Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
A_O Gość
|
Wysłany: Sro Sie 18, 2010 10:11 pm Temat postu: |
|
|
MeHow napisał: | ..... Wynik obserwacji mnie zadziwił mianowicie proch przegryzany izopropanolem spala się ok 2 razy szybciej niż przegryzany tylko wodą. W tym momęcie pojawia się u mnie pytanie. |
Gdyby na pierwszym filmie, w planie ujęcia przebiegła mysz, kolega pewno by wysnuł wniosek:
1. Gdy przebiega mysz obok palącego się PCZ, ten pali się szybciej.
Popatrzcie na wiatr a szczególnie pierwsza sekunda od momentu zapalenia ścieżki prochowej :-0.
A. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
MeHow

Dołączył: 14 Lis 2008 Posty: 131 Skąd: ze wsząd
|
Wysłany: Sro Sie 18, 2010 10:15 pm Temat postu: |
|
|
jeśli chodzi o przegryzanie izopropanolem to sam czysty używałem. mam go za darmo więc mi go nie szkoda. co do węgla to jest to zwykła grilówka. szczerze powiedziawszy szkoda mi czasu na bawienie się w wypalanki. na potrzeby takie amatorskie w zupełności mi wystarcza taki. dodam tylko że proch nie był ani prasowany ani granulowany. po prostu taki puder rozsypałem.
Ad do A_O
Sugerujesz że to wiatr spowodował iż szybciej się spaliło?? Owszem test bardzo daleko odbiegał od ideału ale jak na moje oko to zasługa alkoholu niż wiatru. Aparat którym kręciłem rejestruje 10 klatek/s także można by obliczyć prędkość aczkolwiek wynik były dość naciągnięty gdyż ścieżki nie były idealnie takie same.
pozdrawiam _________________ po ulicy szedł pies i wydalał H2S |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
A_O Gość
|
Wysłany: Sro Sie 18, 2010 10:34 pm Temat postu: |
|
|
MeHow napisał: | Sugerujesz że to wiatr spowodował iż szybciej się spaliło?? |
Niczego nie sugeruje, ja to widzę :-0.
Mamy dwa pojęcia:
1. Palenie się poszczególnych ziaren prochu (w głąb),
2. Zapłonienie czyli przenoszenie ognia na kolejne ziarna, które potem dalej się palą w głąb.
Wiatr ma duży wpływ na proces zapłonienia co nie wymaga objaśnienia. Np. w momencie zadziałania podsypki prochowej (PCZ) w ładunku artyleryjskim, proch NC ulega zapłonieniu, potem pali się warstwami równoległymi.
Zrób dwa testy w bezwietrzny dzień albo w jakimś pomieszczeniu zamkniętym, jeden z nadmuchem powietrza np. przy pomocy suszarki.
A. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
MeHow

Dołączył: 14 Lis 2008 Posty: 131 Skąd: ze wsząd
|
Wysłany: Czw Sie 19, 2010 7:53 am Temat postu: |
|
|
ok rozumiem o co ci chodzi z tym że jak przeprowadzałem próby z tą kartką papieru i nie wielką ilość sypałem na kartke to ten proch przegryzany wodą przepalał kartke a ten z izopropanolem nie. W tym przypadku wiatr miał raczej żaden wpływ. Z resztą o ile mnie pamięć nie myli to trafiłem na bezwietrzny dzień.
Mnie interesuje jaki wpływ ma izopropanol na proch bo obojętny napewno nie jest.
Pozdrawiam _________________ po ulicy szedł pies i wydalał H2S |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Glebojad

