Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
macmaciek
Dołączył: 09 Sie 2005 Posty: 23
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2005 8:33 pm Temat postu: Miedziowanie |
|
|
Chcialem zadac to pytanie w temacie doty. ładunkow kumulacyjnych w dziale "zastosowanie" ale ni z gruszki ni z pietruszki bez zadnych ostrzezen zamknieto ten dzial.
Otoz chodzi mi o otrzymanie stozka kumulacyjnego metoda galwanizacji.
W tamtym temacie bylo opisane ze mozna robic taki stozek na katodzie zrobionej z wwyprofilowanej swieczki pokrytej grafitem. Moje pytanie brzmi czy zamiast pokrywac grafitem mozna ja owinac folia aluminiowa?
Dzieki. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
szpaner

Dołączył: 11 Paź 2004 Posty: 561
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2005 9:00 pm Temat postu: |
|
|
raczej kiepski pomysł, bo miedź z alem daje ogniwo elektryczne, więc mogłoby ci trochę się nie uda. nie pamiętam w trej chwili dokładnie tabelki, ale mogłoby ci zjeśc folie zanim powstałaby najcieńsza warstwa miedzi.
tylko nie wiem, czemu dałeś to w elektronice? nie mogłeś w mw dla nowych, albo czymś podobnym _________________
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
macmaciek
Dołączył: 09 Sie 2005 Posty: 23
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2005 11:43 pm Temat postu: |
|
|
A jakim Napieciem/natezeniem nalezy przeprowadzac takie miedziowanie zeby sie ladnie pokrywalo? i w jaki sposob przymocowac ten grafit?
Temat dalem tutaj bo uznalem ze ma jakies minimalne powiazanie z elektronika. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
crave
Dołączył: 27 Wrz 2003 Posty: 481
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2005 11:52 pm Temat postu: |
|
|
Troszkę się tym bawiłem, niestety z mizernym skutkiem, bo nie miałem odpowiedniego zasilacza.
W teorii powinno być tak: jak najmniejsze napięcie, jak największe natężenie.
Podbno może być np 5V i 2,5A. W konfiguracji 12V i 1,5A z doświadczenia wiem że wychodzi du*a (pokrywa się takimi miedzianymi kłaczkami, a nie ładną wastewką).
W przypadku wosku, można wziąć wkład ołówka, zetrzeć go papierem ściernym (albo lepiej siatką ścierną) i wetrzeć w wosk - mało skuteczne, ale działa. Lepiej jednak podejść do sklepu elektronicznego i kupić lakier elektro-przewodzący: jest to lakier o dużej zawartości grafitu/proszku jakiegoś metalu, który zgodnie z nazwą przewodzi prąd. Lakierujesz nim co tam chcesz i gotowe.
Parę dodatkowych rad - grube przewody mocowane ponad pow. elektrolitu - mimo małej zawartości kwasu powoduje co i rusz odczepienie się przewodów. Poza tym od oparów wszystko dookoła koroduje (wyprowadź zasilacz dalej i przyłącz długimi przewodami i jakimiś technicznymi zamocowaniami - duże żabki, czy coś w tym stylu, inaczej du*a).
Moje odczucia: lepiej pójść do sklepu, kupić blachę miedzianą i zwinąć sobie stożek... Szkoda prądu  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tchemik

Dołączył: 11 Sty 2004 Posty: 496 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2005 12:00 am Temat postu: |
|
|
JA dodam od siebie ze byly prowadzone proby przez miedziowanie stozka olowianego - wynikow nie pamietam ale sprobowac mozecie.
A co do zamknietej komanty - zamknieta na wniosek moderatorow.
Pozdrawka
Tchemik _________________ Tchemik.Pl |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
macmaciek
Dołączył: 09 Sie 2005 Posty: 23
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2005 12:26 am Temat postu: |
|
|
Hmm...
Ołowiu nie posiadam ale sproboje wytopic z cyny w przyszlym tygodniu.
Mysle ze zasilacz z kompa by sie nadal ma 5V a moj uciaga bez problemu kompa i monitor ktory sam ciagnie ~2A.
Ale znow mam problem, jak ustalic natezenie 2,5A czy to nie zalezy czasami od mocy odbiornika? tzn od wielkosci elektrod, stezenia elektrolitu. jak regulowac natezenie? |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
crave
Dołączył: 27 Wrz 2003 Posty: 481
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2005 1:50 am Temat postu: |
|
|
Głębokością zanużenia elektrod.
Ogólnie nie musi być dokładnie 2,5A, ale trzeba uważać, żeby zasilacz się nie spalił.
BTW - zasilacz komputerowy jest impulsowy i nie może pracować bez obciążenia! Tj. najpierw wkładasz elektrody, potem włączasz.
A propos komnaty - i bardzo dobrze, zawsze była zablokowana i niech tak pozostanie. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
macmaciek
Dołączył: 09 Sie 2005 Posty: 23
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2005 11:34 am Temat postu: |
|
|
Cos jest nie tak. Nie moge naniesc miedzi ani na grafit ani nawet na inna miedziana plytke. przy napieciu 5V natezenie poczatkowe wynosilo ok
0,5A i roslo. Miedziowane przedmioty pokrywaly sie 'gabczasta' miedzia ktora wogole sie nie trzymala. Zalozylem kilka opornikow aby zmniejszyc napiecie do ~1,7V i znow dup* natezenie wachalo sie w granicach 0,00A
- 0,02A. Co jest nie tak? |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
crave
Dołączył: 27 Wrz 2003 Posty: 481
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2005 3:01 pm Temat postu: |
|
|
U mnie było to samo... Spróbuj zwiększyć natężenie (większa pow. miedzi).
Czy zadziała nie wiem, bo sam miałem taki problem. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
macmaciek
Dołączył: 09 Sie 2005 Posty: 23
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2005 11:06 pm Temat postu: |
|
|
Wiem juz co bylo nie tak. Niepotrzebnie dodawalem do kapieli H2SO4(tak wyczytalem na jakiejsz stronie). Teraz testuje na samym CuSO4 i jest dosc dobrze przy napieciu ~5V grafitowa elektroda ladnie pokrywa sie warstewka miedzi ktora juz nie odpada. Zeby nie obciazac kompa podlaczylem to do wzmachora od wiezy(w dodatku latwo regulowac w ten sposob napiecie:)) przez mostek, zostawiam na noc i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Pozdro |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
macmaciek
Dołączył: 09 Sie 2005 Posty: 23
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|