 |
FORUM.PIROTECHNIKA.ONE.PL Forum Pirotechniczne
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Bada Bum
Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 44
|
Wysłany: Pią Sty 07, 2005 11:33 pm Temat postu: Grubość korpusów |
|
|
Witam serdecznie.
Mam małe pytanko do tych mądrzejszych. Jakie jest wasze zdanie na temat grubości korpusu szelek zarówno cylindrycznych jak i tych w kształcie kul.
Dlaczego pytam? Ogólnie panuje opinia, że im grubszy korpus tym lepiej. Zasada ta sprawdza się przy petardach (odpowiednia ilość fotobłysku rozerwie nawet coś mocniejszego niż tylko papierową rurkę), niestety inaczej jest przy szelkach.
Z moich skromnych doświadczeń z szelkami cylindrycznymi wynika, że grubość ścianki 3mm nawet przy fajerwerkach o średnicy ok.45mm to trochę za dużo. Co zaś tyczy się kul to może wie ktoś jakiej grubości są ścianki skorup do szelek „fabrycznych”. Z niektórych dostępnych zdjęć w internecie jest dość trudno wywnioskować na podstawie proporcji czy to jest 6 czy 8mm, będę wdzięczny za linki zwłaszcza dotyczące trzycalówek ( bo dwucalówki o ile się nie mylę nie są produkowane przez zajmujące się tym firmy).
Jeśli chodzi o mnie to wydaje mi się, że 1,5 do 2mm to optymalna grubość dla szelek cylindrycznych ( jako ładunek rozrywający stosuje pcz.), co do kul to próbowałem zastosować taką grubość przy kuli o średnicy 50mm. Niestety wszystkie moje cztery próby jak dotąd zakończyły się niepowodzeniem, czyli rozerwaniem fajerwerku w moździerzu nawet pomimo tego, że zastosowałem się do rady Hell Fire-a i owinąłem gotowe kule nasączonym w wikolu cienkim sznurkiem.
I jeszcze tylko jedna prośba do zarządców. Czytałem wasze apele o nie zaśmiecanie forum i nie chciałbym przyczyniać się w żadnym stopniu do tego, dlatego wydaje mi się, że nie powinniście usuwać tego tematu bo wytrzymałość korpusu jest dość istotną sprawą decydującą czasami o powodzeniu założonego efektu pirotechnicznego. Oczywiście zrobicie to co Wy uznacie za stosowne.
Kłaniam się
BADA BUM _________________ BURDELLO BUM BUM !!! |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
maxlam Gość
|
Wysłany: Pią Sty 07, 2005 11:43 pm Temat postu: |
|
|
witam
proponuje ci przenieść temat jako post do tematu Szelka
po co otwierać kolejny temat jeśli jest już jeden tyczący się szelki a swoją drogą to ciekawe lecz nie mam wielkiego doświadczenia moje cylindryczne szelki mają gr. ścianek około na ściankach bocznych około 4mm góra i dół około 1-2mm i są całkiem fajne do rozerwania stosuje FB na nadmanganiania i al ich średnica to 2"
Pozdrawiam |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
HellFire
Dołączył: 04 Mar 2004 Posty: 292
|
Wysłany: Sob Sty 08, 2005 12:15 am Temat postu: |
|
|
temat narazie zostanie bo moim zdaniem nie jest "pierdolowaty". Rzeczywiscie grubosc korpusow w szelkach to dosc istotna sprawa. szczegolnie tych kulistych
no wiec powiem tak:
po pierwsze liczy cie technologia Korpus kulisty 3'' to juz rzeczywiscie bombka, ktora sie wyrzuca przy pomocy duzego ladunku, a co za tym idzie korpus musi byc mocniejszy-tutaj nie negowalbym korpusu 5-6mm ale musi byc odpowiednio wykonany....czyli: napierw klecisz troche cienszy korpus glowny, potem jedziesz z paseczkami ktore oklejasz poprzecznie do plaszczyzny laczenia polkul-tak robia chinole i sie z tym nie kryja oczywiscie klej musi byc inny niz wikol (rozienczona zywica epoxy np.) bo wilgoc dostanie sie do szelki i ja ch** strzeli
wazna rzecza jest rowniez dobre sprasowanie korpusu-musisz miec np. dwie kule: jedna o fi rownej fi wewn. mozdzierza, druga troche mniejsza-roznica sredn. bedzie gruboscia korpusu, logiczne. Odlewasz forme polkuli z wiekszej kuli. Nastepnie na mniejszej kuli naklejasz kolejno warsty papieru nasaczone zywica epoksy lub wikolem i prasujesz to w formie odlanej wczesniej mocno dociskajac kule na ktorej naklejales papier. Brzegi odcinasz i masz polkule ktora bedzie miala grubosc powiedzmy 3mm, a wytrzymalosc korpusu nawijanego luzno o grubosci 5mm (powiedzmy...). potem tylko skaldasz szeleczke i nawijasz jeszcze paski tak jak mowilem wczesniej do porzadanej grubosci.