Dołączył: 01 Sty 2010 Posty: 12
|
Wysłany: Czw Sie 19, 2010 8:31 am Temat postu: |
|
|
MeHow przegryż następną partię prochu 75wody 25 izopropanolu, uzyskasz o wiele lepsze wyniki niż na samej wodzie czy zamym Ipa
A_O Możliwe że wiatr miał wpływ na spalanie, ale nie zmienia to faktu że przegryzanie Pcz woda/izopropanol bardzo przyspiesza jego prędkość spalania.
MeHow uwierz mi czas na wypalanie wcale nie jest czasem straconym, oszczędzasz na ilości i czasie mielenia węgla |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
A_O Gość
|
Wysłany: Czw Sie 19, 2010 8:40 am Temat postu: |
|
|
MeHow napisał: | ...Mnie interesuje jaki wpływ ma izopropanol na proch bo obojętny napewno nie jest. |
Czy izopropanol reaguje ze składnikami prochu, fizycznie (coś rozpuszcza) bądź chemicznie ?. Na tą chwilę wydaje się mi, że nie (może odrobinę saletry). Jakaś inna przyczyna odpowiada wiec, za to co zaobserwowałeś.
Jak przeczytałem Twój temat od razu przypomniał się mi dowcip jak ruski wyrywał musze jedną nogę po czym dawał komendę - Mucha idi !. I po obserwacji reakcji muchy, zapisywał: - Po wyrwaniu pierwszej nogi mucha poszła itp aż do zapisku - Po wyrwaniu szóstej nogi mucha ogłuchła.
Ja więc obstawiam wiatr i na 99% tego się 3mam. A nadmiar wody w PCZ użyty do przegryzania jest szkodlliwy bo nie rozprasza a oddziela saletrę od prochu (rekrystalizacja). Rola wody jest dość ograniczona choć na pewno działa w ilości 4-8 %. Rolę wody widać po zmianie barwy prochu na bardziej ciemną od tego nie przegryzanego (saletra częściowo wniknęła w węgiel).
Miłego dnia A
PS. Swoją drogą "ruskie" biją wiedzą i inteligencją tłustych i durnych usmanów. A jak który nie tłusty i bardziej inteligentny to na 90 % imigrant. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Glebojad

Dołączył: 01 Sty 2010 Posty: 12
|
Wysłany: Czw Sie 19, 2010 7:12 pm Temat postu: |
|
|
4-8% to moim zdaniem trochę za mało, z drugiej strony lepsze to niż używanie 100g wody na 100g prochu bo i takie szaleństwa widziałem. Nie pamiętam już gdzie ale czytałem że najlepsze osiągi są z 30g (woda z czymś co zmniejsza jej powierzchnie napięciowe) na 100g Pcz.
Osobiście porównywałem próbki:
10g rozpuszczalnika 100g Pcz
30g rozpuszczalnika 100g Pcz
50g rozpuszczalnika 100g Pcz
Środkowa wyszła najlepiej i trzymam się już cały czas.
Pisząc rozpuszczalnik miałem na myśli wode z izopropanolem |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
CTX Gość
|
Wysłany: Czw Sie 19, 2010 10:19 pm Temat postu: |
|
|
A po mojemu IPA zmniejsza napięcie powierzchniowe roztworu saletry dzięki czemu głębiej wsiąka on w pory węgla. I nei trzeba drogiego IPA ale zwykłe Petrygo ze stacji benzynowej . A z moich obserwacji natomiast wynika, że pcz po przegryzaniu wodą zmienia barwę na bardziej szarą niż czarną i to nie ze względu na rekrystalizację KNO3 a lepsze wymieszanie składników. Ilość wody z kroplą płynu do naczyń to 20g/100g pcz.
I sram czy ktoś usman czy ruski bo i cyrylicę znam i angielski Inna sprawa, że gdyby było tak jak A. piszesz to by u "ruskich" nie było gospodarki na poziomie Hiszpanii i picia brzozówki
Pozdrawiam |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
A_O Gość
|
Wysłany: Pią Sie 20, 2010 11:53 am Temat postu: |
|
|
CTX napisał: | ... z moich obserwacji natomiast wynika, że pcz po przegryzaniu wodą zmienia barwę na bardziej szarą niż czarną |
To jeszcze napisz jaką barwę miała wyjściowa mieszanka. Nie ma co się dziwić komuś kto czyta te czy inne fora, że każdy co innego pisze :-0.
Skoro mamy mix: KNO3/C/S to mieszanka musi po przegryzaniu stać się ciemniejsza skoro KNO3 wnika w drobiny C czyli tego węgla "powierzchniowego" widocznego dla oka jest więcej. Innej opcji nie ma chyba, że wody jest za dużo bo wtedy mamy proces odwrotny i mieszanka jaśnieje (KNO3 migruje na powierzchnię cząstek mieszanki).
A. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
CTX Gość
|
Wysłany: Pią Sie 20, 2010 6:44 pm Temat postu: |
|
|
Wyjściowa mieszanka ma kolor czarny, coś jak wyłączony monitor CRT/kineskop tv podświetlony latarką (czyli leciutko szarawy)
W młynie kulowym proch (nie przegryzany, czarny, składniki po kilka godzin kręcone z kulkami) jest spryskany ze zraszacza do mycia okien tylko tyle aby był lekko wilgotny, mielony sumarycznie kilka godzin, czasem jest otwierany, podsuszany i znów mielony. Następnie prasowanie w lewarku samochodowym, suszenie i.... :O Proch ma wyraźnie barwę bardziej szarą niż czarną. I w kółkach i po rozkruszeniu również.
Nie jest to jakaś drastyczna zmiana w kolorze ale dobrze zauważalna.
Dokładnie widać wyjaśnienie tego prochu. Po zwilżeniu powraca kolor czarny.
Próbowałem robić zdjęcia ale po wrzuceniu na komputer nie widzę sensu... |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
A_O Gość
|
Wysłany: Pią Sie 20, 2010 8:13 pm Temat postu: |
|
|
lamerwd napisał: | wystarczy dobrze zmielić, sprasować, zgranulować no i ewentualnie rozfrakcjonować. Ostatnio PCz po takich zabiegach wyszedł mi prawdopodobnie lepszy niż komercyjny chiński lift z kupnych kulek moździerzowych . |
Ale aby sprasować musisz dodać jakiegoś rozpuszczalnika i pewno było to kilka % wody. Potwierdzam, że nr 1 (przy właściwym węglu) to rozdrobnienie składników. Rola wody jest ważna ponieważ tylko dzięki niej uda sie wprowadzić KNO3 do wnętrza drobin węgla drzewnego. Gdy wody jest tyle, że sobie chlupocze pomiędzy składnikami prochu, wtedy woda może jedynie pełnić ważną rolę bhp ponieważ gdy jest więcej jak 15 %, PCZ się nie pali.
Lifta i to dobrego zrobimy tylko z mieszanki silnie zmielonych składników ale zalecam wymieszać je z dodatkiem maks. 5 % wody. Powtórzę, wprowadza ona KNO3 do wnętrza węgla. Jeśli wody będzie więcej to saletra będzie wykrystalizowywała nie tylko w węglu ale i pomiędzy nim a siarką. Jeśli uzyskane mikro kryształy KNO3 będą większe od wyjściowych drobinek tego utleniacza to mamy: zysk prędkości palenia ponieważ jest saletra wprowadzona do węgla ale mamy i ubytek prędkości palenia ponieważ mamy większe kryształy saletry. I teraz co przeważy.
Gdy wilgotny proch schnie i nadal się tłucze w bębnie czy gniotowniku to nie ma problemu. Kryształy nadal są rodrabniane.
Rola przegryzania wodą jest szczególnie ważna gdy mamy silnie rozdrobnione składniki prochu i nie będziemy dalej jego tłuc. Przegryzanie musi kilka dni potrwać i dobrze aby były przy tym wahania temperatury (powietrze jest wtedy zasysane lub wytłaczane z kapilar węgla i w jej miejsce wnika roztwór saletry.
A w ogóle głos tu (osoby doświadczonej) powinni zabrać tylko Ci, którzy zrobili PCZ spełniający test NKP co niżej przypomnę :-0
Test NKP
A. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Cycu

