuline aluminową ? a jesli tak to jak to najlepiej wykonac ? czy te aluminium nie zatka dyszy lub cos w tym rodzaju ?
pzdr.
Ps. co dodac podczas przyrzadzania karmela, zeby podczas lotu wylatywal snop iskier ?? slyszalem o tlenku żelaza ale nie mam akurat.. moze coś zastepczego ( domowa metoda ) ? _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jasisz
Dołączył: 26 Gru 2004 Posty: 20
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2005 4:48 pm Temat postu: |
|
|
Z łatwo dostępnych... Drobno zmielone aluminium (niektórzy stosują kulki z folii aluminiowej - nie polecam), magnez, od biedy nawet węgiel Tylko wtedy dobrze byłoby odrobinę zmienić proporcje i dać trochę więcej saletry. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
stuf

Dołączył: 03 Paź 2005 Posty: 82 Skąd: warszawa
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2005 4:52 pm Temat postu: |
|
|
aluminium odpada.. wogole sie nie iskrzy w przypadku karmela.. sprawdzalem nie raz.. wegiel dzisiaj testowalem i tez koopa..
ale thx.
pzdr. _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yuri

Dołączył: 05 Paź 2005 Posty: 12 Skąd: Lębork
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2005 9:33 pm Temat postu: |
|
|
A z magnezem probowales ? da sie troche ze szkoly zakosic jak by co ew wyslesz mi na konto troche sianka na koperte, znaczek i magnez to ci troche wysle, bo mam pudełeczko  _________________ ...życie nie po to jest by brać... |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maxlam Gość
|
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 1:57 pm Temat postu: |
|
|
Nie rozumiem waszych kombinacji magnez, glin itd. sam karmelek jest wystarczająco mocny czasem za mocny... |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
barret

Dołączył: 06 Paź 2005 Posty: 8 Skąd: RADOSHOVY
|
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 2:15 pm Temat postu: |
|
|
PODEJŚCIE NUMER 1: (01.10.2005 godz. 17:30)
Ja mam taki mały problem. Mianowicie:
Zacząłem zabawę z modelarstwem rakietowym i myślę sobie "jak im wychodzi karmelka to czemu by mi miała nie wyjść".
No i kupiłem troche na początek (w spożywczaku to juz mielić nie musiałem) wymieszalem wagowo (na %) i zbrałem się do roboty.
widziałem że mi sie to karmelizuje to dosypałem troszkę drobnozmielonego węgla.
Uformowałem i... PALI SIĘ!!! tylko jak ładuję to do jakieś tuleji zeby w kosmos to posłać to mi sie dysza zakleja, pali mi sie korpus i no i tyle że się pali :/
PODEJŚCIE NUMER 2: (17.10.2005 godz. 22:30)
Kupiłem co trzebabyło (wielkie dzięki maxlam )
no i zacząłem. wagowo wymieszałem składniki (KNO3+C6H12O6+Fe2O3) zmieliłem w starym młynku do kawy, wsypałem na patelnię (było tego 150g!!!) dodałem wody i czekam.
Ładnie woda odparowywuje i myślę "a poczekam jeszcze może mi sie bedzi fajnie palic lepiej od pierwszej karmelki" no i potrzymałem ją troche na patelni (cały czas mieszałem) i coś mnie podkusiło żeby jeszcze troszkę potrzymać i... o mały włos mi się kanciapa podpaliła :/
PODEJŚCIE NUMER 3: (19.10.2005 godz. 21:10)
Mówię sobie "stary nie poddawaj się!" i znowy robie to samo i znów 150g.
Tym razem mądrzejszy daję na niższy stopień ciepła.
Cały czas sobie mieszam (z 40 min mi to zajęło ) woda odparowywuje bla bla bla... ładnie mi się topi wszystko i w koncu odstawiłem, odlałem do korpusu wbiłem trzppień i zostawiłem na noc do wyschnięcia (przedtem zostawiłem sobie i uwałkowałem próbkę żeby sprawdzić jak się pali na wolnym powietrzu).
(20.10.2005 godz. 14:00)
przyszedłem ze szkoly podniecony że CHYBA mi wyszło .
biorę probkę do ręki, idę na dwór, podpalam i... PALI SIĘ TAK JAKBY JEJ SIĘ NIE CHCIAŁO :/
wilgotna, dalej plastyczna, i myślę całe paliwo do wyj.... no.
CO ZCHROBIĆ??!! (fanta rządzi ) proszę napiszcie mi co mam robić bo się chyba potnę.  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maxlam Gość
|
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 3:05 pm Temat postu: |
|
|
odpowiedź jest bardzo prost
Nie dodawaj wody...
Składniki musza być suche i dobrze zmielone.
Pozdrawiam maxlam |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacek R.

Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 1223 Skąd: Z łąk Arkadii a tak serio Kraków
|
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 3:51 pm Temat postu: |
|
|
Zwłaszcza saletra musi byc zmielona. I najpierw top sam cukier a dopiero do płynnego dodawaj saletre i Fe2O3. tzn wymieszaj saletre z tlenkiem i zmiel dokładnie. Cukier dajesz na patelnie i topisz. jak jest płynny to dopiero wsypujesz reszta skladnikw. _________________ Czasem okoliczności zmuszają człowieka do porzucenia swojej dawnej działalności  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
barret

Dołączył: 06 Paź 2005 Posty: 8 Skąd: RADOSHOVY
|
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 4:38 pm Temat postu: |
|
|
WIELKIE DIZĘKI!!! a jeszcze mam małe pytako co może być powodem zaklejającej się dyszy??? JA myślę że zbyt duża ilość cukru powoduje powstawanie jakby kulek które zlepiając się ze sobą po przejściu do niższej temperatury stygną i zaklejają dyszę powodując niedrożność dyszy <przynajmniej mi się tak robi> (poprawcie mnie jeżeli niemam racji albo odpowiedzcie) albo to wina tego że używam glukozy a nie cukru?? z góry dziękuję  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maxlam Gość
|
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 4:46 pm Temat postu: |
|
|
Jak robisz wagowo 65/35 to proporcje są OK dla ciśnienia około 3MPa zasymuluj sobie silniczek w srm to zobaczysz co i jak. Moim zdaniem za niskie ciśnienie w komorze spalania (oczywiście jeśli karmelek był zrobiony OK tzn. suchy, twardy po ostygnięciu itd...) |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
stuf

Dołączył: 03 Paź 2005 Posty: 82 Skąd: warszawa
|
Wysłany: Czw Paź 20, 2005 5:42 pm Temat postu: |
|
|
maxlam wody mozna dodac ale jak na moj gust to juz wyzsza szkola.. ja sie najpierw nauczylem robic na sucho.. a na mokro dluzej to trwa i dluzej jest plastyczna.. tyle tylko ze trzeba idealnie zdjac z ognia.. jestr pewien moment ktorego ni nalezy zmieniac.. kazda proporcja i kazda karmelka jest jakby inna.. tego trzeba sie nauczyc... i ty dobrze o tym wiesz  _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|