trzecia sprawa i przyczyna rozerwania korpusu moze byc slabe trzmanie sie opozniacza w szelce kulistej(nie wspominajac juz o jakosci opozniacza, ktory zle wykonay przy duzych ladunkach moze ulec "przedmuchaniu"), w cylindrykach przeicez trzyma sie on grubej zatyczki a tu nie. Mozna rozwiazac ten problem albo stosujac jak profi odpalenie od gory (top fused aerial shell) albo zabezpieczajac miejsce laczenia opozniacza z korpusem np klejem typu poxipol, ZE, lub chciazby klejem do glazury.
Troche odbieglem od tematyki grubosci ale w-g mojej opinii do szeleczki 2'' oklolo 3-4mm prasowanego korpusu powinno wystarczyc-najwytrzymalsze sa te na zywicy epoksydowej lub innym laminacie-np. klej polistyrenowy i bawelna-wtedy tworzy sie cos w rodzaju tworzywa sztucznego.
Korpus szelki kulistej 3'' moze meic juz jakies 6mm (moim daniem to i tak za duzo) grubosci ale tak jak pisalem, zwykle nawiniecie papieru i jego wygladzenie przy takich silach nie da dobrego efektu. Aby uzyskac dobre rorzucenie gwiazdek proponuje podsypac jadro szelki mocnym FB lub uzyc mieszaniny pcz(granulatu) z fb np. w proporcjach 75%/25%.
Wiaznie korpusu sprawdza sie w mniejszych szelkach, przy wiekszych radzilbym juz oklejac paskami z zywica.
pozdrawiam HF
P.S.
jak mi sie cos jeszcze przypomni to najwyzej dopisze  _________________ over...kszszszszszsz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bada Bum
Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 44
|
Wysłany: Nie Sty 09, 2005 1:03 am Temat postu: |
|
|
Witam serdecznie.
Trochę załamałeś mnie pisząc o żywicy epoksydowej, wydaje mi się to zresztą trochę mało powiedzmy „poręczne”. Dlaczego tak twierdzę, otóż jestem od około 10 lat modelarzem lotniczym i niejednokrotnie wykorzystywałem epidian-53 (skrzydła, kadłuby itd.) także mam pojęcie co to jest za robota. Gdyby już uprzeć się przy żywicy to chyba lepsza byłaby żywica poliestrowa (stosowana przy produkcji kadłubów łódek i żaglówek, oczywiście tych tańszych)- szybciej żeluje i jest bardziej krucha co korzystnie wpłynie na fragmentacje korpusu. Poza tym aby zapewnić wodoodporność-mam na myśli wilgoć a nie wiadro wody- to lepiej używać Wikolu lub jeszcze lepiej Rakolu wodoodpornego. Minusem tych klei w wersji wodoodpornej jest to że tworzą bardziej elastyczne spoiny. Jak już jesteśmy w temacie klejenia, to we francuskim dokumencie poświęconym historii fajerwerków wyemitowanym na kanale Planete pokazano jak pracownik produkuje szelke od początku do końca.
Była to szelka cylindryczna, miała może 7-8cm średnicy i składała się z trzech krótkich połączonych razem cylindrów, wiecie o co chodzi. Facet oklejał i sklejał je razem przy pomocy białego kleju o konsystencji gęstej śmietany co sugerowało by zastosowanie wikolopodobnego kleju. Co do krótkiej charakterystyki opisanego fajerwerku to gwiazdki miały na oko średnicę 8-10mm, rdzeniem o „średnicy” 2-3cm był piękny wypolerowany gruboziarnisty pcz.
Kłaniam się
BADA BUM _________________ BURDELLO BUM BUM !!! |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
HellFire
Dołączył: 04 Mar 2004 Posty: 292
|
Wysłany: Nie Sty 09, 2005 1:09 am Temat postu: |
|
|
no tak....ale cos za cos-epoksydowa jest ze tak powiem ciapciajaca ale za to nie smierdzi tak okrutnie jak poliestrowa....
a co do roboty samej to paski papieru w rozcienczonej zywicy moczyc, praca w rekawiczkach i daje rady.
Co do kruchosci to chyba kwestia ilosci utwardzacza....
A poza tym sam wikol tez ok, amerykancy stosuja go przeciez caly czas, nawet w wyrobach profi...
Ale korpus musi byc jakos sprasowany, wtedy jest wytrzymalszy.
A co do tego programu to widziales najwidoczniej produkcje szelki trzystrzalowej tzw. three break shell.
pozdrawiam HF _________________ over...kszszszszszsz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bada Bum
Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 44
|
Wysłany: Nie Sty 09, 2005 1:58 am Temat postu: |
|
|
Witam serdecznie.