Dołączył: 09 Paź 2005 Posty: 21
|
Wysłany: Sob Sie 21, 2010 8:27 am Temat postu: |
|
|
Witam
Co do tego testu udało mi się uzyskać takie spalanie pcz tylko z małą różnica ze nie kombinowałem z przegryzaniem aż tak. Co prawda dość długo mieliłem składniki a wody dodałem tylko odrobinę żeby pcz zrobił się delikatnie wilgotny. Więcej wody sprawiało ze podczas prasowania woda mi wyciekała z prasy . pcz prasowałem stopniowo żeby pozbyć się całego powietrza z "placka" pcz. Po wysuszeniu pcz był potwornie twardy, ale palił się przepięknie na 4" szelkę ponad 300g dawałem 10gram pcz. Aż miło się wspomina te chwile, które już nie wrócą  _________________ Ja tego nie pisałem  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
CTX Gość
|
Wysłany: Sob Wrz 11, 2010 11:43 am Temat postu: |
|
|
A_O napisał: |
A w ogóle głos tu (osoby doświadczonej) powinni zabrać tylko Ci, którzy zrobili PCZ spełniający test NKP co niżej przypomnę :-0
|
Znalezione gdzieś na necie:
Zaraz po mieleniu:
http://img405.imageshack.us/img405/8026/zdjcie0540.jpg
NKP:
http://www.youtube.com/watch?v=Jz4aDAwh8oQ
Kartka po teście:
http://img443.imageshack.us/img443/7995/zdjcie0543j.jpg
Węgiel grillowy, bez prasowania. Przy mieleniu tyle wilgoci ile sam sobie nabrał z powietrza czyli wystarczająca ilość żeby się jedynie zbrylić w coś co po dotknięciu palcem rozpada się na pył. W sumie nie wiem dlaczego tak się dzieje. Po iluś godzinach w kulowcu proch zaczyna przypominać na pierwszy rzut oka piasek z cementem. Oczywiście w niczym to nie przeszkadza, myślę, że to wina właściwości elektrostatycznych siarki ;]
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
rex123

Dołączył: 12 Sty 2007 Posty: 53
|
Wysłany: Pon Wrz 13, 2010 6:17 pm Temat postu: |
|
|
Pamiętam, że uwielbiałem w konsystencji dobrze zmielony proch czarny! Jest taki delikatny, uwielbiałem go przesypywac i mieszac pałeczkami.
A proch CTX świetny, ale myślę ze powinienes go troszkę podsuszyc
Na zdjeciu mam wrazenie ze dosc mocno sie zbryla. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
CTX Gość
|
Wysłany: Pon Wrz 13, 2010 6:35 pm Temat postu: |
|
|
rex123 napisał: | Pamiętam, że uwielbiałem w konsystencji dobrze zmielony proch czarny! Jest taki delikatny, uwielbiałem go przesypywac i mieszac pałeczkami. |
Dziewczyna jest lepsza
Cytat: | A proch CTX świetny, ale myślę ze powinienes go troszkę podsuszyc
Na zdjeciu mam wrazenie ze dosc mocno sie zbryla. |
To nie moje, to zdjęcia i film znalezione na necie
Owszem, jednak wina leżała w niewielkiej wilgotności. Po sprasowaniu i wysuszeniu a następnie rozfrakcjonowaniu pali się jeszcze lepiej, jest stabilny i w ogóle.
Jednak węgiel należy wypalać samemu i to najlepiej w kontrolowanych warunkach. Przy węglu wierzbowym a nie szajsowatym grillowym nie powstają iskry i nie ma czarnych kropek niedopalonego węgla na kartce po NKP.  |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Macex111

Dołączył: 25 Gru 2007 Posty: 76 Skąd: się tu wziąłem ??
|
Wysłany: Czw Sty 06, 2011 8:37 pm Temat postu: |
|
|
ja mam takie pytanie czy maczka prochowa ktora na kartce papieru pozostawia jakiest tam syfki ale nie przepala kartki potrzeba aby byla jeszcze mocniej mielona ?? |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
malutki .45
Dołączył: 29 Kwi 2008 Posty: 96 Skąd: ze Wschodu
|
Wysłany: Czw Sty 06, 2011 10:28 pm Temat postu: |
|
|
To zależy na czym ci zależy ale do szelek wystarczy(zgranulowana oczywiście). |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Macex111

Dołączył: 25 Gru 2007 Posty: 76 Skąd: się tu wziąłem ??
|
Wysłany: Pią Sty 07, 2011 10:41 pm Temat postu: |
|
|
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
bazyl94

Dołączył: 08 Lip 2010 Posty: 23
|
Wysłany: Nie Sty 09, 2011 1:10 pm Temat postu: |
|
|
Ps jest tam włos po prawej dolnej stronie zdjęcia
Widzę że mieliłeś co najmniej 6h w dobrym młynku.
Na moje oko jest idealny na Lifta.
Na Brust'a należało by zobaczyć spalanie.
Macex111 napisał: | tak wiem dopiero pozniej zauwazylem wlosa ;d tak mielony byl ok. 6h na lifta zgranulowalem sobie 80g a reszta do black matchow , na bursta najlepiej dac na nosniku. Granulat jak i meal nie przepala kartki  |
Ma się to wprawne oko .
Jak nie przepala meal to super ,spokojnie można granul dawać na brusta (albo na nośniku).
Ja używam trocin jakie znalazłem po wycince drzew ,odsiałem mączkę drzewną i mniejsze trocinki powybierałem liście i kawałki kory , sprawuje się zacnie jak będę miał wenę i jakiś dzień wolnego to, może zrobię teściki
/edycja P2/ |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
tutek
Dołączył: 03 Sty 2011 Posty: 15 Skąd: z kątowni
|
Wysłany: Nie Sty 09, 2011 3:12 pm Temat postu: |
|
|
Czy kolega jakoś specjalnie preparuje te trociny przed pokrywaniem że nie tlą sie długo po spaleniu prochu?. Mnie niestety iskry z bursta na nośniku spadają aż do ziemi i to z bardzo wysoka (szelka 6 cali).
Ani to ładne ani bezpieczne, wolałbym żeby nic nie spadało zwłaszcza jak się coś odpala gdy jest sucho. |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|