A czym rozcieńczasz , bo ja słyszałem o ksylenie. Swoją drogą nigdy nie stosowałem rozcieńczonej żywicy bo po prostu nie musiałem. Pytam przez ciekawość.
Kłaniam się
BADA BUM _________________ BURDELLO BUM BUM !!! |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
HellFire
Dołączył: 04 Mar 2004 Posty: 292
|
Wysłany: Nie Sty 09, 2005 2:06 am Temat postu: |
|
|
Epoksydowe mozna rozcienczac chciazby acetonem (najdostepniejszy rozp.) lub w ketonie metylowoetylowym jak rowniez dioksanie. Spokojnie powinna sie rowniez rozcienczac w benzenie, toluenie, czy wlasnie ksylenie bo rozciencza sie w wegl.aromat. ale to juz bardziej hardcorowa zabawa bo jak zapewne wiesz, srodki te sa silnie rakotworcze, takze obstawalbym przy acetonie.ŻE stosuje sie m.in. do produkcji lakierow wiec rozcienczone rowniez dobrze sie sprawdzaja, a zaproponowalem rozcienczone bo latwiej nasaczac papier czy material. Osobiscie nie robilem kul na ŻE ale napisalem o tym bo czytalem w internecie na temat korpusow na laminatach wiec moje zdanie jest w pelni uzadasnione. Tak jak mowilem wczesniej wikol tez da rady, ale ŻE dalaby wieksza wytrzymalosc i jak to ladnie ujalles "lepsza fragmentacje" przy wiekszej zawartosci utwardzacza.
Wracajac do temtyki korpusow to wiazanie szelki mozna wesprzec paskami tasmy np.-ja tak robilem, bo nie chcialem wikolem zawilgocic szelki.
pozdrawiam HF _________________ over...kszszszszszsz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bada Bum
Dołączył: 03 Wrz 2004 Posty: 44
|
Wysłany: Wto Sty 11, 2005 12:37 am Temat postu: |
|
|
Witam serdecznie.
Byłem wczoraj w odwiedzinach u znajomych. Otóż w małej miejscowości w której mieszkają sołtys zorganizował jakiś festyn którego finałem był pokaz fajerwerków.
Z tego co się dowiedziałem to pokaz organizowała profesjonalna firma (dwu ludzi). Walili z gotowych zestawów, były podobne do tych ogólnodostępnych ale tych drogich. Zbyt wiele nie mogłem podejrzeć bo sprzęt mieli ustawiony za betonowym płotem poza tym, panowie nie byli zbyt rozmowni. Po pokazie zapytałem czy nie mogli by dać zużytych wyrzutni bo potrzebuje takie rurki - odpowiedzieli mi, i tu uwaga, że muszą je zdać.
Dzisiaj rano przed powrotem do domu rozejrzałem się trochę i pozbierałem resztki tego co pospadało na ziemię po pokazie. Jakie wnioski:
- używali szelek o średnicy 28 i chyba32mm,a przynajmniej tylko po takich ładunkach znalazłem jakieś ślady,
- korpusy miały długość 7cm i co najważniejsze ścianki miały tylko 2mm grubości.
Poza tym, co ciekawe ładunek rozrywający musiał być bardzo silny bo rozrywał korpusy świszczących szelek tuż przy glinianych zatyczkach które, o dziwo całe spadły na ziemię.
Swoją drogą wiele można się dowiedzieć po takich „znaleziskach”.
Kłaniam się
BADA BUM _________________ BURDELLO BUM BUM !!! |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
HellFire
Dołączył: 04 Mar 2004 Posty: 292
|
Wysłany: Wto Sty 11, 2005 12:46 am Temat postu: |
|
|
Hehe, no to widze, ze Panowie uzywali podobnych szlek jakie ja wyrabiam.
Stosuje wlasnie szelki 28mm (rurka PCV fi32mm, fi wewn. 28mm)a grubosc korpusow to nieco ponad 2mm (mierzone linijka wiec nie podam dziesietnych mm )
Sczerze powiem ze moje korpusy maja taka grubosc bo znalazlem forme o takiej srednicy, ktora daje po nawinieciu do 28mm wlasnie ta grubosc, ale sprawdzily sie i teraz caly czas tak robie.
Procedura standardowa, czyli wikol rocienczony woda i paski paieru nawiajne na walcowata forme (w moim wypadku jest to drewniany kij od szczotki), suszone w piekarniku. Korpusy twarde, jednoczesnie kruche. Po "strzelaniu" znajduje kawalki korpusu, ktore wskazuja na wzdluzne rozrywanie rurki.
pozdrawiam HF _________________ over...kszszszszszsz |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz dodawać załączników na tym forum Nie możesz pobierać plików z tego forum
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|